
{"id":17229,"date":"2021-03-29T12:52:48","date_gmt":"2021-03-29T10:52:48","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=17229"},"modified":"2021-03-29T12:52:48","modified_gmt":"2021-03-29T10:52:48","slug":"filozofowanie-nad-pieczystym","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2021\/03\/29\/filozofowanie-nad-pieczystym\/","title":{"rendered":"Filozofowanie nad pieczystym"},"content":{"rendered":"\n<p>Chodz\u0105\ns\u0142uchy, \u017ce powiedzia\u0142 to Sokrates, ale pewno\u015bci nie mamy. \u201eWiem, \u017ce nic nie\nwiem\u201d &#8211; ta my\u015bl oddaje najlepiej nasze gospodarsko-rodzinne sytuacje, kt\u00f3re\nzafundowa\u0142 nam wyj\u0105tkowo wredny wirus. Nie wiemy do ko\u0144ca, czy najbli\u017csi b\u0119d\u0105 z\nnami, czy zn\u00f3w, w najlepszym wypadku, obok babki i talerza pisanek, ustawimy\nekran laptop, aby widzie\u0107 najbli\u017cszych. I pomy\u015ble\u0107, \u017ce w naszym , pe\u0142nym\nniezwyk\u0142ych mo\u017cliwo\u015bci \u015bwiecie, nie mo\u017cemy da\u0107 rady ma\u0142emu tworowi,\nkrzywdz\u0105cemu nas w ka\u017cdym aspekcie. Odbieraj\u0105cego nam nawet u\u015bwi\u0119cone tradycj\u0105 \u015bwi\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p>Na\npewno nie b\u0119d\u0105 to \u015bwi\u0119ta pe\u0142ne gwaru i rodzinnych rozm\u00f3w. Nie b\u0119dzie spor\u00f3w,\nbeztroskiego objadania si\u0119 przes\u0142odzonymi mazurkami i gadania, gadania,\ngadania. Na pewno trudno nam b\u0119dzie wi\u0119c kupi\u0107 tyle produkt\u00f3w, aby po \u015bwi\u0119tach\nnie zastanawia\u0107 si\u0119, po co nam to by\u0142o. No bo nadal nie wiemy, czy i ile os\u00f3b (nawet\nw ramach dozwolonej medyczn\u0105 logik\u0105 liczby zgromadzonych przy stole) b\u0119dzie\nmog\u0142o w zasi\u0105\u015b\u0107 przy \u015bwi\u0105tecznym \u015bniadaniu. A wi\u0119c czeka nas organizacyjny\nwysi\u0142ek, aby pogodzi\u0107 rozs\u0105dek z tradycj\u0105 i aby w razie potrzeby m\u00f3c podrzuci\u0107 paczk\u0119\npod drzwi komu\u015b, kto w\u0142a\u015bnie trafi\u0142 na kwarantann\u0119 lub, niestety, zachorowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Wielkanoc\nto tradycyjnie \u201emi\u0119sne\u201d \u015bwi\u0119ta, nast\u0119puj\u0105ce po 40 dniach postu. Czyli tylko\nwegetarianie nie przygotuj\u0105 pachn\u0105cych pieczeni, nie roz\u0142o\u017c\u0105 r\u00f3\u017cowych plastr\u00f3w\nszynki ani okolonych majerankiem cienkich plasterk\u00f3w schabowych. Pami\u0119tam te\n\u015bwi\u0119ta, kiedy na naszym stole stawa\u0142a ca\u0142a br\u0105zowa szynka, kt\u00f3r\u0105 starali\u015bmy si\u0119\nkroi\u0107 w jak najcie\u0144sze plasterki. Pami\u0119tam ten moment emocji, czy tegoroczna\nszynka b\u0119dzie \u201ew sam raz\u201d s\u0142ona, dobrze zamarynowana, czyli w ca\u0142ym przekroju\nr\u00f3\u017cowa, z kszta\u0142tn\u0105 obw\u00f3dk\u0105 bia\u0142ego, t\u0142uszczyku. Ta szynka by\u0142 to skutek\npopowstaniowych do\u015bwiadcze\u0144 Dziadka, kt\u00f3ry po wyp\u0119dzeniu rodziny z Warszawy\npracowa\u0142 jako pomocnik rze\u017anika w