
{"id":172,"date":"2007-03-20T08:00:45","date_gmt":"2007-03-20T07:00:45","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=172"},"modified":"2007-03-14T22:56:21","modified_gmt":"2007-03-14T21:56:21","slug":"artysci-wiedza-co-dobre","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/03\/20\/artysci-wiedza-co-dobre\/","title":{"rendered":"Arty\u015bci wiedz\u0105 co dobre"},"content":{"rendered":"<p>Konstandinos Kawafis zwany te\u017c Aleksandryjczykiem, najwybitniejszy grecki poeta, by\u0142 przez ca\u0142e niemal \u017cycie urz\u0119dnikiem Wydzia\u0142u Nawadniania w egipskim Ministerstwie Rob\u00f3t Publicznych. W 1922 roku, na jedena\u015bcie lat przed \u015bmierci\u0105, poeta przechodzi na emerytur\u0119. W Wydziale Nawadniania przepracowa\u0142 33 lata. Liczna grecka kolonia w Aleksandrii stanowi\u0142a rodzinne \u015brodowisko poety. By\u0142 ona tam lubiany i ceniony zanim jeszcze zdoby\u0142 rozg\u0142os w Grecji i w Europie. Aleksandria ko\u0144ca ubieg\u0142ego wieku by\u0142a miejscem osza\u0142amiaj\u0105cych karier finansowych i r\u00f3wnie g\u0142o\u015bnych upadk\u00f3w. Jej zamo\u017cni mieszka\u0144cy pracowali na swe fortuny ci\u0119\u017cko ale te\u017c potrafili \u015bwi\u0119towa\u0107. Z tamtych lat zachowa\u0142a si\u0119 karta da\u0144 z sylwestrowego przyj\u0119cia, w kt\u00f3rym uczestniczy\u0142 33-letni Konstandinos Kawafis i jego najbli\u017csi przyjaciele. W ostatni\u0105 noc 1896 roku m\u0142odzi aleksandryjscy Grecy zjedli: &#8222;consomme Julienne, zak\u0105ski mieszane, ryb\u0119 a la Aumale, w\u0105tr\u00f3bki g\u0119sie Renaissance, bekasy na grzankach, indyka po kr\u00f3lewsku, sa\u0142aty, karczochy po grecku, lodow\u0105 bomb\u0119, kapust\u0119 w \u015bmietanie, ser roquefort, kompot.Popili to wszystko \u015bwietnymi winami. By\u0142y to: medoc, chaut sauternes, re\u0144skie z 1882 r., szampan H. Goulet wytrawny z 1889 r., i inne szampany oraz likiery.&#8221;<\/p>\n<p>Urodzi\u0142 si\u0119 dos\u0142ownie w ko\u0144cu osiemnastego stulecia w Tours a zmar\u0142 po 51 latach w Pary\u017cu. Nie jestem pewien czy stosowa\u0142 si\u0119 do porad Brillat-Savarina, kt\u00f3rego ksi\u0105\u017ck\u0119 &#8222;Fizjologia smaku&#8221; ceni\u0142 niezwykle wysoko. Lecz aforyzm Savarina: &#8222;Ci co si\u0119 ob\u017ceraj\u0105 albo upijaj\u0105 nie umiej\u0105 ani je\u015b\u0107, ani pi\u0107&#8221; by\u0142 mu zapewne obcy. Ot\u00f3\u017c podczas pracy Honoriusz Balzac \u017cywi\u0142 si\u0119 jajami i i owocami. Pi\u0142 tak\u017ce litrami kaw\u0119. Po postawieniu w ksi\u0105\u017cce ostatniej kropki \u017car\u0142ocznie rzuca\u0142 si\u0119 do sto\u0142u. Kiedy\u015b przy\u0142apano go w paryskiej knajpie &#8222;Chez Very&#8221; gdzie spa\u0142aszowa\u0142 100 \u015bwie\u017cych ostryg przywiezionych z Ostendy, zak\u0105si\u0142 potem 12 kotletami baranimi, by z kolei zaj\u0105\u0107 si\u0119 kaczk\u0105 pieczon\u0105 z rzep\u0105 i dwoma kuropatwami. Nie pogardzi\u0142 te\u017c sol\u0105 po normandzku. Obiadek zako\u0144czy\u0142y sery, s\u0142odycze, kawa i likiery.<\/p>\n<p>Z przepis\u00f3w z ksi\u0105\u017cek Balzaca korzysta\u0142a Matka Poulard (1851 &#8211; 1931) w\u0142a\u015bcicielka restauracji &#8222;Tete d&#8217;Or&#8221; mieszcz\u0105cej si\u0119 na Mont Saint Michel w Normandii. Uchodzi\u0142a ona za niedo\u015bcig\u0142a mistrzyni\u0119 omlet\u00f3w. Wielu smakoszy uwa\u017ca, \u017ce stosowa\u0142a si\u0119 ona do balzakowskich przepis\u00f3w. W &#8222;Tete d&#8217;Or&#8221; prowadzonej przez spadkobierc\u00f3w Matki Poulard do dzi\u015b podaje si\u0119 \u00f3w omlet. Jad\u0142a go i kr\u00f3lowa brytyjska El\u017cbieta II goszczona tam przez prezydenta Mitteranda.