
{"id":16470,"date":"2017-02-10T06:26:44","date_gmt":"2017-02-10T05:26:44","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16470"},"modified":"2017-02-10T15:57:19","modified_gmt":"2017-02-10T14:57:19","slug":"legendarne-potrawy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2017\/02\/10\/legendarne-potrawy\/","title":{"rendered":"Pami\u0119tne potrawy"},"content":{"rendered":"<p>S\u0105 dania, kt\u00f3re wspomina si\u0119 latami. Czasem dlatego, \u017ce s\u0105 takie smaczne. A czasami wr\u0119cz przeciwnie. Na og\u00f3\u0142 zyskuj\u0105 nazwy od imion swoich tw\u00f3rc\u00f3w. Dla mnie z dzieci\u0144stwa niezapomniany jest tort mocca cioci Janki. Nie lubi\u0119 bez i ich niezakamuflowanej s\u0142odyczy. A ten tort bezowy pami\u0119tam chyba bardziej jako dzie\u0142o sztuki plastycznej ni\u017c kulinarnej. By\u0142 taki bia\u0142y i g\u0142adziutki, i \u015bliczny.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nW naszej rodzinie s\u0142ynne jest te\u017c danie quiche lorraine. Z upodobaniem przyrz\u0105dza\u0142a je nasza wiejska s\u0105siadka Irenka. Prawdziwa dama. Wspania\u0142a t\u0142umaczka. Cudowna kompanka (ja wprawdzie by\u0142am wtedy dzieckiem, ale i dla mnie by\u0142a cudownym towarzystwem, tak to ju\u017c jest z prawdziwymi damami). Niestety do jej licznych zalet nie nale\u017ca\u0142a umiej\u0119tno\u015b\u0107 gotowania. Ale za to mia\u0142a zapa\u0142. Po wspomnianym quiche wszyscy s\u0105siedzi odczuwali powa\u017cne k\u0142opoty trawienne. A \u017ce czasy by\u0142y zamierzch\u0142e, to spotykali si\u0119 w pobliskim lasku, gdzie te problemy roz\u0142adowywali. Wywo\u0142ywa\u0142o to wiele weso\u0142o\u015bci. Gorzej, \u017ce kiedy niedawno kole\u017canka zaproponowa\u0142a, \u017ce zrobi dla mnie quiche lorraine, nie mog\u0142am powstrzyma\u0107 okrzyku przera\u017cenia.<\/p>\n<p>Du\u017co rado\u015bci sprawia\u0142a te\u017c kuchnia mojej kole\u017canki Basi. R\u00f3wnie\u017c t\u0142umaczki i r\u00f3wnie\u017c damy. Przez pewien czas usi\u0142owa\u0142a ona nadrobi\u0107 braki w dziedzinie kulinarnej. Kiedy przynosi\u0142y\u015bmy na zmian\u0119 z inn\u0105 kole\u017cank\u0105 do pracy jakie\u015b swoje wyroby, kt\u00f3re wydawa\u0142y si\u0119 do\u015b\u0107 proste do zrobienia, bra\u0142a od nas przepisy. I po kilku dniach przynosi\u0142a co\u015b, co przypomina\u0142o tamto danie jedynie z nazwy. Basia sama za\u015bmiewa\u0142a si\u0119 ze swojej indolencji w tej dziedzinie. Dzi\u015b, kiedy mnie zaprasza, podaje pyszne kupne dania w pi\u0119knym ogrodzie i na wspania\u0142ej porcelanie. I tak jest du\u017co lepiej.<\/p>\n<p>Potraw\u0105, za kt\u00f3r\u0105 t\u0119sknimy i usi\u0142ujemy dor\u00f3wna\u0107 mistrzowi, jest risotto Piotra z gruszk\u0105 i gorgonzol\u0105. Wykonywane przez mojego tat\u0119 pod koniec \u017cycia wspania\u0142e danie, na kt\u00f3re przepis pochodzi tak naprawd\u0119 od Tessy Caponi-Borawskiej. Ale dla nas ju\u017c na zawsze b\u0119dzie to risotto Piotra.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0105 dania, kt\u00f3re wspomina si\u0119 latami. Czasem dlatego, \u017ce s\u0105 takie smaczne. A czasami wr\u0119cz przeciwnie. Na og\u00f3\u0142 zyskuj\u0105 nazwy od imion swoich tw\u00f3rc\u00f3w. Dla mnie z dzieci\u0144stwa niezapomniany jest tort mocca cioci Janki. Nie lubi\u0119 bez i ich niezakamuflowanej s\u0142odyczy. A ten tort bezowy pami\u0119tam chyba bardziej jako dzie\u0142o sztuki plastycznej ni\u017c kulinarnej. By\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":38,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16470"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/38"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16470"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16470\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16475,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16470\/revisions\/16475"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16470"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16470"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16470"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}