
{"id":16195,"date":"2016-05-30T07:30:08","date_gmt":"2016-05-30T05:30:08","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16195"},"modified":"2016-05-23T12:52:33","modified_gmt":"2016-05-23T10:52:33","slug":"lzy-sziwy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2016\/05\/30\/lzy-sziwy\/","title":{"rendered":"\u0141zy Sziwy"},"content":{"rendered":"<p>Na \u017cyczenie Czytelnik\u00f3w bloga Piotra Adamczewskiego kolejno b\u0119dziemy publikowa\u0107 felietony, jakie pisa\u0142 dla POLITYKI. Poni\u017cszy ukaza\u0142 si\u0119 w numerze 45\/2015.<\/p>\n<p>Niemal po\u0142owa ludno\u015bci Ziemi jada ry\u017c. Pono\u0107 najpierw pojawi\u0142 si\u0119 w Indiach, a ju\u017c 5 tys. lat temu by\u0142 g\u0142\u00f3wnym daniem Chi\u0144czyk\u00f3w.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nBia\u0142e ziarenka p\u0119czniej\u0105ce pod wp\u0142ywem wody stanowi\u0105 podstaw\u0119 wy\u017cywienia w najubo\u017cszych regionach \u015bwiata. A jednocze\u015bnie ten sam ry\u017c bywa na sto\u0142ach ludzi bogatych (i czasem przejedzonych) w postaci najbardziej wyrafinowanych da\u0144, jak risotto czy paella.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/20090817.jpg\" rel=\"attachment wp-att-16196\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/20090817-1024x815.jpg\" alt=\"20090817\" width=\"620\" height=\"493\" class=\"aligncenter size-large wp-image-16196\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/20090817-1024x815.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/20090817-300x239.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/20090817-768x611.jpg 768w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/05\/20090817.jpg 1319w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Oby ci si\u0119 nigdy nie przypali\u0142 ry\u017c \u2013 to nie jest banalne stwierdzenie, zw\u0142aszcza w ustach Chi\u0144czyka. Takie \u017cyczenia sk\u0142adaj\u0105 sobie mieszka\u0144cy Chin w Nowy Rok. Codziennie za\u015b na powitanie, zamiast naszego dzie\u0144 dobry, kulturalny Chi\u0144czyk do mi\u0142ej Chinki m\u00f3wi: Czy jad\u0142a\u015b dzisiaj ry\u017c? Jest ry\u017cowe porzekad\u0142o i na nieszcz\u0119\u015bliwe przypadki. Gdy mieszkaniec najludniejszego pa\u0144stwa \u015bwiata straci prac\u0119, s\u0105siedzi m\u00f3wi\u0105 o nim ze smutkiem, \u017ce pot\u0142uk\u0142a si\u0119 jego miseczka na ry\u017c.<\/p>\n<p>Wszystko to \u015bwiadczy, jak wa\u017cny jest ry\u017c. I to nie tylko w Chinach. Stanowi on bowiem podstaw\u0119 codziennego wy\u017cywienia niemal po\u0142owy ludzko\u015bci. A jakie by\u0142y tego pocz\u0105tki?<\/p>\n<p>Wed\u0142ug bardzo starej hinduskiej legendy b\u00f3g Sziwa zap\u0142on\u0105\u0142 grzeszn\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 do pi\u0119knej dziewczyny. \u015alicznotka zgodzi\u0142a si\u0119 mu ulec pod warunkiem otrzymania niezwyk\u0142ego prezentu. Za\u017c\u0105da\u0142a bowiem po\u017cywienia, kt\u00f3rego nigdy nie zabraknie. Sziwa \u2013 jak to b\u00f3g \u2013 nie lubi\u0142 stawiania \u017cadnych warunk\u00f3w. Zgwa\u0142ci\u0142 wi\u0119c wybrank\u0119 i zostawi\u0142 na pastw\u0119 losu. Ta za\u015b zha\u0144biona nie wytrzyma\u0142a wstydu i umar\u0142a.