<\/p>\n<p>Niesamowita kariera marcepan\u00f3w z Issoudun te\u017c zacz\u0119\u0142a si\u0119 dzi\u0119ki Balzacowi. Opisa\u0142 on je bowiem nad wyraz smakowicie w powie\u015bci, kt\u00f3rej akcja rozgrywa si\u0119 w\u0142a\u015bnie w tym mie\u015bcie prowincji Berry. W kilka tygodni po ukazaniu si\u0119 ksi\u0105\u017cki na rynku wydano tak\u017ce ulotk\u0119, kt\u00f3ra donosi\u0142a, \u017ce pan Balzac otwiera now\u0105 cukierni\u0119 przy ul.Vivienne gdzie b\u0119d\u0105 sprzedawane \u0142akocie z Issoudun. Sklep by\u0142 oblegany przez klient\u00f3w. I tak nasta\u0142a moda na marcepany. Okaza\u0142o si\u0119 te\u017c, \u017ce pisarz w\u0142o\u017cy\u0142 nieco got\u00f3wki w t\u0119 ca\u0142\u0105 operacj\u0119. Ile za\u015b na tym zarobi\u0142 kroniki milcz\u0105.<\/p>\n<p>Przed stu laty Warszawa s\u0142ynna by\u0142a z restauracji, w kt\u00f3rych podawano smako\u0142yki niedost\u0119pne na Sekwan\u0105 czy Tybrem. I tak np. s\u0142ynny malarz historyczny, rywal Matejki &#8211; Wojciech Gerson uwielbia\u0142 \u015bwi\u0144skie ucho podawane z chrzanem. Ten subtelny rysownik, tw\u00f3rca monumentalnych obraz\u00f3w historycznych i za\u0142o\u017cyciel Towarzystwa Zach\u0119ty do Sztuk Pi\u0119knych (1859 r. ) potrafi\u0142 przerwa\u0107 najwa\u017cniejsze nawet zaj\u0119cia, by spa\u0142aszowa\u0107 ucho wieprza pi\u0119knie ogolone i ugotowane smakowicie z zielem angielskim.<br \/>\nW tych samych knajpach, w kt\u00f3rych bywa\u0142 Gerson spotka\u0107 mo\u017cna by\u0142o tak\u017ce s\u0142ynnego aktora Alojzego \u017b\u00f3\u0142kowskiego. Ten, najs\u0142awniejszy chyba odtw\u00f3rca r\u00f3l fredrowskich, by\u0142 tak\u017ce g\u0142o\u015bnym \u017car\u0142okiem. Jego kariera artystyczna trwa\u0142a 56 lat. A\u017c 23 z nich po\u015bwi\u0119ci\u0142 na marn\u0105 sztuczk\u0119 Aleksandra hrabiego Fredry &#8222;Drzemka pana Prospera&#8221;. Rola Prospera Brona by\u0142a popisem \u017b\u00f3\u0142kowskiego. Wciela\u0142 si\u0119 on tak\u017ce w posta\u0107 Szambelana w &#8222;Panu Jowialskim&#8221;, a tak\u017ce Geldhaba i Jenia\u0142kiewicza. Po spektaklach za\u015b odwiedza\u0142 knajpy g\u0119sto rozsiane wok\u00f3\u0142 Teatr\u00f3w Rz\u0105dowych. Tam za\u015b sp\u0119dza\u0142 d\u0142ugie godziny obficie zak\u0105szaj\u0105c i g\u0119sto popijaj\u0105c. Co gorsza &#8211; nieubogi ten artysta &#8211; znany by\u0142 restauratorom ze sk\u0105pstwa. Na og\u00f3\u0142 jad\u0142 i pi\u0142 na kredyt. P\u00f3\u017aniej za\u015b knajpiarze wykaza\u0107 si\u0119 musieli nie lada kunsztem, by si\u0119gn\u0105\u0107 jednak w ko\u0144cu do sakiewki sk\u0105pca.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Konstandinos Kawafis zwany te\u017c Aleksandryjczykiem, najwybitniejszy grecki poeta, by\u0142 przez ca\u0142e niemal \u017cycie urz\u0119dnikiem Wydzia\u0142u Nawadniania w egipskim Ministerstwie Rob\u00f3t Publicznych. W 1922 roku, na jedena\u015bcie lat przed \u015bmierci\u0105, poeta przechodzi na emerytur\u0119. W Wydziale Nawadniania przepracowa\u0142 33 lata. Liczna grecka kolonia w Aleksandrii stanowi\u0142a rodzinne \u015brodowisko poety. By\u0142 ona tam lubiany i ceniony zanim [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/172"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=172"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/172\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=172"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=172"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=172"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}