
{"id":17141,"date":"2020-03-24T16:19:19","date_gmt":"2020-03-24T15:19:19","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=17141"},"modified":"2020-03-24T16:19:19","modified_gmt":"2020-03-24T15:19:19","slug":"co-slychac","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2020\/03\/24\/co-slychac\/","title":{"rendered":"Co s\u0142ycha\u0107?"},"content":{"rendered":"\n<p>Warunki zewn\u0119trzne znamy. Nie chc\u0119 nawet wypowiada\u0107 nazwy czynnika, kt\u00f3ry determinuje nasze \u017cyciowe dzia\u0142ania, bezruch, wyczekiwanie i niepokoje. Jest jak jest, musimy przyj\u0105\u0107 za pewnik \u017cycie z owym czynnikiem przez pewien czas. Nie spos\u00f3b przecie\u017c unika\u0107 my\u015blenia o nim. Przypominaj\u0105 o sytuacji cho\u0107by sm\u0119tnie starzej\u0105ce si\u0119 zapasy jedzenia, zgromadzone \u015brodki higieniczne przekraczaj\u0105ce zwyczajne dla naszych gospodarstw ilo\u015bci, a przede wszystkim obecno\u015b\u0107 w domu tych, kt\u00f3rzy normalnie pojawiaj\u0105 si\u0119 w nim sk\u0105po. <\/p>\n\n\n\n<p>A\nco pozostaje nam, siedz\u0105cym w odosobnieniu, z dala od towarzystwa, mi\u0142ych\nspotka\u0144, wypraw, czasem przechadzek po okolicy, spacer\u00f3w po sklepach, wizyt w\nkinach, teatrach czy na wystawach. Zabrane nam zosta\u0142o to wszystko, co stanowi\no zwyk\u0142ym bycie cz\u0142owieka. Oczywi\u015bcie szukamy sobie dzia\u0142a\u0144, kt\u00f3re nas w\u0142\u0105cz\u0105 w\nnurt normalnego \u017cycia. Przecie\u017c wszyscy przenie\u015bli\u015bmy si\u0119 do \u015bwiata internetu.\nObserwuj\u0119 dzi\u0119ki czatowi \u017cycie mojej ukochanej prawnuczki, jej pierwsze pr\u00f3by\nzjedzenia \u201edoros\u0142ego\u201d jedzenia. Codzienne rozmowy, czaty i sms-y daj\u0105 mi prawie\npe\u0142n\u0105 orientacj\u0119 w rodzinnych i przyjacielskich sprawach.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Ale nie ma rodzinnych i przyjacielskich wizyt\nzwi\u0105zanych z podrzucaniem czego\u015b pysznego do jedzenia, co gotuje si\u0119 przecie\u017c\ncz\u0119sto dla poklasku i co rodzi specjalne porozumienie smakoszy. Gotujemy zatem\ndla siebie, a tak jest moim przypadku. To nigdy nie sprawia\u0142o mi przyjemno\u015bci. Jednak\npora odkry\u0107 walory takiej sytuacji. Znamy gust jedynego odbiorcy, lubimy go (no\npowiedzmy!), mamy czas, aby \u00f3w gust zrealizowa\u0107. Jak wielokrotnie powtarza\u0142am\nmoim studentom (prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c do znudzenia, ale my\u015bl\u0119, \u017ce skutecznie) \u201esztuka\nkuchenna\u201d nie na pr\u00f3\u017cno nazywa si\u0119 w\u0142a\u015bnie sztuk\u0105. Tworzenie smak\u00f3w to\ndzia\u0142alno\u015b\u0107 artysty, o ile po\u015bwieci jej si\u0119 wiedz\u0119, staranno\u015b\u0107 i pomys\u0142owo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeste\u015bmy\nwszyscy smakoszami, \u0142asuchami, lubimy jedzenie i jadanie, lubimy pichcenie, gotowanie\ni zestawianie smak\u00f3w. Wi\u0119c potraktujmy ten sm\u0119tny czas jako okazj\u0119 do podniesienia\nna wy\u017cszy poziom naszej kuchni. Niezale\u017cnie czy siedzimy w domu samotnie, czy\nmamy domownik\u00f3w, kt\u00f3rym warto dogodzi\u0107. Od razu poprawi nam si\u0119 humor, tym,\nkt\u00f3rzy s\u0105 rodzinni &#8211; relacje. I b\u0119dzie okazja do odczucia, \u017ce to wcale nie\nkoniec \u015bwiata. Szczeg\u00f3lnie cenne b\u0119d\u0105 nowe, wymy\u015blone dzi\u0119ki przymusowemu\nurlopowi potrawy. Mo\u017cecie si\u0119 tak\u017ce \u0142atwo pomys\u0142ami podzieli\u0107. Ale i powr\u00f3t do\ntradycyjnej, pysznej, zapomnianej w po\u015bpiechu kuchni babek czy prababek mo\u017ce si\u0119\nokaza\u0107 znakomit\u0105 przygod\u0105, kt\u00f3ra uda si\u0119 dzi\u0119ki temu, \u017ce mamy wi\u0119cej czasu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ja\nnastawi\u0142am si\u0119 na sur\u00f3wki. Troch\u0119 dlatego, \u017ce lod\u00f3wkowe zapasy ka\u017c\u0105 mi \u0142\u0105czy\u0107\nwszystko ze wszystkim: m\u0142od\u0105 i t\u0119 jesienn\u0105 poszatkowan\u0105 kapust\u0119 z innymi\nwarzywami, owocami ,rodzynkami, suszonymi krojonymi morelami, rukol\u0119 z\norzeszkami i \u017curawin\u0105, papryk\u0119, og\u00f3rki, pomidory, kt\u00f3re wydaj\u0105 mi si\u0119 zazwyczaj\no tej porze roku bez smaku mieszam z tym, co mi si\u0119 nawinie pod r\u0119k\u0119. No i te\nsosy do sa\u0142at: oczywista mieszanka jogurtu ze \u015bladow\u0105 obecno\u015bci\u0105 majonezu, z\ndomieszk\u0105 pieprzu, soli i ciemnego cukru, albo mieszanina zag\u0119szczonego\nbalsamico o smaku owocowym z olejem z pestek winogron i z lekkim dodatkiem\nsoli. Niby odkrycia w tym nie ma, ale czasem przypadkowe zestawienia daj\u0105 znakomite\nrezultaty a g\u0142\u00f3wnie chodzi o troch\u0119 witamin. Smacznego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Warunki zewn\u0119trzne znamy. Nie chc\u0119 nawet wypowiada\u0107 nazwy czynnika, kt\u00f3ry determinuje nasze \u017cyciowe dzia\u0142ania, bezruch, wyczekiwanie i niepokoje. Jest jak jest, musimy przyj\u0105\u0107 za pewnik \u017cycie z owym czynnikiem przez pewien czas. Nie spos\u00f3b przecie\u017c unika\u0107 my\u015blenia o nim. Przypominaj\u0105 o sytuacji cho\u0107by sm\u0119tnie starzej\u0105ce si\u0119 zapasy jedzenia, zgromadzone \u015brodki higieniczne przekraczaj\u0105ce zwyczajne dla naszych [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17141"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17141"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17141\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17142,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17141\/revisions\/17142"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17141"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17141"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17141"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}