
{"id":16059,"date":"2016-02-16T07:00:56","date_gmt":"2016-02-16T06:00:56","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16059"},"modified":"2016-02-16T11:14:23","modified_gmt":"2016-02-16T10:14:23","slug":"zakochac-sie-mozna-i-w-zaawansowanym-wieku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2016\/02\/16\/zakochac-sie-mozna-i-w-zaawansowanym-wieku\/","title":{"rendered":"Zakocha\u0107 si\u0119 mo\u017cna i w zaawansowanym wieku"},"content":{"rendered":"<p>O mojej ca\u0142kiem doros\u0142ej mi\u0142o\u015bci do szpinaku, kt\u00f3rego nie znosi\u0142em w m\u0142odo\u015bci, ju\u017c pisa\u0142em. Tym razem przejd\u017amy na inne kolory.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nOd paru lat narasta we mnie coraz g\u0142\u0119bsze uczucie do warzyw koloru pomara\u0144czowego i krwistoczerwonego, czyli do marchewki i burak\u00f3w.<\/p>\n<p>Oj, jak ja nie znosi\u0142em marchewki. Dzi\u015b lubi\u0119 j\u0105 w ka\u017cdej postaci. Prawie jak Jamie Oliver, kt\u00f3rego wynurzenia na ten temat ju\u017c przytacza\u0142em, ale pewne prawdy warto powtarza\u0107 bez ko\u0144ca:<\/p>\n<p>\u201eMarchew pochodzi ze \u015arodkowego Wschodu, gdzie jada si\u0119 j\u0105 od tysi\u0119cy lat, lecz dopiero Holendrzy w szesnastym wieku zacz\u0119li uprawia\u0107 jej pomara\u0144czo\u00adw\u0105 odmian\u0119 dla uczczenia barw swego Domu Panuj\u0105cego. Tymczasem istnie\u00adje bardzo wiele odmian marchwi, kt\u00f3\u00adrej korzenie maj\u0105 inn\u0105 barw\u0119 i kszta\u0142t. Spr\u00f3buj ich poszuka\u0107 w dobrych super\u00admarketach albo zam\u00f3w nasiona przez internet. By\u0107 mo\u017ce uda ci si\u0119 natrafi\u0107 na \u017c\u00f3\u0142te, r\u00f3\u017cowe, bia\u0142e, czerwone, a nawet fioletowe i czarne. To naprawd\u0119 fascynuj\u0105ce! Najlepiej za\u00adcznij uprawia\u0107 je samemu.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/02\/Marchew-z-makiem.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/02\/Marchew-z-makiem-1024x768.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"620\" height=\"465\" class=\"aligncenter size-large wp-image-16062\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/02\/Marchew-z-makiem-1024x768.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/02\/Marchew-z-makiem-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Je\u017celi masz w ogrodzie mato miejsca, posiej je na grz\u0105dkach razem z kwiatami. Ja w mi\u00adnionym roku uprawia\u0142em marchew na\u00adwet w wiaderkach, r\u0119kawach foliowych i doniczkach. To warzywo nigdy ci\u0119 nie zawiedzie.<\/p>\n<p>W por\u00f3wnaniu z marchwi\u0105, buraki s\u0105 wr\u0119cz\u00a0niedoceniane. Najcz\u0119\u015bciej\u00a0kupujemy zwykle buraki czerwone marynowane w s\u0142oikach. Tymczasem, podobnie, jak w przypadku marchwi, istniej\u0105 r\u00f3\u017cne i\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 kolorowe odmiany burak\u00f3w &#8211; od bia\u00ad\u0142ych, przez \u017c\u00f3\u0142te, a\u017c po pasiaste. Jak ju\u017c wspomnia\u0142em, mo\u017cna je przyrz\u0105dza\u0107 tak samo jak marchew. Wyobra\u017a sobie, \u017ce stawiasz na stole fantastyczn\u0105 piecze\u0144 z chrupi\u0105cymi ziemniakami, a obok tego co\u015b zupe\u0142nie zaskakuj\u0105cego &#8211; pie\u00adczone buraki. Kto wie, czy nie oka\u017c\u0105 si\u0119 gwiazd\u0105 wieczoru? Buraki mo\u017cna ugo\u00adtowa\u0107 w zupie, ugotowa\u0107 i poda\u0107 z sosem, upiec, ugotowa\u0107 na parze, usma\u017cy\u0107 albo doda\u0107 na surowo do sa\u0142at\u00adki lub sur\u00f3wki. Nie ograniczaj si\u0119 tylko do tej lektury. W\u0142\u0105cz i buraki na sta\u0142e do swego jad\u0142ospisu!\u201d.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O mojej ca\u0142kiem doros\u0142ej mi\u0142o\u015bci do szpinaku, kt\u00f3rego nie znosi\u0142em w m\u0142odo\u015bci, ju\u017c pisa\u0142em. Tym razem przejd\u017amy na inne kolory.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16059"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16059"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16059\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16066,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16059\/revisions\/16066"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16059"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16059"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16059"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}