
{"id":17319,"date":"2023-03-26T19:51:02","date_gmt":"2023-03-26T17:51:02","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=17319"},"modified":"2023-03-26T19:51:02","modified_gmt":"2023-03-26T17:51:02","slug":"co-my-wiemy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2023\/03\/26\/co-my-wiemy\/","title":{"rendered":"Co my wiemy?"},"content":{"rendered":"\n<p>Staramy si\u0119 wiedzie\u0107 jak najwi\u0119cej. Ale okazuje si\u0119, \u017ce nie wiemy wszystkiego, zw\u0142aszcza przysz\u0142o\u015b\u0107 owiana jest tajemnic\u0105. Na przyk\u0142ad ostatnio dowiedzieli\u015bmy si\u0119 ze zdumieniem, \u017ce jedzenie robak\u00f3w stanie si\u0119 obowi\u0105zkiem i konieczno\u015bci\u0105, \u017ce upokorzenie st\u0105d p\u0142yn\u0105ce b\u0119dzie naszym udzia\u0142em, je\u015bli do g\u0142osu dojd\u0105 niew\u0142a\u015bciwe si\u0142y polityczne. Zjadamy ze smakiem kanapki z w\u0119dlin\u0105, smakowite potrawy mi\u0119sne, pyszne sery, wymy\u015blne warzywa i owoce, przybywaj\u0105ce z ca\u0142ego \u015bwiata specja\u0142y, a tu taki cios zadany naszemu smakoszowskiemu samopoczuciu. <\/p>\n\n\n\n<p>Ale\nnie martwcie si\u0119, jeszcze robale w menu to nic pewnego, a tymczasem za nied\u0142ugo\nmamy najbardziej ob\u017carte \u015bwi\u0119ta i nakazowi tradycji nikt si\u0119 nie przeciwstawi;\nkosztuj\u0105c wymy\u015blnych potraw zapomnimy o czekaj\u0105cej nas grozie. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c\nwobec gro\u017anej wizji talerzy pe\u0142nych robactwa, nie pami\u0119tamy o zjadanych jako\nnajwytworniejsze dania, w odleg\u0142ej i mniej odleg\u0142ej przesz\u0142o\u015bci czy\nwsp\u00f3\u0142cze\u015bnie szara\u0144czy w miodzie \u017cabich udkach kawiorze ze \u015blimaka ,czy flakach,\nspecja\u0142ach, kt\u00f3re maj\u0105, \u0142agodnie m\u00f3wi\u0105c, r\u00f3\u017cne oceny. <\/p>\n\n\n\n<p>Ale\nwr\u00f3\u0107my do tradycyjnie mi\u0142ej wizji Wielkanocy, tradycyjnego \u015bwi\u0119ta\nob\u017cartuch\u00f3w,kiedy nie wypada je\u015b\u0107 miernie.Co prawda, jak twierdz\u0105 niekt\u00f3rzy\nsytuacja nie sprzyja nadmiarowi jedzenia,ale przecie\u017c potrafimy i wyczarujemy, jak\nzwykle, pe\u0142ne sto\u0142y. <\/p>\n\n\n\n<p>Ubieg\u0142y wiek, czasy nieodleg\u0142e, by\u0142 dla polskiej kuchni wyj\u0105tkowy: dwie \u015bwiatowe, wyniszczaj\u0105ce gospodarczo wojny, d\u0142ugie lata k\u0142opot\u00f3w z zaopatrzeniem, staniem w kolejkach i kupowaniem co \u201erzuc\u0105\u201d. Czy jednak starsze pokolenie pami\u0119ta, aby za czas\u00f3w s\u0142usznie minionych st\u00f3\u0142 \u015bwieci\u0142 pustkami? Fakt, \u017ce wymaga\u0142o to przemy\u015blno\u015bci i fantazji czy zwyczajnej gospodarskiej wiedzy, ale w \u015bwi\u0119ta, zw\u0142aszcza wielkanocne, mi\u0119sa (produkt zawsze cenny) kr\u00f3lowa\u0142y na sto\u0142ach.