
{"id":166,"date":"2007-03-09T08:00:25","date_gmt":"2007-03-09T07:00:25","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=166"},"modified":"2007-03-08T22:17:44","modified_gmt":"2007-03-08T21:17:44","slug":"uprawa-ryzu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/03\/09\/uprawa-ryzu\/","title":{"rendered":"Uprawa ry\u017cu"},"content":{"rendered":"<p>W jaki spos\u00f3b i jaka drog\u0105 ry\u017c trafi\u0142 do W\u0142och. Jedni historycy twierdz\u0105, \u017ce staro\u017cytni Rzymianie znali ry\u017c, inni uwa\u017caj\u0105, \u017ce zosta\u0142 on przywieziony na Sycyli\u0119 przez Arab\u00f3w mniej wi\u0119cej tysi\u0105c lat temu. W Wenecji g\u0142oszona jest wersja, \u017ce to weneccy kupcy (czyt. Marco Polo) przywie\u017ali ry\u017c z podr\u00f3\u017cy na Daleki Wsch\u00f3d.<\/p>\n<p>Uprawy ry\u017cu rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 w XV wieku. Poszukiwano wtedy, po licznych kl\u0119skach g\u0142odu, nowych \u017ar\u00f3de\u0142 po\u017cywienia. W\u00f3wczas to cystersi z klasztoru w pobli\u017cu Trino Vercellese odkryli, \u017ce na zasobnej w wod\u0119 Nizinie Pada\u0144skiej istniej\u0105 doskona\u0142e warunki dla sadzonek ry\u017cu. Mieszka\u0144cy tamtejszych wiosek nie chcieli  s\u0142ysze\u0107 o nowych uprawach. S\u0105dzili, \u017ce ro\u015blina rosn\u0105ca w wodzie mo\u017ce sprzyja\u0107 np. d\u017cumie.<br \/>\nPo latach czyli w XIX wieku rozpocz\u0119to na Nizinie Pada\u0144skiej upraw\u0119 ry\u017cu na wielk\u0105 skal\u0119. Zbudowano kana\u0142y, na przyk\u0142ad otwarty w 1852 roku Canale Cavour, a tak\u017ce za\u0142o\u017cono wydajne systemy nawadniania, kt\u00f3re umo\u017cliwia\u0142y upraw\u0119 ry\u017cu na coraz wi\u0119kszych powierzchniach p\u00f3l.<\/p>\n<p>Wkr\u00f3tce rozkwit\u0142 eksport w\u0142oskiego ry\u017cu.<\/p>\n<p>W XX wieku uprawa ry\u017cu zosta\u0142a do tego stopnia udoskonalona, \u017ce W\u0142ochy znalaz\u0142y si\u0119 na pierwszym miejscu w\u015br\u00f3d europejskich producent\u00f3w.<\/p>\n<p>W WENECJI Euganejskiej risotto jest zawsze p\u0142ynne, zupowate, o kremowej barwie, gdy\u017c grube, kr\u00f3tkie ziarna ry\u017cu wch\u0142on\u0119\u0142y wiele smakowitego bulionu, mimo to pozostaj\u0105c wci\u0105\u017c sypkie i <em>al dente<\/em>. Do wzoru doskona\u0142o\u015bci zbli\u017ca si\u0119 rzadko spotykana i bardzo poszukiwana odmiana ry\u017cu o nazwie <em>vialone nano<\/em>, uprawiana na nizinnych terenach poni\u017cej Werony, wok\u00f3\u0142 niewielkiego miasteczka Isola delia Scala.<\/p>\n<p>W tej strefie ry\u017cowej hodowcy, nale\u017c\u0105cy do wybranej sp\u00f3\u0142dzielni hodowc\u00f3w i producent\u00f3w uprawiaj\u0105 <em>risaie<\/em> czyli pola ry\u017cowe, nie stosuj\u0105c \u015brodk\u00f3w chemicznych i pestycyd\u00f3w. W celu zniszczenia szkodnik\u00f3w i chwast\u00f3w do kana\u0142\u00f3w i zalanych p\u00f3\u0142 ry\u017cowych wprowadza si\u0119 karpie. Po zbiorach ry\u017c jest selekcjonowany w m\u0142ynie ry\u017cowym. To zabytek zbudowany w 1650 roku. Jest on prowadzony przez Gabriele Ferrona, jednego z uznanych w\u0142oskich ekspert\u00f3w w tej dziedzinie upraw.<\/p>\n<p>W Antica Riseria, nale\u017c\u0105cej do rodziny Ferron, posortowany <em>vialone nano<\/em> poddaje si\u0119 starannej obr\u00f3bce. Niekiedy wykorzystuje si\u0119 stare, \u017ceby nie powiedzie\u0107 antyczne urz\u0105dzenia, nap\u0119dzane przez wod\u0119, i pochodz\u0105ce z czas\u00f3w za\u0142o\u017cenia m\u0142yna. Po usuni\u0119ciu \u0142usek porusza si\u0119 powoli w g\u00f3r\u0119 i w d\u00f3\u0142, pozwalaj\u0105c, by ziarna by\u0142y polerowane ocieraj\u0105c si\u0119 o siebie zachowuj\u0105c mo\u017cliwie najwi\u0119cej skrobi i witamin. W ko\u0144cowej fazie dokonuje selekcji za pomoc\u0105 p\u0142askich sit r\u0119cznych.