
{"id":1588,"date":"2010-03-02T08:00:40","date_gmt":"2010-03-02T07:00:40","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1588"},"modified":"2010-03-05T20:57:15","modified_gmt":"2010-03-05T19:57:15","slug":"przyprawy-z-rajskiej-wyspy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/03\/02\/przyprawy-z-rajskiej-wyspy\/","title":{"rendered":"Przyprawy z rajskiej wyspy"},"content":{"rendered":"<p>My\u015bl o tym, \u017ce wkr\u00f3tce b\u0119d\u0119 wygrzewa\u0142 ko\u015bci nad ciep\u0142ym morzem (nie tylko Alicja ma takie mo\u017cliwo\u015bci) wywo\u0142a\u0142a wspomnienia wyprawy sprzed dw\u00f3ch lat. Na Sri Lance, po staremu nazywanej Cejlonem, jad\u0142em wspania\u0142e owoce,\u00a0 doskona\u0142e ryby i owoce morza oraz ry\u017c z dziesi\u0105tkami odmian curry.<\/p>\n<p>Wszystkie cejlo\u0144skie dania by\u0142y mocno przyprawiane. Nie na darmo pchali si\u0119 tam Europejczycy i krew przelewali, walcz\u0105c mi\u0119dzy sob\u0105 oraz podbijaj\u0105c miejscowe ludy. To wszystko w\u0142a\u015bnie przez czy raczej dla przypraw. Imbir, go\u017adziki, cynamon, ga\u0142ka muszkato\u0142owa wabi\u0142a \u017ceglarzy i zbir\u00f3w. A potem, gdy opuszczali wody Oceanu Spokojnego z \u0142adowniami wype\u0142nionymi pachn\u0105cym towarem wiedzieli, \u017ce zdobyli wielkie bogactwo. To w\u0142a\u015bnie na przyprawach wzbogaci\u0142a si\u0119 Wenecja. Na Wyspach Korzennych powsta\u0142y podwaliny ekonomicznego mocarstwa jakim by\u0142a i jest Holandia. Wspomnie\u0107 trzeba jeszcze Angli\u0119 i Portugali\u0119. No i nas czyli Adamczewskich, kt\u00f3rzy co prawda nie zdobyli\u015bmy na Cejlonie milion\u00f3w ale za to sporo wiedzy (i przepis\u00f3w), kt\u00f3rymi dzielili\u015bmy i dzielimy nadal z przyjaci\u00f3\u0142mi bli\u017cszymi i dalszymi.<br \/>\nDzi\u015b odcinek o wielkiej tr\u00f3jcy czyli trzech podstawowych przyprawach.<\/p>\n<p>\u00a0&#8222;Imbir podziemne k\u0142\u0105cze atrakcyjnej ro\u015bliny kwiatowej, jest powszechnie u\u017cywany w kuchniach Azji, gdzie pod wzgl\u0119dem wa\u017cno\u015bci ust\u0119puje jedynie soli. W tropikalnej Azji uprawia si\u0119 go od ponad 3000 lat, chocia\u017c jego pochodzenie jest nie znane. Imbiru u\u017cywano te\u017c na Bliskim Wschodzie i w po\u0142udniowej Europie na d\u0142ugo przed Rzymianami. Portugalczycy przywie\u017ali go do Afryki, Hiszpanie do Indii Zachodnich (ju\u017c w XVI w. handlowali oni jamajskim imbirem). Przyprawa ta, o \u015bwie\u017cym, korzennym zapachu pasuje do wielu potraw, zar\u00f3wno s\u0142odkich, jak i pikatnych, chocia\u017c tylko na Wschodzie imbir jest wykorzystywany w pe\u0142ni. Znajdziemy go w wielu formach: \u015bwie\u017cy, suszony, marynowany, w syropie i kandyzowany. W kuchni chi\u0144skiej \u015bwie\u017cy imbir uwa\u017ca si\u0119 za lepszy od suszonego. Siekany, kruszony, krojony na w\u0105skie paski, imbir jest dodawany do niezliczonych potraw mi\u0119snych, rybnych i warzywnych. R\u00f3\u017cowy marynowany imbir, zwany w Japonii gari, to typowy dodatek do sushi. Japo\u0144czycy maj\u0105 te\u017c specjalny przyrz\u0105d, oroshigane, u\u017cywany do tarcia \u015bwie\u017cego imbiru.