
{"id":16993,"date":"2018-12-31T16:32:49","date_gmt":"2018-12-31T15:32:49","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=16993"},"modified":"2018-12-31T16:32:49","modified_gmt":"2018-12-31T15:32:49","slug":"jak-byc-dobrym","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2018\/12\/31\/jak-byc-dobrym\/","title":{"rendered":"Jak by\u0107 dobrym"},"content":{"rendered":"<p>Pojawili si\u0119 wraz z nowym ustrojem. Przedtem nie by\u0142o biednych, potrzebuj\u0105cych, niczyjego sumienia nie obarcza\u0142o to, \u017ce zajadamy si\u0119 ci\u0119\u017cko zdobyt\u0105 szynk\u0105, podczas, gdy nie wszyscy maj\u0105 ten wyj\u0105tkowy przysmak na \u015bwi\u0105teczne \u015bniadanie.<br \/>\nOczywi\u015bcie nieistnienie ludzi potrzebuj\u0105cych wsparcia by\u0142 to poz\u00f3r. Wraz z kapitalizmem wysz\u0142y jednak z k\u0105t\u00f3w stare upiory: s\u0142owa \u201eubogi\u201d, \u201epotrzebuj\u0105cy\u201d, \u201eg\u0142odny\u201d, \u201ebezdomny\u201d dla opisania istniej\u0105cych zawsze zjawisk. W\u0142asne powodzenie i dostatek, b\u0119d\u0105ce udzia\u0142em wi\u0119kszo\u015bci spo\u0142ecze\u0144stwa bezrefleksyjnie zestawiamy z marn\u0105 a czasem beznadziejn\u0105 sytuacj\u0105 tych, kt\u00f3rym si\u0119 nie uda\u0142o. Najgorsze, \u017ce m\u00f3wimy o tym fakcie w spos\u00f3b upokarzaj\u0105cy dla tych, kt\u00f3rzy potrzebuj\u0105 naszej pomocy.<br \/>\nW okresie mi\u0119dzywojennym elegantki miejskie zbiera\u0142y skorupki zjadanych przez siebie jajek na mi\u0119kko. By\u0142 to hojny dar dla dzieci cierpi\u0105cych na gru\u017alic\u0119. Panie czu\u0142y si\u0119 znakomicie, dostarczaj\u0105c wa\u017cnego remedium. A w czasach najnowszych (opowiada\u0142a mi pewna matka wielodzietnej rodziny) wymy\u015blono stypendia dla uczni\u00f3w \u201ez ubogich rodzin\u201d, jako nagrody dla najzdolniejszych spo\u015br\u00f3d nich. Owe stypendia wr\u0119czano na scenie, podczas uroczysto\u015bci, nosz\u0105cej w nazwie owo ub\u00f3stwo, stygmatyzuj\u0105c ma\u0142ych stypendyst\u00f3w. Czy mo\u017cna si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce ta w\u0142a\u015bnie rodzina, mimo materialnego znaczenia stypendium namy\u015bla\u0142a si\u0119, czy je przyj\u0105\u0107?<br \/>\nA te wszystkie my\u015bli nasun\u0119\u0142a mi szeroko reklamowana przez wszystkie \u015brodki przekazu akcja odnoszenia nadmiaru \u015bwi\u0105tecznego jedzenia do \u201ejad\u0142odzielni\u201d. Dlaczego nie mieliby\u015bmy dzieli\u0107 si\u0119 tym, co nam zbywa, wzorem owych mi\u0119dzywojennych dam?<br \/>\n W\u0142a\u015bciwie trudno jednoznacznie oceni\u0107 wszystkie plusy i minusy tej akcji. Ja w ka\u017cdym razie tego nie potrafi\u0119. Zar\u00f3wno jedne jak i drugie s\u0105 wyra\u017anie widoczne. My\u015bl\u0119, \u017ce konieczno\u015b\u0107 korzystania z pomocy innych jest ju\u017c sama w sobie tak dolegliwa, \u017ce nale\u017ca\u0142oby si\u0119 przy\u0142o\u017cy\u0107 do uczynienia jej bardziej subteln\u0105, nie daj\u0105c\u0105 poczucia, \u017ce jest si\u0119 w sytuacji \u201egorszego\u201d. Owo nadawanie etykietki \u201eubogiego\u201d jest demobilizuj\u0105ce i stygmatyzuj\u0105ce. A dzielenie si\u0119 tym, czego i tak nie potrzebujemy, nie do ko\u0144ca jest dzie\u0142em szlachetnym. W dodatku, je\u015bli rzecz si\u0119 dzieje po \u015bwi\u0119tach, to niekt\u00f3re \u201edary\u201d mog\u0105 by\u0107 ju\u017c nie pierwszej \u015bwie\u017co\u015bci. Jak wi\u0119c wida\u0107, sprawa ma wiele stron, my\u015bl\u0119, \u017ce co\u015b razem mo\u017cna na ten temat wymy\u015bli\u0107. Zach\u0119cam do podzielenia si\u0119 przemy\u015bleniami na ten temat.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pojawili si\u0119 wraz z nowym ustrojem. Przedtem nie by\u0142o biednych, potrzebuj\u0105cych, niczyjego sumienia nie obarcza\u0142o to, \u017ce zajadamy si\u0119 ci\u0119\u017cko zdobyt\u0105 szynk\u0105, podczas, gdy nie wszyscy maj\u0105 ten wyj\u0105tkowy przysmak na \u015bwi\u0105teczne \u015bniadanie. Oczywi\u015bcie nieistnienie ludzi potrzebuj\u0105cych wsparcia by\u0142 to poz\u00f3r. Wraz z kapitalizmem wysz\u0142y jednak z k\u0105t\u00f3w stare upiory: s\u0142owa \u201eubogi\u201d, \u201epotrzebuj\u0105cy\u201d, \u201eg\u0142odny\u201d, \u201ebezdomny\u201d [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16993"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16993"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16993\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16994,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16993\/revisions\/16994"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16993"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16993"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16993"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}