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy\nw tym roku b\u0119dziemy zajada\u0107 si\u0119 mi\u0119sem? W\u0105tpliwe, nie tylko dlatego, \u017ce drogo, ale\nponiewa\u017c zmienia si\u0119 w spos\u00f3b widoczny nasz jad\u0142ospis. Ale ca\u0142kiem odpu\u015bci\u0107\nsobie mi\u0119so? Nigdy! Stanowczo, odrobina, zw\u0142aszcza smakowitego mi\u0119sa nie\nzaszkodzi. Planuj\u0119 przygotowa\u0107 faszerowanego kurczaka bez ko\u015bci, kt\u00f3ry smakuje\nnam zar\u00f3wno na ciep\u0142o, jak i na zimno, krojony w cienkie plasterki.<\/p>\n\n\n\n<p>Zamiast\nca\u0142ego indyka przygotuj\u0119 udo, kt\u00f3re na 3 dni przed \u015bwi\u0119tami zamarynuj\u0119, masuj\u0105c\nwytrwale: na pocz\u0105tek 2 \u0142y\u017ckami spirytusu a tak\u017ce \u0142y\u017ck\u0105 cukru. Na kilka godzin\nprzed upieczeniem w r\u0119kawie kawa\u0142 mi\u0119sa zostanie posolony, a tak\u017ce wrzuc\u0119\nodrobin\u0119 mas\u0142a i pokrojony z\u0105bek czosnku. Schaby, ozory i galarety zostawimy\nsobie na inn\u0105 okazj\u0119. <br>\nNo bo ile cz\u0142owiek mo\u017ce zje\u015b\u0107 w dwa dni? Przecie\u017c obowi\u0105zkowe jest jeszcze\ndope\u0142nienie menu jajkami, a rozs\u0105dek i apetyt podsuwa jeszcze pomys\u0142y\nwspania\u0142ych sa\u0142atek. No i jeszcze \u017cur, kwa\u015bny i smakowity. No i jeszcze\ntradycyjne wielkanocne sosy, kt\u00f3re do kompletu musz\u0105 towarzyszy\u0107 mi\u0119som. No i\njeszcze ciasta: baby, mazurki, serniki. Uff, nawet rozs\u0105dne \u015bwi\u0119ta, je\u015bli\nchcemy trzyma\u0107 si\u0119 blisko tradycji, niezale\u017cnie od cen produkt\u00f3w, musz\u0105 by\u0107 \u015bwi\u0119tami\njedzenia. Ale przecie\u017c nikt nas nie zmusza do nierozs\u0105dnego pa\u0142aszowania.<\/p>\n\n\n\n<p>I\njeszcze obiecuj\u0119, \u017ce w nast\u0119pnym moim wpisie b\u0119d\u0105 receptury rzadko przygotowywanych\nmazurk\u00f3w. To ju\u017c kwintesencja tradycji, wyj\u0105tkowej i pysznej. Ale na razie\n\u017cycz\u0119 tak w og\u00f3le smacznego!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Staramy si\u0119 wiedzie\u0107 jak najwi\u0119cej. Ale okazuje si\u0119, \u017ce nie wiemy wszystkiego, zw\u0142aszcza przysz\u0142o\u015b\u0107 owiana jest tajemnic\u0105. Na przyk\u0142ad ostatnio dowiedzieli\u015bmy si\u0119 ze zdumieniem, \u017ce jedzenie robak\u00f3w stanie si\u0119 obowi\u0105zkiem i konieczno\u015bci\u0105, \u017ce upokorzenie st\u0105d p\u0142yn\u0105ce b\u0119dzie naszym udzia\u0142em, je\u015bli do g\u0142osu dojd\u0105 niew\u0142a\u015bciwe si\u0142y polityczne. Zjadamy ze smakiem kanapki z w\u0119dlin\u0105, smakowite potrawy mi\u0119sne, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":37,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17319"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/37"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17319"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17319\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17320,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17319\/revisions\/17320"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17319"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17319"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17319"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}