
{"id":173,"date":"2007-03-19T08:00:48","date_gmt":"2007-03-19T07:00:48","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=173"},"modified":"2007-03-20T08:28:02","modified_gmt":"2007-03-20T07:28:02","slug":"smakosze-sa-lagodni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/03\/19\/smakosze-sa-lagodni\/","title":{"rendered":"Smakosze s\u0105 \u0142agodni?"},"content":{"rendered":"<p>Gault i Millau to dwaj chyba najs\u0142ynniejsi krytycy kulinarni Francji. Przed ich recenzjami  dr\u017c\u0105 knajparze Europy i \u015bwiata. Ci za\u015b, kt\u00f3rzy otrzymali ocen\u0119 powy\u017cej 15 punkt\u00f3w ( w skali od 0 do 20) maj\u0105 zapewniony byt i klientel\u0119 a\u017c  conajmniej na rok, do kolejnej oceny opublikowanej przez zgry\u017cliwych recenzent\u00f3w. Oto pr\u00f3bka ich talentu: &#8222;Nie, nieprawd\u0105 jest to, co niekt\u00f3rzy m\u00f3wi\u0105 o tej restauracji. Serwowana w niej kuchnia nie mo\u017ce by\u0107 bowiem w \u017cadnym razie uznana za niesmaczn\u0105 ona jest poprostu obrzydliwa. Nawet tak proste do przyrz\u0105dzenia danie jak zupa jarzynowa  mia\u0142o tam bardzo ma\u0142o zach\u0119caj\u0105c\u0105 konsystencj\u0119, wskazuj\u0105c\u0105 niezbicie na conajmniej dwutygodniowy okres przechowywania potrawy &#8211; prawdopodobnie nawet nie w lod\u00f3wce.Pierogi podane nam zosta\u0142y nie\u017cle przypalone, za\u015b ry\u017c zupe\u0142nie niedogotowany (m\u00f3j przyjaciel twierdzi nawet, \u017ce niegotowany). Zaciekawi\u0142y nas tak\u017ce zraziki: przyrz\u0105dzone zosta\u0142y mianowicie z tak twardego mi\u0119sa, \u017ce m\u00f3j przezorny pies doberman napewno by ich nie tkn\u0105\u0142, obawiaj\u0105c si\u0119 , nie bez racji zreszt\u0105, o swoje uz\u0119bienie.<\/p>\n<p>I wprawdzie podany nam szczupak po hetma\u0144sku (w bu\u0142eczce) okaza\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie nie\u015bwie\u017cy, to jednak mnie i mojemu przyjacielowi podoba\u0142 si\u0119 bardzo kolor obi\u0107 restauracyjnych foteli, doskonale zharmonizowany z b\u0142ekitnymi zas\u0142onami okien. Szkoda jednak, \u017ce te ostatnie nie by\u0142y myte od conajmniej dw\u00f3ch lat, na co zwr\u00f3cili\u015bmy uwag\u0119 gderliwemu kelnerowi, kt\u00f3ry raczy\u0142 poda\u0107 nam kart\u0119 ju\u017c po dwudziestominutowym oczekiwaniu, przy niesprz\u0105tni\u0119tym po poprzednich klientach stoliku. Najwyra\u017aniej nasz komentarz nie przypad\u0142 mu jednak do gustu, poniewa\u017c obiad ci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 ponad dwie godziny, kt\u00f3re zachowamy na d\u0142ugo w pami\u0119ci jako prawdziwe gastronomiczne cierpienie.&#8221;<\/p>\n<p>Po takiej recenzji restauratorowi pozostaje tylko samob\u00f3jstwo. I jak donosi\u0142a prasa zdarzaj\u0105 si\u0119 takie wypadki. S\u0142ynny by\u0142 przypadek samob\u00f3jstwa g\u0142o\u015bnego francuskiego kucharza, kt\u00f3ry rzuci\u0142 si\u0119 do pieca po odebraniu mu jednej gwiazdki w przewodniku Michelina.<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie dla rozwijaj\u0105cej si\u0119 polskiej gastronomii nie ma u nas tak k\u0105\u015bliwych recenzji. My za\u015b &#8211; kucharze amatorzy &#8211; licz\u0105c si\u0119 ze z\u0142o\u015bliwymi komentarzami przyjaci\u00f3\u0142 \u0107wiczmy w kuchni jak najcz\u0119\u015bciej.<\/p>\n<p>Na pocieszenie mo\u017cemy sobie powiedzie\u0107, \u017ce krytycy kulinarni nie \u017cyj\u0105 zbyt d\u0142ugo. Opisana wy\u017cej para tez ju\u017c jest zdekompletowana. A my wszyscy przecie\u017c \u017cyjemy. Jedzmy wi\u0119c i cieszmy si\u0119 \u017cyciem. A o kunszcie kulinarnym innym piszmy  z pewn\u0105 doz\u0105 wyrozumia\u0142o\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gault i Millau to dwaj chyba najs\u0142ynniejsi krytycy kulinarni Francji. Przed ich recenzjami dr\u017c\u0105 knajparze Europy i \u015bwiata. Ci za\u015b, kt\u00f3rzy otrzymali ocen\u0119 powy\u017cej 15 punkt\u00f3w ( w skali od 0 do 20) maj\u0105 zapewniony byt i klientel\u0119 a\u017c conajmniej na rok, do kolejnej oceny opublikowanej przez zgry\u017cliwych recenzent\u00f3w. Oto pr\u00f3bka ich talentu: &#8222;Nie, nieprawd\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/173"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=173"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/173\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=173"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=173"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=173"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}