
{"id":17242,"date":"2021-05-04T21:00:48","date_gmt":"2021-05-04T19:00:48","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=17242"},"modified":"2021-05-04T21:00:48","modified_gmt":"2021-05-04T19:00:48","slug":"oj-czasy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2021\/05\/04\/oj-czasy\/","title":{"rendered":"Oj, czasy"},"content":{"rendered":"\n<p>Moim zdaniem jedno jest pewne: \u017cyjemy w okresie przemian w wielu dziedzinach, ale w kuchni to ju\u017c naprawd\u0119 kolosalnych. Oczywi\u015bcie kuchenne zmiany powoduj\u0105 otaczaj\u0105ce nas warunki: wi\u0119kszy wyb\u00f3r produkt\u00f3w, szeroka znajomo\u015b\u0107 dietetyki, co ka\u017ce nam odrzuca\u0107 niekt\u00f3re tradycyjne potrawy, kontakt z szerokim \u015bwiatem i jego smakami. Przyczynia si\u0119 do tego r\u00f3wnie\u017c wi\u0119ksza zamo\u017cno\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa oraz szeroka oferta sklep\u00f3w i restauracji, knajpek, sieci\u00f3wek itp. <\/p>\n\n\n\n<p>Przez\nca\u0142y czas pandemii i lockdownu obserwuj\u0119 w Warszawie niezwyk\u0142y ruch spiesz\u0105cych\nna rowerach, motorowerach i w samochodzikach dostarczycieli da\u0144. Pukaj\u0105cy do\ndrzwi mieszkania m\u0142ody cz\u0142owiek z transport\u00f3wk\u0105 to znak, \u017ce w tym mieszkaniu\nnie b\u0119dzie dzi\u015b obiadu sk\u0142adaj\u0105cego si\u0119 z domowych da\u0144, warzyw, domowego ciasta\nna deser. \u017be na stole znajdzie si\u0119 pizza, chi\u0144szczyzna, kurczak albo sushi. Nikt\nnie b\u0119dzie zm\u0119czony zakupami, pichceniem, zmywaniem. A zebra\u0107 si\u0119 przy stole, w\nca\u0142ym komplecie domownik\u00f3w mo\u017cna niezale\u017cnie od menu. I tylko troszk\u0119 \u017cal\u2026 <\/p>\n\n\n\n<p>Ilekro\u0107 zdarza mi si\u0119 w niedziel\u0119 jecha\u0107 poza Warszaw\u0119, wyobra\u017cam sobie naiwnie, siadaj\u0105ce w mijanych domach do obiadu ca\u0142e rodziny. A na stole ros\u00f3\u0142 z domowym makaronem ,na drugie za\u015b danie w mojej wyobra\u017ani podawane s\u0105 wo\u0142owe bitki &#8211; kruche, pachn\u0105ce grzybami a do nich paruj\u0105ce ziemniaki puree. Na deser jest, wedle moich wyobra\u017ce\u0144, dobrze wyro\u015bni\u0119te, pe\u0142ne rodzynek ciasto <\/p>\n\n\n\n<p>dro\u017cd\u017cowe, koniecznie \u015bwie\u017ce i pachn\u0105ce wanili\u0105. To kwintesencja staro\u015bwieckiego szcz\u0119\u015bcia kulinarnego nawet nie z moich wspomnie\u0144 (bo w moim domu w dzieci\u0144stwie jada\u0142o si\u0119 na niedzielny obiad pieczony dr\u00f3b o niezwyk\u0142ym smaku, nie do powt\u00f3rzenia, bo i dr\u00f3b inny). Moja wyobra\u017ania podsuwa bitki, bo to bardzo rzadkie obecnie zjawisko. Wo\u0142owina, je\u017celi nie jest to sezonowany stek, jest mniej popularna ni\u017c by\u0142a kiedy\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>A\nca\u0142a ta opowie\u015b\u0107 ma swoje \u017ar\u00f3d\u0142o i pow\u00f3d w fakcie, \u017ce jako zaszczepiona zosta\u0142am\nzaproszona do moich bliskich przyjaci\u00f3\u0142 (zaszczepionych) na obiad, gdzie podano\nbitki wo\u0142owe. Znacie przepis? No to przeczytajcie jeszcze raz, a na pewno\nnabierzecie na nie apetytu. Prosz\u0119 sobie wyobrazi\u0107, \u017ce wo\u0142owin\u0119, kupion\u0105 w\ndu\u017cym markecie spo\u017cywczym, gdzie reklamuj\u0105 mi\u0119sa, jako pochodz\u0105ce z w\u0142asnego\nrozbioru nie tylko pokrojono na plasterki, ale jeszcze je specjaln\u0105 maszyn\u0105, zamiast\nt\u0142uczkiem, zmi\u0119kczono. Przygotowanie bitek by\u0142o proste: najpierw, po obsypaniu\nlekko m\u0105k\u0105 zosta\u0142y podsma\u017cone na klarowanym ma\u015ble, posypane lekko sol\u0105 i\npieprzem, podlane odrobin\u0105 roso\u0142u i kilkoma \u0142y\u017ckami czerwonego wina, duszone w\nszybkowarze po wrzuceniu grzybka suszonego, kawa\u0142ka laurowego listka, kilku\nziaren pieprzu i dw\u00f3ch ziaren ziela angielskiego. Wystarczy\u0142o 20 minut niezbyt\nostrego gotowania w szybkowarze (ale gdyby ewentualni na\u015bladowcy uznali, \u017ce czego\u015b\nbrakuje do idealnego smaku, a mi\u0119so jest jeszcze niezupe\u0142nie mi\u0119kkie, mo\u017cna\ndusi\u0107 dalej, ju\u017c bez hermetycznego zamykania garnka). Zreszt\u0105 szybkowar by\u0142\npotrzebny tylko poniewa\u017c gospodyni chcia\u0142a zaoszcz\u0119dzi\u0107 czas: mo\u017cemy z\ndoskona\u0142ym skutkiem dusi\u0107 mi\u0119so od pocz\u0105tku w zwyk\u0142ym garnku, powoli, pod\nprzykryciem, dbaj\u0105c, aby sos si\u0119 nie wygotowa\u0142. Dodatek stanowi\u0142y w moich\nprzyjaci\u00f3\u0142 gnocchi. Wyb\u00f3r klusek, kaszy czy ziemniak\u00f3w zale\u017cy od gustu biesiadnik\u00f3w.\nPodobnie jak to, czy sos zaprawi\u0107 \u015bmietan\u0105, bo i bez niej jest smakowity.<\/p>\n\n\n\n<p>No\ni jak z tym apetytem na powiew staro\u015bwiecko\u015bci? Smacznego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Moim zdaniem jedno jest pewne: \u017cyjemy w okresie przemian w wielu dziedzinach, ale w kuchni to ju\u017c naprawd\u0119 kolosalnych. Oczywi\u015bcie kuchenne zmiany powoduj\u0105 otaczaj\u0105ce nas warunki: wi\u0119kszy wyb\u00f3r produkt\u00f3w, szeroka znajomo\u015b\u0107 dietetyki, co ka\u017ce nam odrzuca\u0107 niekt\u00f3re tradycyjne potrawy, kontakt z szerokim \u015bwiatem i jego smakami. Przyczynia si\u0119 do tego r\u00f3wnie\u017c wi\u0119ksza zamo\u017cno\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa oraz [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17242"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17242"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17242\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17243,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17242\/revisions\/17243"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17242"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17242"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17242"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}