<\/p>\n<p>Pogr\u0105\u017cony w rozpaczy Sziwa zap\u0142aka\u0142 nad grobem kochanki. I \u0142ka\u0142 tak 40 dni. Ziemia rozmi\u0119k\u0142a i sta\u0142a si\u0119 b\u0142otnista, a wkr\u00f3tce nad wodnym rozlewiskiem pojawi\u0142a si\u0119 zielona ro\u015blinka, obfituj\u0105ca w liczne ziarna. I to by\u0142 w\u0142a\u015bnie ry\u017c. Prawdziwy triumf mi\u0142o\u015bci nad brutaln\u0105 si\u0142\u0105.<\/p>\n<p>Ta wzruszaj\u0105ca historia podobno wydarzy\u0142a si\u0119 w Indiach. Potem ry\u017cowe pola rozprzestrzenia\u0142y si\u0119 b\u0142yskawicznie po ca\u0142ej Azji. 5 tys. lat temu ry\u017c by\u0142 g\u0142\u00f3wnym daniem Chi\u0144czyk\u00f3w. Wkr\u00f3tce zajadali si\u0119 nim ju\u017c mieszka\u0144cy Persji, Mezopotamii, Egiptu, Syrii. W IV w. przed nasz\u0105 er\u0105 trafi\u0142 tak\u017ce do Grecji, dok\u0105d przywi\u00f3z\u0142 go Aleksander Macedo\u0144ski powracaj\u0105cy z wyprawy do Indii.<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki Arabom, kt\u00f3rzy rozsmakowali si\u0119 w bia\u0142ych ziarenkach i rozpropagowali ry\u017c w ca\u0142ej Afryce P\u00f3\u0142nocnej, trafi\u0142 on tak\u017ce na P\u00f3\u0142wysep Iberyjski. W dzisiejszej Hiszpanii i Portugalii przyj\u0105\u0142 si\u0119 szybko i znalaz\u0142 dogodne warunki wegetacji. Stamt\u0105d dop\u0142yn\u0105\u0142 do Italii i trafi\u0142 na sto\u0142y patrycjuszy. Gdy jednak w dorzeczu Padu rozpocz\u0119to jego upraw\u0119, ry\u017c potania\u0142 i sta\u0142 si\u0119 powszechnie dost\u0119pny. A risotto (obok paelli z Walencji) jest najpopularniejsz\u0105 i najbardziej znan\u0105 potraw\u0105 z ry\u017cu w Europie.<\/p>\n<p>Lubi\u0105 i jedz\u0105 dzi\u015b ry\u017c tak\u017ce mieszka\u0144cy Skandynawii. W Finlandii np. te pyszne ziarna uznano za symbol \u017cycia i p\u0142odno\u015bci. Obrzuca si\u0119 wi\u0119c ry\u017cem pary m\u0142ode tu\u017c po uroczysto\u015bci za\u015blubin. Obyczaj ten znany jest te\u017c w innych krajach. R\u00f3wnie\u017c w Polsce. Ale tylko Finowie po obsypaniu m\u0142odej m\u0119\u017catki ry\u017cem rzucaj\u0105 si\u0119, by policzy\u0107, ile ziarenek zosta\u0142o jej we w\u0142osach. To wa\u017cna wr\u00f3\u017cba: ile ziaren na g\u0142owie, tyle dzieci w ko\u0142ysce. Jednak jak dot\u0105d Finlandia nie jest najludniejszym krajem Europy.<\/p>\n<p>Na koniec \u2013 troch\u0119 wbrew w\u0142asnym obyczajom, bo nie przywi\u0105zuj\u0119 wagi do zdrowotnych walor\u00f3w jedzenia, zawierzaj\u0105c swemu smakowi \u2013 przytocz\u0119 (ku zadowoleniu hipochondryk\u00f3w i zwolennik\u00f3w zdrowej diety) kilka informacji o ry\u017cu w piramidzie \u017cywieniowej. Ot\u00f3\u017c, jak twierdz\u0105 uczeni, ry\u017c jest doskona\u0142ym \u017ar\u00f3d\u0142em energii, bo zawiera du\u017co w\u0119glowodan\u00f3w. A one podobno powinny stanowi\u0107 oko\u0142o 55 proc. warto\u015bci kalorycznej codziennej zdrowej diety. 