
{"id":17260,"date":"2021-09-29T11:09:37","date_gmt":"2021-09-29T09:09:37","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=17260"},"modified":"2021-09-29T11:09:37","modified_gmt":"2021-09-29T09:09:37","slug":"male-jest-smaczne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2021\/09\/29\/male-jest-smaczne\/","title":{"rendered":"Ma\u0142e jest smaczne"},"content":{"rendered":"\n<p>Ostatni rok zabra\u0142 nam i to: spacery po\nmie\u015bcie sta\u0142y si\u0119 najpierw niebezpieczne (Covid!), potem bezsensowne, miasto\nbowiem przygas\u0142o i to w wyra\u017any spos\u00f3b; nie by\u0142o co ogl\u0105da\u0107, nie by\u0142o okazji do\nprzypadkowych spotka\u0144 z dawno niewidzianymi znajomymi. Troch\u0119 zapomnieli\u015bmy, \u017ce\nmiejskie w\u0142\u00f3cz\u0119gi to mi\u0142y spos\u00f3b na sp\u0119dzenie wolnej chwili. Cz\u0119sto wystarczy\nkwadrans, aby popatrze\u0107 wok\u00f3\u0142 siebie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka dni temu zdarzy\u0142o mi si\u0119 po\u0142azi\u0107\nchwil\u0119 w okolicach placu Zbawiciela, wczoraj za\u015b po ulicach i uliczkach\n\u017boliborza. Co za wra\u017cenia. Wbrew epidemicznym perspektywom wr\u00f3ci\u0142o \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Plac Zbawiciel by\u0142, od kilku ju\u017c lat,miejscem\nkojarz\u0105cym si\u0119 z modn\u0105 Charlotte, gdzie t\u0142umy okupowa\u0142y krzes\u0142a i sto\u0142ki, tak\u017ce\nna zewn\u0105trz lokalu. Teraz Charlotte ma fili\u0119, a tak\u017ce wysz\u0142a ju\u017c nawet na\njezdni\u0119, a w okolicy przyby\u0142o sporo ma\u0142ych male\u0144kich i wi\u0119kszych lokalik\u00f3w,\nca\u0142a Mokotowska i ulice poboczne roj\u0105 si\u0119 od miejsc, w kt\u00f3rych jedzenie i\nnapoje s\u0105 pretekstem do pogadania, spotkania, po prostu \u201ebycia\u201d w\u015br\u00f3d ludzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Co do \u017boliborza, dzielnica ta zawsze\nodznacza\u0142a si\u0119 unikalnym w\u0142asnym klimatem, by\u0142o to zawsze miasto w mie\u015bcie. Nastr\u00f3j\nma\u0142ych uliczek, fakt, \u017ce ka\u017cdy, kto tu zamieszka\u0142 stawa\u0142 si\u0119 \u017coliborzaninem, co\nbrzmi dumnie, gor\u0105cym patriot\u0105 lokalnym, ale tak\u017ce rytm \u017cycia dzielnicy, wszystko\nto odr\u00f3\u017cnia\u0142o t\u0119 cz\u0119\u015b\u0107 miasta od bliskiego przecie\u017c \u015ar\u00f3dmie\u015bcia, bardziej\nanonimowego i pospiesznego.<\/p>\n\n\n\n<p>Po okresie pandemicznego zamkni\u0119cia\n\u017boliborz ukaza\u0142 mi si\u0119 jako cz\u0119\u015b\u0107 miasta, kt\u00f3ra buzuje \u017cyciem. Po pierwsze mnogo\u015b\u0107\nsklep\u00f3w ,lokalik\u00f3w, \u201ddziurek\u201d, gdzie mo\u017cna kupi\u0107 dobr\u0105 \u017cywno\u015b\u0107, przy okazji\nzamieni\u0107 kilka s\u0142\u00f3w ze sprzedawc\u0105, bo to najcz\u0119\u015bciej s\u0105siad, ale najwa\u017cniejsze\njest to, \u017ce w wi\u0119kszo\u015bci tych sklepik\u00f3w mo\u017cna kupi\u0107 co\u015b gotowego na wynos.