
{"id":16569,"date":"2017-04-14T07:07:45","date_gmt":"2017-04-14T05:07:45","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16569"},"modified":"2017-04-13T20:17:53","modified_gmt":"2017-04-13T18:17:53","slug":"16569","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2017\/04\/14\/16569\/","title":{"rendered":"Weso\u0142ego jajka"},"content":{"rendered":"<p>Przed \u015bwi\u0119tami cierpi\u0119 na rozdwojenie ja\u017ani. Cz\u0119\u015b\u0107 mojego jestestwa, kt\u00f3r\u0105 nazwa\u0142abym matk\u0105 karmicielk\u0105, chce przygotowa\u0107 jak najwi\u0119cej, \u017ceby na pewno nikt nie wsta\u0142 od sto\u0142u g\u0142odny. Druga cz\u0119\u015b\u0107 przekonuje mnie, \u017ce to absolutnie nie ma sensu, \u017ce przecie\u017c w \u015bwi\u0119tach i w og\u00f3le wszelkiego rodzaju spotkaniach nie to jest najwa\u017cniejsze.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie niegdy\u015b by\u0142o. Kiedy ludzie na co dzie\u0144 od\u017cywiali si\u0119 skromnie, je\u015bli nie biednie, i taka okazja, kiedy mo\u017cna by\u0142o si\u0119 naje\u015b\u0107 do syta, by\u0142a dla nich prawdziwym \u015bwi\u0119tem. A tak\u017ce wtedy, kiedy za PRLu zdobycie dobrego jedzenia wymaga\u0142o wysi\u0142ku i w czasie \u015bwi\u0105t jada\u0142o si\u0119 naprawd\u0119 zupe\u0142nie inaczej ni\u017c zwykle. Dzi\u015b jadamy bogato przez ca\u0142y rok, wi\u0119c przyrz\u0105dzanie wielkiej ilo\u015bci jedzenia na kilka dni \u015bwi\u0105t wydaje si\u0119 wielk\u0105 przesad\u0105.<\/p>\n<p>Uwa\u017cam zreszt\u0105, \u017ce podobnie ma si\u0119 rzecz z przyjmowaniem go\u015bci. Nie ma sensu przygotowywanie ogromnych ilo\u015bci jedzenia, bo przecie\u017c chyba wa\u017cniejsze, \u017ceby porozmawia\u0107, ni\u017c si\u0119 obje\u015b\u0107. Niepotrzebnie wi\u0119c stresuj\u0105 si\u0119 gospodynie, czy na pewno przygotowuj\u0105 do\u015b\u0107 jedzenia. Jak go\u015bcie si\u0119 nie objedz\u0105, to wyjd\u0105 zdrowsi. Oczywi\u015bcie nie chodzi o to, \u017ceby niczego go\u015bciom nie podawa\u0107, ale na pewno nie musz\u0105 wychodzi\u0107 od nas z poczuciem przesytu.<\/p>\n<p>Obiecuj\u0119 sobie w tym roku, \u017ce przed \u015bwi\u0119tami nie sp\u0119dz\u0119 w kuchni kilka razy wi\u0119cej czasu, ni\u017c potrwa potem zjadanie przyrz\u0105dzonych przeze mnie da\u0144. Podam dania, kt\u00f3re przyrz\u0105dza si\u0119 szybko i \u0142atwo. A tak\u017ce te, kt\u00f3re przygotuje moja mama. Ale to ju\u017c zupe\u0142nie inna sprawa.<\/p>\n<p>A teraz proponuj\u0119 pomys\u0142y na \u015bledzie, kt\u00f3re s\u0105 dzi\u015b daniem dnia.<\/p>\n<p>\u015aledzie ze \u015bliwkami marynowanymi Anki K.<\/p>\n<p>Zala\u0107 \u015bledzie i pokrojon\u0105 w pi\u00f3rka czerwon\u0105 cebul\u0119 marynat\u0105 od \u015bliwek. Odla\u0107 marynate po 1 godzinie. Doda\u0107 pokrojone \u015bliwki, oraz sos z jogurtu wymieszanego z majonezem. Ilo\u015b\u0107 sk\u0142adnik\u00f3w jest spraw\u0105 indywidualn\u0105. Go\u015bcie byli zachwyceni i masowo prosili o przepis.<\/p>\n<p>\u015aledzie ostatniej szansy Nataszy<\/p>\n<p>Pokroi\u0107 \u015bledzie na kawa\u0142ki, doda\u0107 pokrojonego og\u00f3rka kiszonego i drobno posiekan\u0105 czerwon\u0105 cebul\u0119 oraz czerwon\u0105 fasol\u0119 z puszki. Wymiesza\u0107 z majonezem wymieszanym z jogurtem. Robi si\u0119 szybko, a smakuje bosko.<\/p>\n<p>Smacznego! I weso\u0142ych \u015bwi\u0105t!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przed \u015bwi\u0119tami cierpi\u0119 na rozdwojenie ja\u017ani. Cz\u0119\u015b\u0107 mojego jestestwa, kt\u00f3r\u0105 nazwa\u0142abym matk\u0105 karmicielk\u0105, chce przygotowa\u0107 jak najwi\u0119cej, \u017ceby na pewno nikt nie wsta\u0142 od sto\u0142u g\u0142odny. Druga cz\u0119\u015b\u0107 przekonuje mnie, \u017ce to absolutnie nie ma sensu, \u017ce przecie\u017c w \u015bwi\u0119tach i w og\u00f3le wszelkiego rodzaju spotkaniach nie to jest najwa\u017cniejsze. Oczywi\u015bcie niegdy\u015b by\u0142o. Kiedy ludzie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":38,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16569"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/38"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16569"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16569\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16574,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16569\/revisions\/16574"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16569"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16569"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16569"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}