
{"id":16054,"date":"2016-02-12T07:00:17","date_gmt":"2016-02-12T06:00:17","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16054"},"modified":"2016-02-16T11:26:48","modified_gmt":"2016-02-16T10:26:48","slug":"w-urugwaju-krew-sie-leje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2016\/02\/12\/w-urugwaju-krew-sie-leje\/","title":{"rendered":"W Urugwaju krew si\u0119 leje"},"content":{"rendered":"<p>Od stuleci krew jest afrodyzjakiem bardzo cenionym przez Indian urugwajskich. Nie ma wi\u0119c tu \u015bwi\u0105t bez potraw ociekaj\u0105cych wo\u0142ow\u0105 krwi\u0105. Dopiero po zjedzeniu (jak dla nas gigantycznych porcji) pol\u0119dwicy czy ud\u017aca miejscowa ludno\u015b\u0107 rusza do zabawy. Niezwykle smakowicie opisa\u0142 te obyczaje by\u0142y ambasador Polski w Urugwaju Jaros\u0142aw Guga\u0142a.<br \/>\n<!--more--><\/p>\n<blockquote><p>W Urugwaju je si\u0119 przede wszystkim mi\u0119\u00adso. Specjalno\u015bci\u0105 tamtejszej kuchni jest parrilla (czytaj \u201eparijia&#8221;), czyli mi\u0119sne rozmaito\u00ad\u015bci z grilla opiekane nad \u017carem ze specjalne\u00adgo drewna, kt\u00f3re zw\u0105 tam <em>monte. <\/em>Mo\u017cna je ku\u00adpi\u0107 na wielu bazarach powi\u0105zane w p\u0119czki lub zam\u00f3wi\u0107 u dostawc\u00f3w. Tego paliwa w \u017cadnym urugwajskim domu nie mo\u017ce zabrakn\u0105\u0107, gdy\u017c w ka\u017cdy weekend rodziny i przyjaciele spotyka\u00adj\u0105 si\u0119 przy parrilli i biesiaduj\u0105. Nie ma w Monte\u00advideo domu czy eleganckiego apartamentu bez parrilli. Na parrilli przygotowuje si\u0119 tradycyjne asado, czyli mi\u0119sn\u0105 uczt\u0119.<\/p>\n<p>Trzeba kupi\u0107 du\u017co mi\u0119sa i jego przetwo\u00adr\u00f3w, np. specjalne kie\u0142baski, kt\u00f3re wyst\u0119puj\u0105 w trzech rodzajach: najbardziej typowe, przypo\u00adminaj\u0105ce nasz\u0105 bia\u0142\u0105 kie\u0142bas\u0119, z papryk\u0105, cienkie i chude, zwijane tak, jak si\u0119 zwija liny na po\u00adk\u0142adzie jachtu, oraz drobiowe. Podaje si\u0119 r\u00f3w\u00adnie\u017c piersi drobiowe, kotlety odpowiadaj\u0105ce na\u00adszemu antrykotowi oraz \u017cebra wolowe z kawa\u0142\u00adkami ko\u015bci, poci\u0119te w d\u0142ugie pasy. To najwa\u017c\u00adniejsza cz\u0119\u015b\u0107 biesiady, od kt\u00f3rej bierze ona swoj\u0105 nazw\u0119, czyli <em>asado.<\/em><\/p>\n<p>Zebra wo\u0142owe s\u0105 twarde i takie powinny by\u0107. Polacy cz\u0119sto na to narzekaj\u0105. U nas z niewiado\u00admych powod\u00f3w uznaje si\u0119, \u017ce dobre mi\u0119so mu\u00adsi by\u0107 mi\u0119kkie&#8230; To jednak zwyczajny przes\u0105d i brak wiedzy. Dobre asado jest niedo\u015bcignione w smaku. Wykrawa si\u0119 z niego tylko czerwone mi\u0119so. Reszt\u0119 dostaj\u0105 psy.<\/p>\n<p>Polacy wpadaj\u0105 jednak w zachwyt przy koron\u00adnej mi\u0119snej specjalno\u015bci Urugwaju, czyli <em>lomo. <\/em>To po naszemu pol\u0119dwica wo\u0142owa. Podawana jest w dw\u00f3ch porcjach: <em>lomo <\/em>(ponad kilogram czyste\u00adgo mi\u0119sa) oraz <em>petit lomo, <\/em>czyli ma\u0142a pol\u0119dwiczka dla dzieci i dam, kt\u00f3rej waga waha si\u0119 od 70 do 80 dkg&#8230; Do tego podaje si\u0119 jeszcze rozmaite podroby i ich wymy\u015blne kombinacje. Na t\u0119 cz\u0119\u015b\u0107 <em>asado <\/em>Polacy nie chc\u0105 nawet spojrze\u0107. A to b\u0142\u0105d, bo tu w\u0142a\u015bnie najlepiej objawia si\u0119 geniusz uru\u00adgwajskiej kuchni. Wspaniale smakuje tamtejsza kaszanka, kt\u00f3ra wyst\u0119puje z dw\u00f3ch smakach: s\u0142onym i s\u0142odkim. S\u0142ona jest podobna do naszej, s\u0142od\u00adka jest z miodem i rodzynkami. Rewelacja!!!