
{"id":16582,"date":"2017-04-25T09:52:21","date_gmt":"2017-04-25T07:52:21","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16582"},"modified":"2017-04-25T09:52:21","modified_gmt":"2017-04-25T07:52:21","slug":"pudelka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2017\/04\/25\/pudelka\/","title":{"rendered":"Pude\u0142ka"},"content":{"rendered":"<p>Mamy ju\u017c nazw\u0119 s\u0142oiki dla okre\u015blenia m\u0142odych przybysz\u00f3w do du\u017cego miasta, do pracy. S\u0105 doro\u015bli, zarabiaj\u0105, ale potrzebuj\u0105 wspomnie\u0144 rodzinnego domu w postaci tygodniowych porcji jedzenia w starannie zakr\u0119conych s\u0142oikach. Mamy te\u017c inne jeszcze zjawisko: porcje, zazwyczaj owocowe-warzywne na drugie \u015bniadania czy lunch, kt\u00f3re uczniowie dostaj\u0105 od co bardziej nowoczesnych mam lub tatusi\u00f3w w specjalnych pude\u0142kach. Jest ich zreszt\u0105 na rynku tak wiele, rozmaitych, \u017ce zach\u0119caj\u0105 do kupienia i przygotowania smakowitej, jak to si\u0119 obecnie przyj\u0119\u0142o nazywa\u0107 \u201eprzek\u0105ski\u201d (cho\u0107 przek\u0105ska tradycyjnie by\u0142o to co\u015b smacznego do przegryzienia pomi\u0119dzy jednym a drugim kieliszkiem alkoholu). Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas pami\u0119ta te kromki chleba z listkiem mi\u0119sa, kt\u00f3re z up\u0142ywem godzin lekcyjnych traci\u0142o na wygl\u0105dzie i smaku. Sporo z nich l\u0105dowa\u0142o zreszt\u0105 w koszu na \u015bmieci, aby rodzice nie znale\u017ali wymi\u0119toszonej, nie zjedzonej kanapki. Pude\u0142kowe \u015bniadania z du\u017cym dodatkiem warzyw przyj\u0119\u0142y si\u0119 b\u0142yskawicznie, bo jedzenie nie traci nic ze swego smaku nawet po kilku godzinach.<\/p>\n<p>Zwr\u00f3ci\u0142am uwag\u0119, \u017ce r\u00f3wnie\u017c moi studenci, przyszli pracownicy restauracji, przynosz\u0105 w\u0142a\u015bnie pi\u0119knie komponowane pude\u0142ka, cho\u0107 mogliby zje\u015b\u0107 smaczne dania w szkolnej kantynie. Jednak pokrojone zgrabnie warzywa i owoce, czasem sa\u0142atka ze zdrowej kaszy, komosy, jaglanej czy innego specja\u0142u s\u0105 wedle ich opinii smaczniejsze i modne.<\/p>\n<p>Swoj\u0105 drog\u0105, pude\u0142ka to nie jedyna zmiana i moda: gdyby zorganizowano ankiety na temat tego, jak wygl\u0105da obecnie wynoszone z dom\u00f3w przez uczni\u00f3w (ale i doros\u0142ych) \u015bniadanie, pozwoli\u0142oby nam to\u00a0\u00a0 dostrzec bardzo wyra\u017anie zmiany w sposobie od\u017cywiania. Wiemy, \u017ce jada si\u0119 znacznie wi\u0119cej owoc\u00f3w i warzyw, kt\u00f3re dost\u0119pne s\u0105 przez ca\u0142y rok Jak twierdz\u0105 znawcy przedmiotu, przyczyni\u0142o si\u0119 to nawet do znacznej poprawy stanu zdrowia og\u00f3\u0142u spo\u0142ecze\u0144stwa.<\/p>\n<p>A wi\u0119c niech \u017cyj\u0105 pude\u0142ka, umo\u017cliwiaj\u0105ce zdrowe i smakowite jedzenie poza domem, ale jednak domowe.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mamy ju\u017c nazw\u0119 s\u0142oiki dla okre\u015blenia m\u0142odych przybysz\u00f3w do du\u017cego miasta, do pracy. S\u0105 doro\u015bli, zarabiaj\u0105, ale potrzebuj\u0105 wspomnie\u0144 rodzinnego domu w postaci tygodniowych porcji jedzenia w starannie zakr\u0119conych s\u0142oikach. Mamy te\u017c inne jeszcze zjawisko: porcje, zazwyczaj owocowe-warzywne na drugie \u015bniadania czy lunch, kt\u00f3re uczniowie dostaj\u0105 od co bardziej nowoczesnych mam lub tatusi\u00f3w w specjalnych [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16582"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16582"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16582\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16583,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16582\/revisions\/16583"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16582"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16582"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16582"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}