Raszynie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystko\nto jest ju\u017c tylko histori\u0105. Dobrze, \u017ce resztki tej historii pami\u0119ta jeszcze\nAgata, dla kt\u00f3rej jest to jedno z wa\u017cnych wspomnie\u0144 dzieci\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale\nwr\u00f3\u0107my do wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci. Szynka o niezwyk\u0142ym smaku, ale i wygl\u0105dzie, to ju\u017c\ntylko smakowita rodzinna legenda. Mo\u017cemy jednak przygotowa\u0107 doskona\u0142e pieczone\nmi\u0119sa, kt\u00f3rych ilo\u015b\u0107 mo\u017cna bez trudu dostosowa\u0107 do potrzeb. Ja w tym roku\nupiek\u0119 kilka (ma\u0142ych kawa\u0142k\u00f3w!) ro\u017cnych rodzaj\u00f3w mi\u0119s w du\u017cym r\u0119kawie. B\u0119dzie\nto zar\u00f3wno kawa\u0142ek schabu (\u015brodkowego i karkowego), udo indyka, kurcz\u0119ca pier\u015b i\n\u0107wiartka kaczki. Ka\u017cdy z kawa\u0142k\u00f3w mi\u0119sa zostanie doprawiony innymi przyprawami,\njednak piec si\u0119 b\u0119d\u0105 powoli we wsp\u00f3lnym worku, dzi\u0119ki czemu zapachy b\u0119d\u0105 si\u0119\nwzajemnie przenika\u0142y. Po upieczeniu pozostawiam zawsze worek z pieczystym w\nstygn\u0105cym piekarniku, wtedy mi\u0119so robi si\u0119 niezwykle mi\u0119kkie. W razie potrzeby takie\nmi\u0119sa mo\u017cna podawa\u0107 na zimno lub odgrzewa\u0107 w r\u0119kawie .Tym razem jako dodatek zamierzam\nprzygotowa\u0107 pieczone osobno owoce: renety, obrane i pokrojone w \u0107wiartki,\nposypi\u0119 lekko mikroskopijn\u0105 szczypt\u0105 soli i wi\u0119ksz\u0105 cukru, gdzieniegdzie\npowtykam gwiazdki any\u017cu i ca\u0142e 2-3 laski cynamonu. Dopiero na talerzu mo\u017cna\npola\u0107 upieczone, pachn\u0105ce owoce odt\u0142uszczonym(w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci) sosem spod\nmi\u0119s. Zapewniam, \u017ce jest to dodatek godny \u015bwi\u0105tecznego sto\u0142u. Aha, amatorzy\nmog\u0105 owoce te zjada\u0107 r\u00f3wnie\u017c na zimno. S\u0105 doskona\u0142e!<\/p>\n\n\n\n<p>A\nwi\u0119c smacznego!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chodz\u0105 s\u0142uchy, \u017ce powiedzia\u0142 to Sokrates, ale pewno\u015bci nie mamy. \u201eWiem, \u017ce nic nie wiem\u201d &#8211; ta my\u015bl oddaje najlepiej nasze gospodarsko-rodzinne sytuacje, kt\u00f3re zafundowa\u0142 nam wyj\u0105tkowo wredny wirus. Nie wiemy do ko\u0144ca, czy najbli\u017csi b\u0119d\u0105 z nami, czy zn\u00f3w, w najlepszym wypadku, obok babki i talerza pisanek, ustawimy ekran laptop, aby widzie\u0107 najbli\u017cszych. I [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17229"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17229"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17229\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17230,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17229\/revisions\/17230"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17229"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17229"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17229"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}