
{"id":17130,"date":"2020-01-28T16:04:59","date_gmt":"2020-01-28T15:04:59","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=17130"},"modified":"2020-01-28T16:04:59","modified_gmt":"2020-01-28T15:04:59","slug":"karnawal","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2020\/01\/28\/karnawal\/","title":{"rendered":"Karnawa\u0142"},"content":{"rendered":"\n<p>Bawicie\nsi\u0119 w karnawale? Pewnie. Co wi\u0119cej, bawimy si\u0119 przez ca\u0142y rok. Ale w karnawale\nmamy pewne dodatkowe obowi\u0105zki. Mi\u0119dzy innymi zjadanie fawork\u00f3w i p\u0105czk\u00f3w. <\/p>\n\n\n\n<p>Ostatnimi\nlaty popularno\u015b\u0107 p\u0105czk\u00f3w wyprzedzi\u0142a o spory dystans popularno\u015b\u0107 fawork\u00f3w,\nkt\u00f3re s\u0105 kruche, delikatne i cho\u0107 maj\u0105 swoj\u0105 warto\u015b\u0107 kaloryczn\u0105, nie mniejsz\u0105\nni\u017c p\u0105czki, nie wydaj\u0105 si\u0119 tak tucz\u0105ce, jakby nieistotne dla tuszy. Uchodz\u0105 te\u017c\nza trudniejsze do przygotowania i dlatego przegra\u0142y z bardziej solidnymi\np\u0105czkami. <\/p>\n\n\n\n<p>Faworki\nmaj\u0105 te\u017c jedn\u0105 wad\u0119 podstawow\u0105: kiedy si\u0105dziemy przy kopiastym p\u00f3\u0142misku tych\nkruchych cacek, nie spos\u00f3b si\u0119 od nich oderwa\u0107. Ju\u017c kiedy\u015b podawali\u015bmy w blogu\nprzepis na faworki Agnieszki (to imi\u0119 mojej kuzynki, od kt\u00f3rej mam ten przepis).\nS\u0105 one najdoskonalszym przyk\u0142adem doskona\u0142ych fawork\u00f3w. Pozw\u00f3lcie zatem, abym\ndla zach\u0119ty go powt\u00f3rzy\u0142a, u\u015bwiadamiaj\u0105c Czytelnikom, jak prosta to robota. A o\nsmaku nic nie powiem: tego trzeba spr\u00f3bowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Faworki:<\/p>\n\n\n\n<p>1,5\nszklanki maki, 4 \u017c\u00f3\u0142tka, szczypta soli, 3-4 \u0142y\u017cki \u015bmietany (18 procentowej), 2\n\u0142y\u017cki spirytusu<\/p>\n\n\n\n<p>Z\npodanych sk\u0142adnik\u00f3w zagniatamy ciasto i przez co najmniej 10-15 minut wa\u0142kiem\nt\u0142uczemy je, wielokrotnie sk\u0142adaj\u0105c. Ciasto staje si\u0119 jedwabiste, elastyczne,\ndelikatne. Po dok\u0142adnym wybiciu (czyli wprowadzeniu we\u0144 p\u0119cherzyk\u00f3w powietrza)\nwa\u0142kujemy po porcji na cienki a nawet bardzo cienki p\u0142at (wypr\u00f3bujcie, je\u015bli\nmacie, maszynk\u0119 do makaronu!) tniemy na paski d\u0142ugo\u015bci ok.12-14 cm, przewijamy\nje przez przeci\u0119cie po\u015brodku i sma\u017cymy. No i teraz sami dokonajcie wyboru:\nbardziej klasyczne jest sma\u017cenie w rozgrzanym smalcu (1-2 kostki), ale mo\u017cna te\u017c\nsma\u017cy\u0107 w oleju. De gustibus!<\/p>\n\n\n\n<p>Usma\u017cone\nfaworki wyjmujemy na z\u0142o\u017cony papierowy r\u0119cznik i starannie ods\u0105czamy z obu\nstron, po czym, ju\u017c na p\u00f3\u0142misku, posypujemy przez sitko cukrem pudrem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bycz\u0119\nzabawy przy sma\u017ceniu i przyjemno\u015bci przy zjadaniu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bawicie si\u0119 w karnawale? Pewnie. Co wi\u0119cej, bawimy si\u0119 przez ca\u0142y rok. Ale w karnawale mamy pewne dodatkowe obowi\u0105zki. Mi\u0119dzy innymi zjadanie fawork\u00f3w i p\u0105czk\u00f3w. Ostatnimi laty popularno\u015b\u0107 p\u0105czk\u00f3w wyprzedzi\u0142a o spory dystans popularno\u015b\u0107 fawork\u00f3w, kt\u00f3re s\u0105 kruche, delikatne i cho\u0107 maj\u0105 swoj\u0105 warto\u015b\u0107 kaloryczn\u0105, nie mniejsz\u0105 ni\u017c p\u0105czki, nie wydaj\u0105 si\u0119 tak tucz\u0105ce, jakby [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17130"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17130"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17130\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17131,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17130\/revisions\/17131"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17130"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17130"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17130"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}