
{"id":16778,"date":"2017-11-28T19:22:57","date_gmt":"2017-11-28T18:22:57","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16778"},"modified":"2017-11-28T19:22:57","modified_gmt":"2017-11-28T18:22:57","slug":"potrzeba-jest-matka-wynalazkow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2017\/11\/28\/potrzeba-jest-matka-wynalazkow\/","title":{"rendered":"Potrzeba jest matk\u0105 wynalazk\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Najwi\u0119cej  kuchennych odkry\u0107 robili ludzie pono\u0107 w  czasie wojny, zar\u00f3wno zreszt\u0105 pierwszej jak drugiej. Wszystkie te kawy z \u017co\u0142\u0119dzi, herbaty z jab\u0142kowych sk\u00f3rek, wielkie pasztety z odrobiny mi\u0119sa i zupy ze \u015bladami mi\u0119sa i warzyw, wspania\u0142e podobno cho\u0107 biedne wojenne ciastka \u2013 wszystko to jest fajne w opowie\u015bciach, ale nie chcia\u0142abym nigdy znale\u017a\u0107 si\u0119 sytuacji, kiedy trzeba kombinowa\u0107, aby poda\u0107 cokolwiek na st\u00f3\u0142. Jednak w jednej ze starych  ksi\u0105\u017cek  kulinarnych znalaz\u0142am przepis, kt\u00f3ry po prostu mnie wzruszy\u0142. By\u0142 to przepis na czarny kawior z p\u0119czaku i\u2026 sadzy. Jak dalece bez dobrych, starych, eleganckich obyczaj\u00f3w \u017cywieniowych nie spos\u00f3b by\u0142o \u017cy\u0107, skoro uciekano si\u0119 do takiego sposobu udawania, \u017ce wszystko jest jak by\u0142o. Mam nadziej\u0119, \u017ce do kolacji z tak przyrz\u0105dzonym kawiorem zasiadali elegancko ubrani  w przedwojenne stroje ludzie i zachowywali si\u0119 jak dawniej \u2013 wytwornie.<br \/>\nWspominam  o tym poniewa\u017c w podarowanym mi przez znajom\u0105 brulionie z powklejanymi przepisami z powojennych (po II wojnie) pism kobiecych, znalaz\u0142am jeden, kt\u00f3ry wykorzysta\u0142am w czasie spotkania z przyjaci\u00f3\u0142mi. Cho\u0107 nie nosili\u015bmy stroj\u00f3w z epoki  pierwszych lat powojennych by\u0142o mi\u0142o i smacznie. W wyci\u0119tym przepisie nosi\u0142 nazw\u0119 \u201eSa\u0142atki krewetkowej z dorsza w\u0119dzonego\u201d,  ja nazwa\u0142am go po prostu sa\u0142atk\u0105 z dorsza. Obiera si\u0119 w\u0119dzonego dorsza ze sk\u00f3ry, skrupulatnie wybiera o\u015bci, rozdrabniaj\u0105c mi\u0119so, dodaje si\u0119 sporo dobrego majonezu i 1\u20132 \u0142y\u017cki startej na drobnej tarce surowej marchewki (och to udawanie!). Po dodaniu odrobiny mielonego pieprzu mieszamy i mo\u017cemy t\u0119 sa\u0142atk\u0119 nak\u0142ada\u0107 na po\u0142\u00f3wki awokado. To naprawd\u0119 smakuje. Mo\u017ce dlatego, \u017ce dorsz przesta\u0142 by\u0107 ryb\u0105, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 jada, gdy nie ma czego\u015b lepszego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Najwi\u0119cej kuchennych odkry\u0107 robili ludzie pono\u0107 w czasie wojny, zar\u00f3wno zreszt\u0105 pierwszej jak drugiej. Wszystkie te kawy z \u017co\u0142\u0119dzi, herbaty z jab\u0142kowych sk\u00f3rek, wielkie pasztety z odrobiny mi\u0119sa i zupy ze \u015bladami mi\u0119sa i warzyw, wspania\u0142e podobno cho\u0107 biedne wojenne ciastka \u2013 wszystko to jest fajne w opowie\u015bciach, ale nie chcia\u0142abym nigdy znale\u017a\u0107 si\u0119 sytuacji, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16778"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16778"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16778\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16779,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16778\/revisions\/16779"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16778"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16778"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16778"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}