
{"id":16966,"date":"2018-10-10T16:27:31","date_gmt":"2018-10-10T14:27:31","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16966"},"modified":"2018-10-10T16:27:31","modified_gmt":"2018-10-10T14:27:31","slug":"swiat-pachnie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2018\/10\/10\/swiat-pachnie\/","title":{"rendered":"\u015awiat pachnie"},"content":{"rendered":"<p>Z moj\u0105 m\u0142od\u0105 s\u0105siadk\u0105 \u0142\u0105cz\u0105 nas smakoszowskie wi\u0119zi i pogaduchy. Ostatnio nasza znajomo\u015b\u0107 wkroczy\u0142a na wy\u017cszy poziom. Dosta\u0142am pachn\u0105cy \u201ego\u015bciniec\u201d z jej s\u0142u\u017cbowej podr\u00f3\u017cy. Tak pomi\u0119dzy \u0142asuchami bywa, \u017ce lubimy dzieli\u0107 si\u0119 smakami. W pr\u00f3\u017cniowej torebce zamkni\u0119ty by\u0142 najwyra\u017aniejszy zapach bliskiego wschodu, czyli przyprawa zathar.<br \/>\nJak wszyscy wiedz\u0105, polska kuchnia zawsze by\u0142a wonna, w niekt\u00f3rych okresach do zupe\u0142nej przesady. Od Renesansu zacz\u0119\u0142o si\u0119 \u0142agodzenie smak\u00f3w, ale jeszcze w XVII wieku, przybywaj\u0105ca na w\u0142asny \u015blub z polskim kr\u00f3lem ksi\u0119\u017cniczka francuska, nie da\u0142a rady niemal \u017cadnej potrawie, kt\u00f3ra znalaz\u0142a si\u0119 na wykwintnym powitalnym stole, bo we Francji ju\u017c w tym czasie przyprawiano znacznie, znacznie mniej.<br \/>\nJeszcze ca\u0142e lata musia\u0142y min\u0105\u0107, aby na polskich ziemiach zacz\u0119to rozs\u0105dniej doprawia\u0107, bo u\u017cywanie przypraw by\u0142o czytelnym znakiem bogactwa rodziny. W\u0142a\u015bciwie dopiero XVIII wiek, wp\u0142ywy francuskiej kuchni i kucharzy sprawi\u0142, \u017ce zupe\u0142nie zaniechano u\u017cywania nadmiaru wonnych przypraw. Kuchnia kolejnego wieku by\u0142a wykwintna, ale pachn\u0105ca nie tyle przyprawami, lecz wyszukanymi produktami i ich wyszukanymi zestawieniami.<br \/>\nW poprzednim, czyli XX wieku zn\u00f3w odkryli\u015bmy zapomniane aromaty. Zw\u0142aszcza odk\u0105d rozpocz\u0119li\u015bmy peregrynacje po bli\u017cszych i dalszych krajach. Bliski Wsch\u00f3d i o\u015bcienne kraje oferuj\u0105 szczeg\u00f3lne zapachy.<br \/>\nZathar to wspania\u0142a przyprawa, pochodzi z kr\u0119gu kuchni arabskiej, izraelskiej i tureckiej. Jej g\u0142\u00f3wnymi sk\u0142adnikami s\u0105 ziarna bia\u0142ego sezamu wymieszane z rozdrobnionymi dzikiem tymiankiem, owocami sumaku oraz soli.  Bywaj\u0105 te\u017c liczne odmiany zatharu, z dodatkiem innych zi\u00f3\u0142 i aromat\u00f3w. Poniewa\u017c zathar stosuje si\u0119 \u201edo wszystkiego\u201d postanowi\u0142am doprawi\u0107 nim marchew, kt\u00f3r\u0105 bardzo lubi\u0119. Po upieczeniu w piekarniku polanej oliw\u0105 (uprzednio obranej i pokrojonej w grubsze paski) marchwi, posypa\u0142am ja zatharem. Powsta\u0142o naprawd\u0119 pyszne danie, smakuj\u0105ce w dodatku nostalgicznie, dalek\u0105 podr\u00f3\u017c\u0105. S\u0105siedzkie wi\u0119zi to jest to!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z moj\u0105 m\u0142od\u0105 s\u0105siadk\u0105 \u0142\u0105cz\u0105 nas smakoszowskie wi\u0119zi i pogaduchy. Ostatnio nasza znajomo\u015b\u0107 wkroczy\u0142a na wy\u017cszy poziom. Dosta\u0142am pachn\u0105cy \u201ego\u015bciniec\u201d z jej s\u0142u\u017cbowej podr\u00f3\u017cy. Tak pomi\u0119dzy \u0142asuchami bywa, \u017ce lubimy dzieli\u0107 si\u0119 smakami. W pr\u00f3\u017cniowej torebce zamkni\u0119ty by\u0142 najwyra\u017aniejszy zapach bliskiego wschodu, czyli przyprawa zathar. Jak wszyscy wiedz\u0105, polska kuchnia zawsze by\u0142a wonna, w niekt\u00f3rych [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16966"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16966"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16966\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16967,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16966\/revisions\/16967"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16966"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16966"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16966"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}