
{"id":17091,"date":"2019-10-24T20:54:53","date_gmt":"2019-10-24T18:54:53","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=17091"},"modified":"2019-10-24T20:54:53","modified_gmt":"2019-10-24T18:54:53","slug":"grzyby-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2019\/10\/24\/grzyby-2\/","title":{"rendered":"Grzyby"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/grzyb.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/grzyb-1024x576.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"349\" class=\"alignnone size-large wp-image-17092\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/grzyb-1024x576.jpg 1024w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/grzyb-300x169.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/grzyb-768x432.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Pami\u0119tam lata, kiedy w sierpniu pokazywa\u0142y si\u0119 ju\u017c pierwsze grzyby. Zw\u0142aszcza, kiedy lato by\u0142o deszczowe, grzybobranie stanowi\u0142o nagrod\u0119 pocieszenia dla zmokni\u0119tych sierpniowych wczasowicz\u00f3w. W tym roku lato nas rozpieszcza\u0142o i \u0142agodnie przesz\u0142o w cudn\u0105, ciep\u0142\u0105, s\u0142oneczn\u0105, kolorow\u0105 jesie\u0144. Wydawa\u0142oby si\u0119, \u017ce grzyb\u00f3w  si\u0119 nie doczekamy, a tu nagle wysyp, obfito\u015b\u0107, inwazja  i\u2026 przesyt.<br \/>\nGrzyby porastaj\u0105 wszystkie grzyborodne miejsca, mizerny  trawnik, chowaj\u0105 si\u0119 w wydmowych trawach. Suszarki s\u0105 spracowane, apetyty na wszelkiego rodzaju grzybowe potrawy zaspokojone, a one wci\u0105\u017c si\u0119 pojawiaj\u0105. Trudno ju\u017c patrze\u0107 na jajecznic\u0119 na ma\u015blakach sma\u017conych, na podgrzybkach zrumienionych na klarowanym ma\u015ble. A jednak co\u015b ci\u0105gnie w znane sobie miejsca i ka\u017cdy spostrze\u017cony grzyb budzi rado\u015b\u0107.<br \/>\nW naszych stronach ju\u017c chyba definitywnie ko\u0144cz\u0105 si\u0119 prawdziwki. A by\u0142y  tego roku niezwyk\u0142e, wielkie, j\u0119drne, rzadko robaczywe. Ros\u0142y na dr\u00f3\u017ckach, grz\u0105dkach przyle\u015bnych. I tylko nieliczne z ich trafi\u0142y do suszarek. By\u0142y pa\u0142aszowane jako samodzielne danie: podsma\u017cone i posypane koperkiem albo z parmezanowymi p\u0142atkami na surowo.<br \/>\nKu rado\u015bci zbieraczy pojawiaj\u0105 si\u0119 ju\u017c i g\u0105ski, te zielone skarby ukryte tak g\u0142\u0119boko w piasku, \u017ce nawet bystre oko ma trudno\u015bci z ich wypatrzeniem a najstaranniejsza gosposia z dok\u0142adnym ich wymyciem. Zupa z g\u0105sek jest bardzo starym przysmakiem. Nazywano j\u0105 nawet roso\u0142em, bowiem smak takiej zupy jest niepowtarzalny, wyrazisty i wyj\u0105tkowy. Jednak kilka dni temu, poniewa\u017c g\u0105sek by\u0142o jeszcze ma\u0142o, ugotowa\u0142am zup\u0119 z dodatkiem (j\u0119drnych) ma\u015blak\u00f3w i pospolitych podgrzybk\u00f3w. Smak i zapach g\u0105sek na szcz\u0119\u015bcie dominowa\u0142. Doprawiona s\u0142odk\u0105, 12 proc. \u015bmietank\u0105 by\u0142a pyszna. Przede mn\u0105 do\u015bwiadczenie tarty ze \u015bwie\u017cymi podgrzybkami. Ale dopiero po weekendowych zbiorach. Kiedy zn\u00f3w nabierzemy  apetytu na te przysmaki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pami\u0119tam lata, kiedy w sierpniu pokazywa\u0142y si\u0119 ju\u017c pierwsze grzyby. Zw\u0142aszcza, kiedy lato by\u0142o deszczowe, grzybobranie stanowi\u0142o nagrod\u0119 pocieszenia dla zmokni\u0119tych sierpniowych wczasowicz\u00f3w. W tym roku lato nas rozpieszcza\u0142o i \u0142agodnie przesz\u0142o w cudn\u0105, ciep\u0142\u0105, s\u0142oneczn\u0105, kolorow\u0105 jesie\u0144. Wydawa\u0142oby si\u0119, \u017ce grzyb\u00f3w si\u0119 nie doczekamy, a tu nagle wysyp, obfito\u015b\u0107, inwazja i\u2026 przesyt. Grzyby porastaj\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17091"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17091"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17091\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17094,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17091\/revisions\/17094"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17091"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17091"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17091"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}