<\/p>\n<p><em>Risotto<\/em> to jedno z najwspanialszych dan w\u0142oskich. Robi\u0119 je bardzo cz\u0119sto i chwal\u0119 si\u0119 tym tak\u017ce na blogu. Moje ulubione<em> risotto<\/em> to <em>risotto ai fungi<\/em> czyli z grzybami oraz <em>risotto ai frutti di mare<\/em> &#8211; z owocami morza. Nie chc\u0119 powtarza\u0107 przepis\u00f3w, bo mo\u017cecie znale\u017a\u0107 je we wcze\u015bniejszych wpisach. Dzi\u015b chc\u0119 poda\u0107 receptur\u0119 wymy\u015blon\u0105 przez Kurta Schellera szefa kuchni i w\u0142a\u015bciciela restauracji w warszawskim hotelu Rialto. Kurt tym przepisem zdoby\u0142 uznanie wielkiego producenta ry\u017cu w\u0142oskiego Riso Gallo i znalaz\u0142 si\u0119 na \u0142amach przewodnika po stu \u015bwiatowych restauracjach podaj\u0105cych najlepsze <em>risotto<\/em>. Przepis Kurta jest polsko-w\u0142oski. A sam kucharz jest Szwajcarem zakochanym w Polsce. Jego przepisu jeszcze nie robi\u0142em. Je\u015bli go wypr\u00f3bujecie to na w\u0142asne ryzyko.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"241\" height=\"300\" border=\"0\" title=\"Risotto_alla_polacca_.jpg\" alt=\"Risotto_alla_polacca_.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/knajpy\/Risotto_alla_polacca_.jpg\" \/><\/p>\n<p><strong>Risotto alla Polacca wg. Kurta Schellera<\/strong><\/p>\n<p><em>240 g ry\u017cu Arborio, 1 ma\u0142a cebula, 1 kieliszek bia\u0142ego wina, 0,75 litra bulionu z kurczaka, 80 g kurek, 80 g borowik\u00f3w, tymianek, 400 g pol\u0119dwicy, kieliszek  \u017cubr\u00f3wki, \u017curawina, li\u015bcie laurowe, 50 ml bitej \u015bmietany, 2 pomidory, s\u00f3l, pieprz, oliwa z oliwek, 60 g mas\u0142a, 60 g startego parmezanu<\/em><\/p>\n<p>Zeszklij posiekan\u0105 drobno cebul\u0119 na niewielkiej ilo\u015bci oliwy. Dodaj ry\u017c i dok\u0142adnie wymieszaj. Kiedy ry\u017c stanie si\u0119 przezroczysty dodaj wino i zamieszaj. Poczekaj<br \/>\na\u017c wino wyparuje. Dodaj dwie \u0142y\u017cki wazowe bulionu i doprowad\u017a do wrzenia. Zdejmij ry\u017c z ognia i pozw\u00f3l, aby chwil\u0119 posta\u0142 i &#8222;uspokoi\u0142 si\u0119&#8221;. W mi\u0119dzyczasie rozpu\u015b\u0107 mas\u0142o na patelni, dodaj pokrojone grzyby &#8211; dopraw tymiankiem, sol\u0105, pieprzem i lekko poddu\u015b. Pol\u0119dwic\u0119 zamarynuj w w\u00f3dce i \u017curawinie z listkiem laurowym (1-2) przez 20 minut. Potem odlej powsta\u0142y sos, a pol\u0119dwic\u0119 podsma\u017c na patelni i tak, aby sk\u00f3rka nabra\u0142a br\u0105zowego koloru. Prze\u0142\u00f3\u017c mi\u0119so do naczynia \u017caroodpornego, przypraw sol\u0105<br \/>\ni pieprzem i piecz przez 15 minut (mi\u0119so nie powinno by\u0107 przepieczone).<\/p>\n<p>Upieczone mi\u0119so pokr\u00f3j w plastry. Ustaw <em>risotto<\/em> na ogniu, powoli dodawaj bulion &#8211; \u0142y\u017cka po \u0142y\u017cce i mieszaj, dop\u00f3ki ry\u017c nie wch\u0142onie bulionu. Kiedy ry\u017c b\u0119dzie gotowy, dodaj do niego grzyby. Ubij bit\u0105 \u015bmietan\u0119, a\u017c b\u0119dzie sztywna i dodaj do ry\u017cu razem<br \/>\nz parmezanem i mas\u0142em &#8211; mieszaj delikatnie.<\/p>\n<p><em>Risotto<\/em> na\u0142\u00f3\u017c na talerze, u\u0142\u00f3\u017c na nim pol\u0119dwic\u0119 razem z pokrojonymi w \u00f3semki pomidorami.<br \/>\nSmacznego!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W jaki spos\u00f3b i jaka drog\u0105 ry\u017c trafi\u0142 do W\u0142och. Jedni historycy twierdz\u0105, \u017ce staro\u017cytni Rzymianie znali ry\u017c, inni uwa\u017caj\u0105, \u017ce zosta\u0142 on przywieziony na Sycyli\u0119 przez Arab\u00f3w mniej wi\u0119cej tysi\u0105c lat temu. W Wenecji g\u0142oszona jest wersja, \u017ce to weneccy kupcy (czyt. Marco Polo) przywie\u017ali ry\u017c z podr\u00f3\u017cy na Daleki Wsch\u00f3d. Uprawy ry\u017cu rozpocz\u0119\u0142a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/166"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=166"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/166\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=166"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=166"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=166"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}