
{"id":16392,"date":"2016-12-27T07:12:38","date_gmt":"2016-12-27T06:12:38","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16392"},"modified":"2017-02-08T16:02:30","modified_gmt":"2017-02-08T15:02:30","slug":"umiarkowane-swieta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2016\/12\/27\/umiarkowane-swieta\/","title":{"rendered":"Umiarkowane \u015bwi\u0119ta"},"content":{"rendered":"<p>My\u015bl\u0119, \u017ce nawyk kupowania zbyt du\u017cej ilo\u015bci jedzenia nie jest u mnie przypadkowy. Opowiadania starszego pokolenia o wojennych g\u0142odach, a tak\u017ce m\u0142odo\u015b\u0107 i dzieci\u0144stwo w warunkach socjalistycznej gospodarki brak\u00f3w &#8211; zrobi\u0142y swoje.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nLubi\u0119 mie\u0107 du\u017co, zapas pozwalaj\u0105cy nakarmi\u0107 rodzin\u0119 i jeszcze par\u0119 os\u00f3b, gdyby akurat wpad\u0142y. Nieco starsi czytelnicy pami\u0119taj\u0105 zapewne \u201erzucanie\u201d r\u00f3\u017cnych towar\u00f3w do sklep\u00f3w przed \u015bwi\u0119tami i to tu\u017c przed, aby zapasy nie zu\u017cy\u0142y si\u0119 zbyt szybko. Kupowa\u0142o si\u0119 wtedy, co wpad\u0142o w r\u0119k\u0119. Teraz, kiedy mo\u017cemy w ka\u017cdej chwili kupi\u0107 dos\u0142ownie wszystko (nawet chleb, kt\u00f3ry dawnymi czasy nabywa\u0142o si\u0119 z samego rana, aby starczy\u0142o!), mog\u0142abym to robi\u0107 mniej nerwicowo. Ale c\u00f3\u017c, nie zmienia si\u0119 zwyczaju tak \u0142atwo.<\/p>\n<p>W tym roku musz\u0119 pochwali\u0107 ca\u0142\u0105 rodzin\u0119: kupili\u015bmy na wigili\u0119 (pisz\u0119 &#8222;na wigili\u0119&#8221; \u2013 bo potem si\u0119 wszyscy rozje\u017cd\u017cali i nie przyrz\u0105dzali\u015bmy ju\u017c wiele na kolejne dni \u015bwi\u0105t) tylko tyle, ile naprawd\u0119 by\u0142o potrzeba, wzajemnie si\u0119 pilnowali\u015bmy. Te nadmiarowe drobiazgi, niemal okruchy, zupe\u0142nie si\u0119 nie licz\u0105.<\/p>\n<p>Ale mieli\u015bmy przy okazji pewn\u0105 wpadk\u0119. Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na podzia\u0142 zakup\u00f3w i w ostatniej chwili okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nikt nie kupi\u0142 karpia. Wprawdzie nikt nie przepada za t\u0105 ryb\u0105, ale tradycja zobowi\u0105zuje (cho\u0107 to tradycja do\u015b\u0107 \u015bwie\u017ca, bo jeszcze wiek temu jada\u0142o si\u0119 r\u00f3\u017cne ryby, najch\u0119tniej szczupaki).<\/p>\n<p>S\u0142owem: o godzinie 12 w po\u0142udnie stan\u0119li\u015bmy wobec perspektywy braku sma\u017conej ryby. Okaza\u0142o si\u0119 na szcz\u0119\u015bcie, \u017ce w Supersamie w ch\u0142odni le\u017ca\u0142y apetyczne p\u0142aty karpia bez o\u015bci. Przy tym pochodzi\u0142y niew\u0105tpliwie z dobrej hodowli, bo by\u0142y dobrze wyp\u0142ukane, czyli nie pachnia\u0142y b\u0142otkiem i mia\u0142y \u015bwietny smak. O dziwo w czasie kolacji wszyscy, kt\u00f3rzy nie jadaj\u0105 karpia, zmietli z p\u00f3\u0142miska ca\u0142o\u015b\u0107. Nie by\u0142o go szczeg\u00f3lnie du\u017co, ale te\u017c nie pozosta\u0142 nawet jeden okruszek. Doszli\u015bmy po raz kolejny do wniosku, \u017ce wielka poda\u017c d\u00f3br nie zwi\u0119ksza na nie apetytu. Wszystkiego powinno by\u0107 w miar\u0119. Czego wszystkim Wam, Przyjaciele, nadal w tygodniu po\u015bwi\u0105tecznym \u017cyczymy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>My\u015bl\u0119, \u017ce nawyk kupowania zbyt du\u017cej ilo\u015bci jedzenia nie jest u mnie przypadkowy. Opowiadania starszego pokolenia o wojennych g\u0142odach, a tak\u017ce m\u0142odo\u015b\u0107 i dzieci\u0144stwo w warunkach socjalistycznej gospodarki brak\u00f3w &#8211; zrobi\u0142y swoje.<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16392"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16392"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16392\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16445,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16392\/revisions\/16445"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16392"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16392"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16392"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}