\n\u017boliborskie sklepiki maja dania i danka, kt\u00f3re mo\u017cna wzi\u0105\u0107 do domu, a niekiedy\nzje\u015b\u0107 na miejscu. Dla os\u00f3b zapracowanych i ma\u0142ych rodzin owe dania na wynos s\u0105,\nmy\u015bl\u0119, doskona\u0142ym pomys\u0142em. Ka\u017cdego dnia \u015bwie\u017co gotowane, zmieniaj\u0105ce si\u0119, jak\nw domu, potrawy s\u0105 gro\u017an\u0105 konkurencj\u0105 dla kupowanych w du\u017cych sklepach,\npakowanych pr\u00f3\u017cniowo, fabrycznych da\u0144 z hipermarket\u00f3w! Ceny s\u0105 przy tym\nrozs\u0105dne.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnie pomys\u0142 na ma\u0142e sklepiki, kt\u00f3re\noferuj\u0105 nie tylko produkty ale i przygotowane z nich dania b\u0119dzie si\u0119\nrozszerza\u0107. Bo jest dobry i praktyczny. Jednak na razie, my, mieszkaj\u0105cy z dala\nod \u017boliborza, musimy sobie jako\u015b dawa\u0107 rad\u0119. Oto m\u00f3j pomys\u0142 na obiadowe danie w\n20 minut.<\/p>\n\n\n\n<p>Gulasz z kurczaka dla jednej osoby<\/p>\n\n\n\n<p>Niewielka po\u0142\u00f3wka piersi z kurczaka, p\u00f3\u0142\n\u0142y\u017ceczki m\u0105ki, p\u00f3\u0142 \u0142y\u017ceczki mas\u0142a, \u0142y\u017cka oliwy (lub oleju z pestek winogron), s\u00f3l,\npieprz, szczypta ulubionego zi\u00f3\u0142ka, ma\u0142y z\u0105bek czosnku, 2 \u0142y\u017cki \u015bmietany 12 lub\n9 proc.<\/p>\n\n\n\n<p>Pier\u015b z kurczaka kroimy w kostk\u0119,\nposypujemy m\u0105k\u0105, sol\u0105 i pieprzem, po czym obsma\u017camy na oliwie lub oleju z\nmas\u0142em. Dodajemy rozdrobniony czosnek i zi\u00f3\u0142ko, \u015bmietan\u0119 i 1-2 \u0142y\u017cki wody;\npowoli dusimy kilkana\u015bcie minut, a\u017c sos zg\u0119stnieje.<\/p>\n\n\n\n<p>W czasie kiedy nasz gulasz si\u0119 gotuje, mamy\nczas na ugotowanie ry\u017cu lub makaronu oraz przygotowanie sosu do jakiejkolwiek\nzielonej sa\u0142aty. No i szybko zasiadamy do sto\u0142u i zjadamy to proste danie ze\nsmakiem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatni rok zabra\u0142 nam i to: spacery po mie\u015bcie sta\u0142y si\u0119 najpierw niebezpieczne (Covid!), potem bezsensowne, miasto bowiem przygas\u0142o i to w wyra\u017any spos\u00f3b; nie by\u0142o co ogl\u0105da\u0107, nie by\u0142o okazji do przypadkowych spotka\u0144 z dawno niewidzianymi znajomymi. Troch\u0119 zapomnieli\u015bmy, \u017ce miejskie w\u0142\u00f3cz\u0119gi to mi\u0142y spos\u00f3b na sp\u0119dzenie wolnej chwili. Cz\u0119sto wystarczy kwadrans, aby popatrze\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17260"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17260"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17260\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17261,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17260\/revisions\/17261"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17260"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17260"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17260"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}