
{"id":16505,"date":"2017-03-07T06:35:53","date_gmt":"2017-03-07T05:35:53","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16505"},"modified":"2017-03-06T13:38:13","modified_gmt":"2017-03-06T12:38:13","slug":"permanentne-nowalijki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2017\/03\/07\/permanentne-nowalijki\/","title":{"rendered":"Permanentne nowalijki"},"content":{"rendered":"<p>Ju\u017c tylko niekt\u00f3rzy z nas pami\u0119taj\u0105 nios\u0105ce si\u0119 wiosn\u0105 po ulicach nawo\u0142ywanie przekupek \u201e\u015awie\u017ca, m\u0142oda, \u0142adna\u201d. Chodzi\u0142o o czerwone inspektowe rzodkiewki i by\u0142 to dow\u00f3d na przyj\u015bcie wiosny. Ca\u0142e nar\u0119cza szczypiorku, koperku czy sa\u0142aty, p\u00f3\u017aniej truskawki i czere\u015bnie na ulicznych straganach stanowi\u0142y punkty w kalendarzu: wiadomo by\u0142o bez spogl\u0105dania na jego kartki, jaki mamy miesi\u0105c. Przed kilkunastoma laty globalizacja spowodowa\u0142a, \u017ce zaburzy\u0142y si\u0119 wskazania tego naturalnego kalendarza, bo wszystko, co nazywa\u0142o si\u0119 nowalijkami, jadamy dzi\u015b ca\u0142y rok. Nie czekamy ju\u017c na \u015bwie\u017ce warzywa, nie targamy si\u0119 delikatnie za ucho zjadaj\u0105c pierwsze czere\u015bnie czy truskawki, bo mamy je przez ca\u0142y rok. I to nawet niedrogie. Inna sprawa czy r\u00f3wnie smakowite jak te z ogrodu, wygrzane na s\u0142o\u0144cu.<\/p>\n<p class=\"western\">A przecie\u017c w\u015br\u00f3d dietetyk\u00f3w panuje przekonanie, \u017ce powinni\u015bmy jada\u0107 tylko warzywa i owoce z naszego, najbli\u017cszego nam, ekosystemu. W my\u015bl tych nakaz\u00f3w nie jedliby\u015bmy jab\u0142ek spod Lublina w Gda\u0144sku, a warzywa z podwroc\u0142awskich upraw, kt\u00f3re dojrzewaj\u0105 nieco wcze\u015bniej ze wzgl\u0119du na klimat, nie powinny trafia\u0107 do naszych kuchni. Nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o bananach czy winogronach z po\u0142udniowej Ameryki, o pomara\u0144czach, cytrynach mango czy awokado, kt\u00f3re przecie\u017c nie wyrosn\u0105 na mazowieckich polach. Poka\u017ccie mi jednak takiego doktrynerskiego smakosza, kt\u00f3ry maj\u0105c do wyboru pi\u0119kne w\u0142oskie pomara\u0144cze, wybierze na wiosn\u0119 niepozorne jab\u0142ko z s\u0105siedniego sadu.<\/p>\n<p class=\"western\">Zjadamy dzi\u0119ki globalizacji ogromne ilo\u015bci owoc\u00f3w przez ca\u0142y rok. Warzywa w wielkim wyborze trafiaj\u0105 na sto\u0142y, nie rujnuj\u0105c domowych bud\u017cet\u00f3w. A wyniki bada\u0144 stanu zdrowotno\u015bci wykazuj\u0105, \u017ce poprawi\u0142 si\u0119 on znacznie, w czym wielki udzia\u0142 ma jadanie du\u017cej ilo\u015bci tanich owoc\u00f3w i warzyw. Jak we wszystkim nale\u017cy wi\u0119c zachowa\u0107 umiar i zdrowy rozs\u0105dek. Mo\u017ce szkoda, \u017ce przekupki nie obwieszczaj\u0105 wiosny, \u017ce nie cieszymy si\u0119 na pierwsze krajowe owoce, ale przecie\u017c mo\u017cemy zjada\u0107 doskona\u0142e sa\u0142atki w pochmurne zimowe i przedwiosenne dni.<\/p>\n<p class=\"western\">Ja polecam sa\u0142atk\u0119 minutow\u0105. Nale\u017cy pokroi\u0107 i u\u0142o\u017cy\u0107 na p\u00f3\u0142misku wszystkie warzywa i owoce, kt\u00f3ry mamy w domu, niezale\u017cnie od tego, sk\u0105d pochodz\u0105, dorzuci\u0107 odrobin\u0119 rukoli (najlepiej \u015bci\u0119tej z doniczki, hodowanej w domu, bo nie potrzeba ca\u0142ej paczki, a tylko kilka listk\u00f3w, doda\u0107 gar\u015b\u0107 suszonej \u017curawiny i bez przyrz\u0105dzania sosu pola\u0107 obficie cienkim strumieniem, prosto z buteleczki, rysuj\u0105c g\u0119st\u0105 siatk\u0119, koncentratem figowego lub truskawkowego octu winnego, lekko skropi\u0107 olejem z pestek winogron, doda\u0107 szczypt\u0119 soli i pieprzu i poda\u0107 zamiast mi\u0119snej kolacji. Nabierana od dna sa\u0142atka sama si\u0119 wymiesza i smakuje wybornie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ju\u017c tylko niekt\u00f3rzy z nas pami\u0119taj\u0105 nios\u0105ce si\u0119 wiosn\u0105 po ulicach nawo\u0142ywanie przekupek \u201e\u015awie\u017ca, m\u0142oda, \u0142adna\u201d. Chodzi\u0142o o czerwone inspektowe rzodkiewki i by\u0142 to dow\u00f3d na przyj\u015bcie wiosny. Ca\u0142e nar\u0119cza szczypiorku, koperku czy sa\u0142aty, p\u00f3\u017aniej truskawki i czere\u015bnie na ulicznych straganach stanowi\u0142y punkty w kalendarzu: wiadomo by\u0142o bez spogl\u0105dania na jego kartki, jaki mamy miesi\u0105c. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16505"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16505"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16505\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16506,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16505\/revisions\/16506"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16505"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16505"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16505"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}