
{"id":16371,"date":"2017-01-13T06:49:11","date_gmt":"2017-01-13T05:49:11","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16371"},"modified":"2017-01-12T21:24:43","modified_gmt":"2017-01-12T20:24:43","slug":"zycie-z-mrozonki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2017\/01\/13\/zycie-z-mrozonki\/","title":{"rendered":"\u017bycie z mro\u017conki"},"content":{"rendered":"<p>Wbrew pozorom nie b\u0119d\u0105 to uwagi dotycz\u0105ce towarzysz\u0105cej nam jeszcze dwa dni temu pogody. Odwiedzili\u015bmy w listopadzie koleg\u0119, kt\u00f3ry od niedawna pracuje w Pary\u017cu. Rodzina zosta\u0142a w Polsce i jedynie wpada do niego, wi\u0119c mieszka przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu sam, czyli prowadzi kawalerskie gospodarstwo. Nie, nic z tych rzeczy, brudne skarpetki nie walaj\u0105 si\u0119 po pod\u0142odze. Ale pozostaje problem gotowania. Nie \u017ceby nie umia\u0142, tylko gotowanie dla jednej osoby jest frustruj\u0105ce. Zwyczajnie si\u0119 nie chce. Sto\u0142\u00f3wka dla student\u00f3w i pracownik\u00f3w naukowych okaza\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie tania, co niesmaczna.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nSzukaj\u0105c jakiego\u015b rozwi\u0105zania, trafi\u0142 do sklep\u00f3w sieci Picard. Ten sklep wygl\u0105da jak uciele\u015bnienie marze\u0144 kuchennego lenia. To nie zwyk\u0142a lada ch\u0142odnicza z kilkudziesi\u0119cioma rodzajami mro\u017conek. To ca\u0142y supermarket, w kt\u00f3rym mo\u017cna kupi\u0107 wszelkie mo\u017cliwe dania, przyrz\u0105dzone i zamro\u017cone. Opr\u00f3cz tego, do czego jeste\u015bmy przyzwyczajeni, czyli mro\u017conych ryb, owoc\u00f3w morza czy warzyw i owoc\u00f3w, mo\u017cna tam kupi\u0107 ca\u0142e mn\u00f3stwo gotowych potraw. Wyb\u00f3r jest naprawd\u0119 ogromny. Reklamuj\u0105 si\u0119, \u017ce w ka\u017cdym sklepie jest 1000 produkt\u00f3w, \u017ce co roku pojawia si\u0119 200 nowo\u015bci.<\/p>\n<p>Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony wiem, \u017ce mro\u017cenie jest do\u015b\u0107 zdrow\u0105 form\u0105 konserwowania \u017cywno\u015bci. Groszek zamro\u017cony tu\u017c po zerwaniu zawiera na pewno wi\u0119cej potrzebnych substancji od\u017cywczych ni\u017c groszek z puszki, a nawet \u201e\u015bwie\u017cego\u201d, zbyt d\u0142ugo przetrzymywanego w sklepie. Zamra\u017canie \u015bwie\u017cych produkt\u00f3w pozwala unikn\u0105\u0107 dodawania konserwant\u00f3w. Z drugiej strony te wszystkie dania gotowe na pewno zawieraj\u0105 du\u017co ulepszaczy i wzmacniaczy smaku. No i, jak si\u0119 \u0142atwo domy\u015bli\u0107, nie s\u0105 zbyt smaczne.<\/p>\n<p>Niestety to pewnie i nasza przysz\u0142o\u015b\u0107. Ju\u017c teraz coraz wi\u0119cej mo\u017cna kupi\u0107 da\u0144 gotowych. Cho\u0107 posi\u0142ek prosto z fabryki brzmi moim zdaniem wyj\u0105tkowo ma\u0142o apetycznie, n&#8217;est-ce pas?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wbrew pozorom nie b\u0119d\u0105 to uwagi dotycz\u0105ce towarzysz\u0105cej nam jeszcze dwa dni temu pogody. Odwiedzili\u015bmy w listopadzie koleg\u0119, kt\u00f3ry od niedawna pracuje w Pary\u017cu. Rodzina zosta\u0142a w Polsce i jedynie wpada do niego, wi\u0119c mieszka przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu sam, czyli prowadzi kawalerskie gospodarstwo. Nie, nic z tych rzeczy, brudne skarpetki nie walaj\u0105 si\u0119 po pod\u0142odze. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":38,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16371"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/38"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16371"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16371\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16417,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16371\/revisions\/16417"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16371"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16371"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16371"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}