
{"id":1732,"date":"2010-05-20T08:00:27","date_gmt":"2010-05-20T06:00:27","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1732"},"modified":"2010-05-17T13:01:01","modified_gmt":"2010-05-17T11:01:01","slug":"co-jadano-we-wroclawiu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/05\/20\/co-jadano-we-wroclawiu\/","title":{"rendered":"Co jadano we Wroc\u0142awiu"},"content":{"rendered":"<p>Wytkn\u0105\u0142 mi Stanis\u0142aw jaki\u015b czas temu, \u017ce pocz\u0105tki sosu Worcester s\u0105 inne ni\u017c odpowied\u017a, kt\u00f3r\u0105 uzna\u0142em za prawid\u0142ow\u0105 w quizie. Nie spiera\u0142em si\u0119, bo wiem z do\u015bwiadczenia, \u017ce ka\u017cda historia miewa wiele wersji. No i przed paroma dniami znalaz\u0142em inn\u0105 opowie\u015b\u0107 o tym sosie. W dodatku historyjka ta stanowi\u0142a tylko ma\u0142\u0105 dygresj\u0119 w ciekawej ksi\u0105\u017cce dotycz\u0105cej dawnej kuchni wroc\u0142awskiej. O ksi\u0105\u017cce Grzegorza Sobela &#8222;Przy wroc\u0142awskim stole&#8221; (Wyd, Dolno\u015bl\u0105skie)\u00a0ju\u017c pisa\u0142em ale nie mog\u0119 si\u0119 oprze\u0107 i przytocz\u0119 jeszcze par\u0119 jej fragment\u00f3w. Zw\u0142aszcza, \u017ce mi\u0142o\u015bnik\u00f3w Wroc\u0142awia jest w\u015br\u00f3d nas wielu.<\/p>\n<p>&#8222;W dawnej kuchni wroc\u0142awskiej dominowa\u0142y specja\u0142y kuchni \u015bl\u0105skiej. I odwrotnie, niema\u0142y by\u0142 te\u017c wk\u0142ad kuchni wroc\u0142awskiej w kuchni\u0119 \u015bl\u0105sk\u0105. Ale w stolicy regionu miesza\u0142o si\u0119 wiele kultur i nacji &#8211; przybywali tu licznie kupcy z innych kraj\u00f3w, robotnicy sezonowi, ludzie nauki i kultury, zmieniali si\u0119 wreszcie w\u0142adcy \u015al\u0105ska &#8211; a wraz z nimi do grodu nad Odr\u0105 przenika\u0142y wp\u0142ywy kuchni polskiej, niemieckiej, czeskiej, \u017cydowskiej, rosyjskiej czy w\u0119gierskiej.(?)<\/p>\n<p>Wroc\u0142awianom nie by\u0142 obcy na przyk\u0142ad taki hit kuchni ko\u0144ca XI X w. jak sos worcester. Jak g\u0142osi historia, o kt\u00f3rej pisa\u0142 &#8222;Breslauer Erzahler&#8221;, w 1798 r. zmar\u0142 w Worcester (Anglia) Whendy Lea, znany i przedsi\u0119biorczy fabrykant prowadz\u0105cy przed laty wraz z niejakim Perrinem niedu\u017c\u0105 aptek\u0119. Obaj panowie doszli do niema\u0142ej fortuny na&#8230; sosie worcester. Szybko okrzykni\u0119to go sosem nad sosami, ale jego sk\u0142ad przez d\u0142ugie lata pozostawa\u0142 ich pilnie strze\u017con\u0105 tajemnic\u0105 zawodow\u0105. Pewnego razu sta\u0142y klient, niejaki lord Sandys, pokaza\u0142 aptekarzom star\u0105 dalekowschodni\u0105 receptur\u0119. On z kolei zdoby\u0142 j\u0105 podczas jednej ze swych podr\u00f3\u017cy do Indii od nieznanego Hindusa. Przez wiele lat receptura le\u017ca\u0142a w zapomnieniu w szufladzie apteki. A\u017c pewnego dnia Whendy Lea odkry\u0142 j\u0105 ponownie, a sos przyni\u00f3s\u0142 przyjacio\u0142om \u015bwiatow\u0105 s\u0142aw\u0119&#8230;<br \/>\nWr\u00f3\u0107my jednak do (rumfordzkiej) zupy. Ta angielska zupa jarzynowa, zag\u0119szczana najcz\u0119\u015bciej kasz\u0105, lecz wroc\u0142awianom kojarz\u0105ca si\u0119 najbardziej z groszkiem, zdoby\u0142a uznanie w stolicy \u015al\u0105ska ju\u017c na pocz\u0105tku XIX w. i na sta\u0142e wesz\u0142a do kanonu kuchni wroc\u0142awskiej pod oryginaln\u0105 nazw\u0105. Wroc\u0142awianie poznali j\u0105 po fatalnej w skutkach powodzi 1804 r. W tych trudnych miesi\u0105cach rozdawano zup\u0119 rumfordzk\u0105 wprost z kot\u0142\u00f3w na ulicach miasta.