
{"id":16747,"date":"2017-10-31T09:39:36","date_gmt":"2017-10-31T08:39:36","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16747"},"modified":"2017-10-31T10:25:36","modified_gmt":"2017-10-31T09:25:36","slug":"sniadanie-jak-z-reklamy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2017\/10\/31\/sniadanie-jak-z-reklamy\/","title":{"rendered":"\u015aniadanie jak z reklamy"},"content":{"rendered":"<p>Gdyby\u015bmy wierzyli wszystkim reklamowym zachwalaniom r\u00f3\u017cnych produkt\u00f3w spo\u017cywczych, mogliby\u015bmy ca\u0142ymi dniami zajada\u0107 si\u0119 wszystkimi tymi polecanymi pyszno\u015bciami. A to margaryny do smarowania pieczywa, a to chipsy, a to keczupy, par\u00f3wki, liczne s\u0142odycze, batoniki \u2013 zreszt\u0105 wiecie sami.<br \/>\nOstatnio reklama jednego z rodzaj\u00f3w fastfoodu po prostu mnie zastanowi\u0142a. Autokar, szkolna wycieczka, dwoje opiekun\u00f3w: znu\u017cona pani ze s\u0142uchawkami na uszach prosi pana, aby zapowiedzia\u0142 dzieciom, jakie ciekawe rzeczy b\u0119d\u0105 za chwil\u0119 zwiedza\u0107. Korzystaj\u0105c z sytuacji pan zapowiada wizyt\u0119 w lokalu, gdzie mo\u017cna b\u0119dzie zje\u015b\u0107  hamburgery w bu\u0142ce. Dzieci wiwatuj\u0105, pani w s\u0142uchawkach najpierw si\u0119 dziwi zachwytowi, potem zasypia i kiedy podje\u017cd\u017caj\u0105 pod restauracj\u0119(?) ,dzieci cicho wysiadaj\u0105 i wraz z opiekunem zajadaj\u0105.<br \/>\nPomijam niepedagogiczny sens, bo reklama jest zr\u0119czna, a przy tym \u015bmieszna. Gorsze, \u017ce m\u0142odzie\u017c, ta ju\u017c pracuj\u0105ca, jest oczywistym dowodem na to, \u017ce ta reklama tylko pokazuje, \u017ce takie wzorce aktualne s\u0105 od lat. A dow\u00f3d? Przy ka\u017cdej wizycie w moim domowym sklepie spo\u017cywczym spotykam m\u0142odych ludzi z s\u0105siaduj\u0105cego biurowca. Oto co kupuj\u0105 na swoje \u015bniadania: wafle, kruche ciastka, chipsy, gazowane napoje, puszyste bu\u0142ki, czasem nieapetyczne dro\u017cd\u017c\u00f3wki. Niekiedy ch\u0142opcy, ukradkiem, chwytaj\u0105 z p\u00f3\u0142ki piwo, rzadko jogurt lub inny mleczny nap\u00f3j. My\u015bl\u0119, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich bra\u0142a udzia\u0142 w podobnych wycieczkach i czym nasi\u0105k\u0142a skorupka za m\u0142odu\u2026.<br \/>\nWiem, bento z pokrojonymi warzywami i owocami wymaga my\u015blenia i pracy przed wyj\u015bciem w po\u015bpiechu z domu. Wiem, \u017ce coraz wi\u0119cej os\u00f3b, co obserwuj\u0119 na przyk\u0142ad w \u201emojej\u201d szkole przygotowuje jednak smakowite i warto\u015bciowe pude\u0142eczka \u015bniadaniowe, cz\u0119\u015bciej robi\u0105 to zreszt\u0105 dziewczyny. Mo\u017ce idzie ku lepszemu, ale przecie\u017c daleka to jeszcze droga.<br \/>\nPowiem w zaufaniu, \u017ce mam ochot\u0119 nawi\u0105za\u0107 rozmow\u0119 w sklepie z kupuj\u0105cymi \u201e\u015bmieciowe jedzenie\u201d, ale boj\u0119 si\u0119, \u017ce przestan\u0105 wpada\u0107 do mojego sklepu i obni\u017c\u0105 si\u0119 jego obroty. A mo\u017ce nie niepokojeni zaczn\u0105 kiedy\u015b kupowa\u0107 tak\u017ce le\u017c\u0105ce obok owoce, pomidory czy og\u00f3rki i \u015bwie\u017co wyciskane soki?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdyby\u015bmy wierzyli wszystkim reklamowym zachwalaniom r\u00f3\u017cnych produkt\u00f3w spo\u017cywczych, mogliby\u015bmy ca\u0142ymi dniami zajada\u0107 si\u0119 wszystkimi tymi polecanymi pyszno\u015bciami. A to margaryny do smarowania pieczywa, a to chipsy, a to keczupy, par\u00f3wki, liczne s\u0142odycze, batoniki \u2013 zreszt\u0105 wiecie sami. Ostatnio reklama jednego z rodzaj\u00f3w fastfoodu po prostu mnie zastanowi\u0142a. Autokar, szkolna wycieczka, dwoje opiekun\u00f3w: znu\u017cona pani ze [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16747"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16747"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16747\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16753,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16747\/revisions\/16753"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16747"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16747"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16747"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}