<\/p>\n<p>Cynamon, ta s\u0142odka przyprawa o delikatnym aromacie pochodzi ze Sri Lanki, chocia\u017c obecnie uprawia si\u0119 j\u0105 w wi\u0119kszo\u015bci kraj\u00f3w o gor\u0105cym, wilgotnym tropikalnym klimacie. Wzmianki o cynamonie, jednej z najstarszych znanych przypraw, mo\u017cna znale\u017a\u0107 w Biblii i r\u0119kopisach sanskryckich. Najwcze\u015bniejsza wzmianka pochodzi z Chin, gdzie cynamon znano pod nazw\u0105 kwei. Od najdawniejszych czas\u00f3w mylono go te\u017c z kasj\u0105. Przypraw\u0119 stanowi kora cynamonowa &#8211; wiecznie zielonego drzewa z rodziny wawrzynowatych. Kor\u0119 zbiera si\u0119 z ma\u0142ych ga\u0142\u0105zek, oddziela si\u0119 cenniejsz\u0105 wewn\u0119trzn\u0105 warstw\u0119 i zwija w rurk\u0119. Laska to kilka rurek w\u0142o\u017conych jedna w drug\u0105. Chocia\u017c w Europie cynamon dodaje si\u0119 przede wszystkim do s\u0142odyczy, na Bliskim Wschodzie przyprawia si\u0119 nim duszone mi\u0119so, szczeg\u00f3lnie jagni\u0119cia, a tak\u017ce nadzienie do wieprzowiny i drobiu z suszonymi owocami; \u015bwietny jest r\u00f3wnie\u017c z batatami i dyni\u0105 gotowan\u0105 na mleku.<\/p>\n<p>Go\u017adziki w\u0142a\u015bciwa ich nazwa brzmi: go\u017adzikowiec korzenny. Angielska nazwa go\u017adzik\u00f3w, cloves, pochodzi od \u0142aci\u0144skiego s\u0142owa clavus, czyli gw\u00f3\u017ad\u017a. I rzeczywi\u015bcie &#8211; te suszone p\u0105czki wiecznie zielonego go\u017adzikowca przypominaj\u0105 gwo\u017adzie. Go\u017adziki maj\u0105 d\u0142ug\u0105 i fascynuj\u0105c\u0105 histori\u0119. Pochodz\u0105 z Moluk\u00f3w, Wysp Korzennych w Po\u0142udniowo-Wschodniej Azji, i by\u0142y wykorzystywane przez chi\u0144skich kucharzy kilkaset lat p.n.e. Kiedy kraje zachodnie zacz\u0119\u0142y poszukiwa\u0107 przypraw, Moluki po wyp\u0119dzeniu w 1605 r. Portugalczyk\u00f3w zaj\u0119li Holendrzy, kt\u00f3rzy ograniczyli upraw\u0119 go\u017adzik\u00f3w do jed?nej wyspy, ale i tak do r. 1770 Francuzom uda\u0142o si\u0119 przemyci\u0107 sadzonki na Mauritius. Go\u017adzikowce rosn\u0105 tylko w tropikalnym klimacie morskim i uprawia si\u0119 je obecnie w Indonezji, Tanzanii, Malezji, na Madagaskarze, Grenadzie i Sri Lance. Go\u017adziki maj\u0105 mocny, ciep\u0142y aromat i smak. S\u0105 gorzkie; dopiero wysoka temperatura zmniejsza goryczk\u0119. Go\u017adziki s\u0105 niezb\u0119dnym dodatkiem do wielu \u015bwi\u0105tecznych ciast i herbatnik\u00f3w, a nabita go\u017adzikiem cebula podkre\u015bli smak gotowanego mi\u0119sa.&#8221; (Wielka ksi\u0119ga zi\u00f3\u0142 i przypraw)<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1589\" title=\"kobry-tanczap8060263\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/03\/kobry-tanczap8060263.jpg\" alt=\"\" width=\"390\" height=\"271\" \/><\/p>\n<p><em>Fot. Piotr Adamczewski<\/em><\/p>\n<p>Podziwiali\u015bmy te ro\u015bliny i w ogrodach botanicznych Cejlonu , i na plantacjach. A ka\u017cdej takiej wycieczce towarzyszy\u0142y r\u00f3\u017cne dziwne spotkania. M.in. takie jak na\u00a0 fotografii, a\u00a0te kobry ta\u0144cz\u0105ce podziwiali\u015bmy pod jedn\u0105 ze \u015bwi\u0105ty\u0144.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>My\u015bl o tym, \u017ce wkr\u00f3tce b\u0119d\u0119 wygrzewa\u0142 ko\u015bci nad ciep\u0142ym morzem (nie tylko Alicja ma takie mo\u017cliwo\u015bci) wywo\u0142a\u0142a wspomnienia wyprawy sprzed dw\u00f3ch lat. Na Sri Lance, po staremu nazywanej Cejlonem, jad\u0142em wspania\u0142e owoce,\u00a0 doskona\u0142e ryby i owoce morza oraz ry\u017c z dziesi\u0105tkami odmian curry. Wszystkie cejlo\u0144skie dania by\u0142y mocno przyprawiane. Nie na darmo pchali si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1588"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1588"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1588\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1588"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1588"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1588"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}