<\/p>\n<p>Kr\u00f3lewskim przysmakiem w kategorii podrob\u00f3w jest <em>molleja, <\/em>czyli grasica. Sk\u0142ada si\u0119 g\u0142\u00f3w\u00adnie z delikatnego t\u0142uszczu. Musi by\u0107 umiej\u0119t\u00adnie przysma\u017cona, bardzo \u0142atwo j\u0105 zepsu\u0107. Jest droga, ale warta swojej ceny. W Polsce uznawa\u00adna za niejadaln\u0105&#8230; Jeste\u015bmy tu strasznymi igno\u00adrantami. No, ale czego mo\u017cna si\u0119 spodziewa\u0107 po narodzie, kt\u00f3ry spo\u017cywa g\u0142\u00f3wnie wieprzowi\u00adn\u0119, kt\u00f3ra jest nad La Plat\u0105 uznawana za najta\u0144sze i najgorsze mi\u0119so. Z jednym wyj\u0105tkiem. Jest nim <em>lech\u00f3n, <\/em>czyli malutkie prosi\u0119, kt\u00f3re ssie je\u00addynie mleko matki. Sma\u017cone w ca\u0142o\u015bci i tak po\u00addawane &#8211; bywa przysmakiem asado.(\u2026)<\/p>\n<p>Mi\u0119sa si\u0119 nie przyprawia!!! Za nic w \u015bwiecie nie wolno moczy\u0107 go w \u017cadnym sosie ani innym uzdatniaczu. Dobre mi\u0119so ma w\u0142asny wspania\u0142y smak. Jedynym dopuszczal\u00adnym dodatkiem jest sos <em>chimichurri <\/em>przyrz\u0105dzany z mieszaniny zi\u00f3\u0142, drobno posiekanego czosnku albo szalotki z dodatkiem oliwy i octu. <em>Chimichurri <\/em>podaje si\u0119 razem z mi\u0119sem. Nie wolno nim mi\u0119sa smarowa\u0107 w czasie pieczenia! Je\u015bli mi\u0119so wymaga moczenia w czym\u015b &#8211; to znaczy, \u017ce jest pod\u0142ego gatunku albo nie\u015bwie\u017ce i lepiej go nie je\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Do takiej ilo\u015bci mi\u0119sa trzeba pi\u0107 du\u017co wina!(\u2026).<\/p><\/blockquote>\n<p>Najwi\u0119cej krwi wo\u0142owej leje si\u0119 w \u015bwi\u0119to mi\u0142o\u015bci, czyli w walentynki. A to w\u0142a\u015bnie ta pora. Szykujcie si\u0119 wi\u0119c do asado!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od stuleci krew jest afrodyzjakiem bardzo cenionym przez Indian urugwajskich. Nie ma wi\u0119c tu \u015bwi\u0105t bez potraw ociekaj\u0105cych wo\u0142ow\u0105 krwi\u0105. Dopiero po zjedzeniu (jak dla nas gigantycznych porcji) pol\u0119dwicy czy ud\u017aca miejscowa ludno\u015b\u0107 rusza do zabawy. Niezwykle smakowicie opisa\u0142 te obyczaje by\u0142y ambasador Polski w Urugwaju Jaros\u0142aw Guga\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16054"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16054"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16054\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16069,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16054\/revisions\/16069"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16054"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16054"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16054"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}