<\/p>\n<p>Nie jest znany ani jej tw\u00f3rca, ani czas powstania, ale ten angielski specja\u0142 na trwa\u0142e zago\u015bci\u0142 na wroc\u0142awskich sto\u0142ach, o czym zadecydowa\u0142y zapewne zar\u00f3wno sk\u0142ad, jak i prostota przygotowania. W przepisie z ko\u0144ca XIX\u00a0w. czytamy:<br \/>\n<em>25 dag zielonego groszku zagotowa\u0107 w 2 szklankach wody i przetrze\u0107 przez sito. W drugim wi\u0119kszym garnku ugotowa\u0107 do mi\u0119kko\u015bci w 1,5 l wody 0,5 kg ziemniak\u00f3w pokrojonych w p\u00f3lplasterki wraz z 12,5 dag kaszy per\u0142owej. Doda\u0107 krem z zielonego groszku i wymiesza\u0107. Doda\u0107 \u0142y\u017ck\u0119 mas\u0142a, odrobin\u0119 mocnego bulionu, soli i pieprzu do smaku oraz 2 \u0142y\u017cki zielonej pietruszki i gotowa\u0107 kilka minut. Na koniec zup\u0119 zaci\u0105gn\u0105\u0107 dwoma \u017c\u00f3\u0142tkami.<\/em><\/p>\n<p>Zupa by\u0142a tak popularna, i to nie tylko we Wroc\u0142awiu, \u017ce z pocz\u0105tkiem XX\u00a0w. firma Maggi wypu\u015bci\u0142a na rynek zup\u0119 rumfordzk\u0105 w kostkach (Maggis Rumfors-Suppe), &#8222;smaczn\u0105 i po\u017cywn\u0105&#8221;, jak zachwala\u0142y reklamy, po 1fenig\u00f3w za kostk\u0119. Jedna kostka pozwala\u0142a przygotowa\u0107 2 &#8211; 3 porcje zupy.<\/p>\n<p>Groszek by\u0142 niezwykle popularny we Wroc\u0142awiu nie tylko jako sk\u0142adnik zupy rumfordzkiej.. Do Aschingera na szybki obiad &#8211; wyborn\u0105 zup\u0119 z groszku (Erbsensuppe) &#8211; przychodzi\u0142o wielu urz\u0119dnik\u00f3w, drobnych przedsi\u0119biorc\u00f3w i przedstawicieli wolnych zawod\u00f3w.&#8221;<\/p>\n<p>No i mamy dzi\u0119ki lekturze kolejny przepis do ksi\u0119gi prowadzonej przez Alicj\u0119 za oceanem ale dla po\u017cytku mieszka\u0144c\u00f3w wszystkich kontynent\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wytkn\u0105\u0142 mi Stanis\u0142aw jaki\u015b czas temu, \u017ce pocz\u0105tki sosu Worcester s\u0105 inne ni\u017c odpowied\u017a, kt\u00f3r\u0105 uzna\u0142em za prawid\u0142ow\u0105 w quizie. Nie spiera\u0142em si\u0119, bo wiem z do\u015bwiadczenia, \u017ce ka\u017cda historia miewa wiele wersji. No i przed paroma dniami znalaz\u0142em inn\u0105 opowie\u015b\u0107 o tym sosie. W dodatku historyjka ta stanowi\u0142a tylko ma\u0142\u0105 dygresj\u0119 w ciekawej ksi\u0105\u017cce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1732"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1732"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1732\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1732"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1732"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1732"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}