10 dag ry\u017cu to za\u015b 330 kcal. Ry\u017c zawiera tak\u017ce sporo potasu, kt\u00f3ry reguluje ci\u015bnienie krwi; wiele magnezu poprawiaj\u0105cego koncentracj\u0119, \u017celaza oraz cynku wp\u0142ywaj\u0105cych dobrze na og\u00f3ln\u0105 odporno\u015b\u0107 organizmu. Posiada te\u017c tiamin\u0119, czyli witamin\u0119 B1, a tak\u017ce niacyn\u0119, czyli witamin\u0119 PP, kt\u00f3re maj\u0105 podstawowe znaczenie dla pracy uk\u0142adu nerwowego i zachowania dobrego samopoczucia. Ogranicza r\u00f3wnie\u017c wahania cukru we krwi i zwi\u0105zane z tym napady uczucia g\u0142odu. A co za tym idzie, ry\u017c zapobiega oty\u0142o\u015bci. Jedzcie wi\u0119c ry\u017c, licz\u0105c na to, \u017ce b\u0119dziecie zdrowi, pi\u0119kni i bogaci. Ja za\u015b b\u0119d\u0119 go jad\u0142, bo mi po prostu smakuje!<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p><strong>Risotto z gorgonzol\u0105 i gruszk\u0105<\/strong><br \/>\n<em>50 dag ry\u017cu arborio, 2 niezbyt dojrza\u0142e gruszki, 1\u20132 szalotki, 2 \u0142y\u017ceczki mas\u0142a, 3 \u0142y\u017cki oliwy, kieliszek bia\u0142ego wina, szklanka bulionu (najlepiej z kury), 20 dag sera gorgonzola, \u015bwie\u017co zmielony pieprz<\/em><\/p>\n<p>1. Gruszk\u0119 (razem ze sk\u00f3rk\u0105) pokroi\u0107 w ma\u0142e kawa\u0142ki i usma\u017cy\u0107 na po\u0142owie mas\u0142a.<br \/>\n2. Cebul\u0119 i drug\u0105 gruszk\u0119 obra\u0107, cienko pokroi\u0107 i podsma\u017cy\u0107 w garnku o grubym dnie na reszcie mas\u0142a z oliw\u0105.<br \/>\n3. Ry\u017c zeszkli\u0107 na oliwie przez par\u0119 minut. Podla\u0107 winem i, ci\u0105gle mieszaj\u0105c, odparowa\u0107 p\u0142yn. Prze\u0142o\u017cy\u0107 ry\u017c na patelni\u0119 z gruszk\u0105 i szalotk\u0105. Nast\u0119pnie, ci\u0105gle mieszaj\u0105c, dodawa\u0107 porcjami gor\u0105cy bulion.<br \/>\n4. Kiedy ry\u017c jest mi\u0119kki (po ok. 20 min), doda\u0107 pokrojon\u0105 w kawa\u0142ki gorgonzol\u0119 i podsma\u017con\u0105 gruszk\u0119, wymiesza\u0107 dok\u0142adnie, przyprawi\u0107 pieprzem i poda\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na \u017cyczenie Czytelnik\u00f3w bloga Piotra Adamczewskiego kolejno b\u0119dziemy publikowa\u0107 felietony, jakie pisa\u0142 dla POLITYKI. Poni\u017cszy ukaza\u0142 si\u0119 w numerze 45\/2015. Niemal po\u0142owa ludno\u015bci Ziemi jada ry\u017c. Pono\u0107 najpierw pojawi\u0142 si\u0119 w Indiach, a ju\u017c 5 tys. lat temu by\u0142 g\u0142\u00f3wnym daniem Chi\u0144czyk\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16195"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16195"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16195\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16852,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16195\/revisions\/16852"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16195"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16195"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16195"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}