
{"id":1626,"date":"2010-03-29T08:00:03","date_gmt":"2010-03-29T07:00:03","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1626"},"modified":"2010-03-28T15:12:24","modified_gmt":"2010-03-28T14:12:24","slug":"dziury-w-serze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/03\/29\/dziury-w-serze\/","title":{"rendered":"Dziury w serze"},"content":{"rendered":"<p>Brie, Camembert, Gouda to nazwy miejscowo\u015bci we Francji i Holandii a jednocze\u015bnie nazwy wspania\u0142ych ser\u00f3w tam produkowanych. Nazwy te nie s\u0105 jednak zastrze\u017cone jako marki. Kupuj\u0105c wi\u0119c np. camembert nale\u017cy patrze\u0107 na miejsce produkcji. Prawdziwy\u00a0&#8211; powstaje w Normandii. Tak\u017ce i W\u0142osi nie zastrzegli nazwy swego sera mozarella. Dzi\u0119ki temu ca\u0142kowicie legalnie mo\u017cna\u00a0 produkowa\u0107\u00a0 mozarell\u0119 pod Warszaw\u0105.<br \/>\nMarki zastrze\u017cone, kt\u00f3rych u\u017cycie przez nie zrzeszonych producent\u00f3w jest karalne to np. francuski roquefort (produkowany w Owerni w miejscowo\u015bci Roquefort) czy grecka feta.<\/p>\n<p>Jak wida\u0107 w serowarskim \u015bwiecie panuje ba\u0142agan prawny. S\u0105 w nim spore dziury, jak w dobrym \u017c\u00f3\u0142tym ementalerze (nazwa nie zastrze\u017cona).<\/p>\n<p><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">\u00a0<\/span><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">W Holandii\u00a0u\u017cywano kamiennych kadzi, kt\u00f3re s\u0142u\u017cy\u0142y do produkcji sera podobno ju\u017c dwa tysi\u0105ce lat temu. A by\u0142o to w okolicach portowego miasta Edam. Ser edammer do dzi\u015b ma mark\u0119 jednego z najlepszych na \u015bwiecie. Cho\u0107 s\u0105 koneserzy przedk\u0142adaj\u0105cy nad edamski wo\u0144 i smak goudy &#8211; sera produkowanego w mie\u015bcie o tej samej nazwie.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">Doda\u0107 nale\u017cy, \u017ce goud\u0119 od setek lat produkuje si\u0119 w olbrzymich bry\u0142ach przypominaj\u0105cych beczki. Ta gigantomania wynika\u0142a z przyczyn transportowych. \u0141atwiej by\u0142o toczy\u0107 &#8222;beczk\u0119&#8221; goudy ni\u017c nosi\u0107 na statki mniejsze ale te\u017c ci\u0119\u017ckie bry\u0142y czy raczej gom\u00f3\u0142y edammera. A sery niderlandzkie by\u0142y eksportowane od tysi\u0105ca lat do wielu kraj\u00f3w Europy, od basenu Morza Ba\u0142tyckiego poczynaj\u0105c na Morzy \u015ar\u00f3dziemnym ko\u0144cz\u0105c. I edamski i gouda znane by\u0142y tak\u017ce mieszka\u0144com Italii.<\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 0pt;\"><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">\u00a0<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/03\/blog-kozi-z-nicei-p4280002.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-thumbnail wp-image-1627\" title=\"blog-kozi-z-nicei-p4280002\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/03\/blog-kozi-z-nicei-p4280002-150x150.jpg\" alt=\"\" width=\"150\" height=\"150\" \/><\/a><\/span><\/p>\n<p>Pogadajmy wi\u0119c dzi\u015b o serach. Tych z zastrze\u017con\u0105 nazw\u0105 i tych, kt\u00f3re mo\u017cna bezkarnie podkrada\u0107 i drukowa\u0107 etykiety na swoich wyrobach. A jest tego niema\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Brie, Camembert, Gouda to nazwy miejscowo\u015bci we Francji i Holandii a jednocze\u015bnie nazwy wspania\u0142ych ser\u00f3w tam produkowanych. Nazwy te nie s\u0105 jednak zastrze\u017cone jako marki. Kupuj\u0105c wi\u0119c np. camembert nale\u017cy patrze\u0107 na miejsce produkcji. Prawdziwy\u00a0&#8211; powstaje w Normandii. Tak\u017ce i W\u0142osi nie zastrzegli nazwy swego sera mozarella. Dzi\u0119ki temu ca\u0142kowicie legalnie mo\u017cna\u00a0 produkowa\u0107\u00a0 mozarell\u0119 pod [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1626"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1626"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1626\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1626"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1626"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1626"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}