
{"id":16401,"date":"2016-12-31T19:39:09","date_gmt":"2016-12-31T18:39:09","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16401"},"modified":"2017-02-08T16:04:41","modified_gmt":"2017-02-08T15:04:41","slug":"sylwester","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2016\/12\/31\/sylwester\/","title":{"rendered":"Sylwester"},"content":{"rendered":"<p>Wszyscy si\u0119 zwierzaj\u0105, to i ja opowiem, co zamierzam robi\u0107 w noc sylwestrow\u0105. Sp\u0119dzam j\u0105, jak ju\u017c od paru lat, na nartach we W\u0142oszech.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nBrzmi to bardzo przyjemnie, ale ma pewne minusy. Jestem tu, bo m\u00f3j m\u0105\u017c, kt\u00f3ry jest maniakalnym instruktorem narciarskim, pracuje tu w szkole narciarskiej. Co oznacza, \u017ce przez ca\u0142y dzie\u0144 je\u017adzi z kursantami. A poniewa\u017c to <em>settimana bianca<\/em>, tradycyjne zimowe wakacje W\u0142och\u00f3w, kiedy jest drogo, trudno nam\u00f3wi\u0107 znajomych na przyjazd w tym czasie. Oto dlaczego przez wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 dnia szusuj\u0119 sama, a wok\u00f3\u0142 przetaczaj\u0105 si\u0119 wielkie w\u0142oskie rodziny.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161229_folgariida.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-large wp-image-16404\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161229_folgariida-1024x576.jpg\" alt=\"20161229_folgariida\" width=\"620\" height=\"349\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161229_folgariida-1024x576.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161229_folgariida-300x169.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161229_folgariida-768x432.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Drugi problem to w\u0142oski spos\u00f3b obchodzenia Sylwestra, kt\u00f3ry nie przestaje mnie szokowa\u0107. Pomijaj\u0105c wst\u0119pne imprezy, takie jak przejazd instruktor\u00f3w z pochodniami po stoku (m\u00f3j m\u0105\u017c te\u017c jedzie, wi\u0119c id\u0119 obejrze\u0107), zabawa zaczyna si\u0119 o 21. A polega wed\u0142ug moich obserwacji g\u0142\u00f3wnie na jedzeniu. W\u0142oskie kolacje s\u0105 zawsze obfite, ale ta sylwestrowa przechodzi wszelkie wyobra\u017cenia.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_182820.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-large wp-image-16399\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_182820-1024x576.jpg\" alt=\"20161231_182820\" width=\"620\" height=\"349\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_182820-1024x576.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_182820-300x169.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_182820-768x432.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Pami\u0119tam, \u017ce kiedy\u015b byli\u015bmy w hotelu, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a bardzo du\u017ca polska grupa. Jej szef za\u0142atwi\u0142 z obs\u0142ug\u0105, \u017ce muzyka zacznie gra\u0107 ju\u017c oko\u0142o 21.30, w przerwach mi\u0119dzy kolejnymi daniami. Polacy bawili si\u0119 \u015bwietnie, ale W\u0142osi czuli si\u0119 najwyra\u017aniej zagubieni. Przecie\u017c ka\u017cdy wie, \u017ce w Sylwestra ta\u0144ce zaczynaj\u0105 si\u0119 dopiero po p\u00f3\u0142nocy.<\/p>\n<p>Ale co by nie m\u00f3wi\u0107, wprawdzie tego jedzenia jest za du\u017co, jest podawane dla mnie zbyt p\u00f3\u017ano, ale jest naprawd\u0119 pyszne. I bardzo pi\u0119knie podane. W tym roku przebojem dekoracji potraw w naszym hotelu jest mazaniec \u2013 brzeg talerza dekoracyjnie ma\u017ani\u0119ty szerokim pasem kolorowego sosu. No i pojedyncze nitki pieczonego spaghetti uk\u0142adane na talerzach.<\/p>\n<p>Mieszkamy zwykle w przeci\u0119tnych hotelikach, ale jedzenie jest w nich zupe\u0142nie nieprzeci\u0119tne. Zreszt\u0105 pod menu popisany jest szef kuchni, kt\u00f3ry najwyra\u017aniej jest dumny ze swoich osi\u0105gni\u0119\u0107. Po zako\u0144czeniu kolacji, czyli tu\u017c przed p\u00f3\u0142noc\u0105, wychodzi z kuchni do go\u015bci i zbiera pochwa\u0142y.<\/p>\n<p>A oto i menu na tegorocznego sylwestra.<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_174738-e1483208253353.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-large wp-image-16400\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_174738-e1483208253353-576x1024.jpg\" alt=\"20161231_174738\" width=\"576\" height=\"1024\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_174738-e1483208253353-576x1024.jpg 576w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_174738-e1483208253353-169x300.jpg 169w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/20161231_174738-e1483208253353-768x1365.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 576px) 100vw, 576px\" \/><\/a>Pomi\u0119dzy kolejnymi daniami zamierzamy chodzi\u0107 na spacery. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 te\u017c, \u017ce w kinie, kt\u00f3re znajduje si\u0119 po drugiej stronie ulicy, muzyka ma gra\u0107 ju\u017c od 23. Wybierzemy wi\u0119c raczej mo\u017cliwo\u015b\u0107 pota\u0144czenia przed p\u00f3\u0142noc\u0105 ni\u017c rozkosze podniebienia. Mo\u017ce to oznacza\u0107, \u017ce ominie nas co najmniej deser.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wszyscy si\u0119 zwierzaj\u0105, to i ja opowiem, co zamierzam robi\u0107 w noc sylwestrow\u0105. Sp\u0119dzam j\u0105, jak ju\u017c od paru lat, na nartach we W\u0142oszech.<\/p>\n","protected":false},"author":38,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16401"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/38"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16401"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16401\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16447,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16401\/revisions\/16447"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16401"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16401"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16401"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}