
{"id":1748,"date":"2010-05-28T08:00:08","date_gmt":"2010-05-28T06:00:08","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1748"},"modified":"2010-05-23T09:53:53","modified_gmt":"2010-05-23T07:53:53","slug":"dawno-dawno-temu-tu-westchnienie-zalu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/05\/28\/dawno-dawno-temu-tu-westchnienie-zalu\/","title":{"rendered":"Dawno, dawno temu (westchnienie \u017calu)&#8230;!"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p>Nigdy nie uda\u0142o mi si\u0119 zje\u015b\u0107\u00a0 czegokolwiek z przyjemno\u015bci\u0105 w dworcowej knajpie. I to bez wzgl\u0119du w jakim\u00a0 by to by\u0142o mie\u015bcie. Ale przed laty bywa\u0142o inaczej. Sam opisa\u0142em, si\u0119gaj\u0105c do dokument\u00f3w, podwarszawski dworzec w Otwocku, gdzie smakosze warszawscy je\u017adzili na \u015bwie\u017cy kawior, jesiotra i zamro\u017con\u0105 w\u00f3deczk\u0119.<\/p>\n<p>Podobnie by\u0142o i we Wroc\u0142awiu co opisa\u0142 cytowany tu autor wspania\u0142ej ksi\u0105\u017cki &#8222;Przy wroc\u0142awskim stole&#8221;. Pisze on m.in.:<br \/>\n&#8222;Dobra kuchnia by\u0142a i jest najlepsz\u0105 wizyt\u00f3wk\u0105 ka\u017cdego miasta. Przed laty Wroc\u0142aw wita\u0142 podr\u00f3\u017cnych wy\u015bmienit\u0105 kuchni\u0105 ju\u017c na Dworcu G\u0142\u00f3wnym. Kilka niezale\u017cnie dzia\u0142aj\u0105cych lokali serwowa\u0142o zar\u00f3wno szybkie posi\u0142ki, jak i wyszukane dania. Przy gor\u0105cych wiede\u0144skich kie\u0142baskach zadowoleni podr\u00f3\u017cni drugiej czy trzeciej klasy wdawali si\u0119 w o\u017cywion\u0105 dysput\u0119 z nieznajomymi. Wymagaj\u0105cy za\u015b g\u0142\u0119bszego skupienia i mi\u0142ego towarzystwa w spokojnym i eleganckim miejscu befsztyk, podany z puree, wykwintn\u0105 sa\u0142atk\u0105 i dobrym winem, \u015bci\u0105ga\u0142 do lokali wy\u017cszej klasy pan\u00f3w we frakach oraz damy z kuferkiem i parasolk\u0105 w r\u0119ku.<\/p>\n<p>Z pewno\u015bci\u0105 dworcowa oferta kulinarna nie nale\u017ca\u0142a do najgorszych w mie\u015bcie, skoro ju\u017c od rana w wielu lokalach trudno by\u0142o o wolne miejsce, ale 1 kwietnia 1920 r., kiedy to ca\u0142\u0105 tutejsz\u0105 gastronomi\u0119 wzi\u0119li w swoje r\u0119ce Paul Gubert i Paul Wehe, przyni\u00f3s\u0142 prawdziw\u0105 rewolucj\u0119. Wychodz\u0105c z za\u0142o\u017cenia, i\u017c nale\u017cy stara\u0107 si\u0119, by podr\u00f3\u017cny zechcia\u0142 cho\u0107 raz jeszcze wr\u00f3ci\u0107 do miasta, Gubert i Wehe postawili na kuchni\u0119 najwy\u017cszej jako\u015bci. W odnowionych lokalach oferowano specjalno\u015bci nie tylko kuchni wroc\u0142awskiej, ale tak\u017ce wielu innych miast, dbaj\u0105c o gusta Bawarczyk\u00f3w, dortmundczyk\u00f3w czy berli\u0144czyk\u00f3w. Serwowano te\u017c gatunkowe wina oraz piwa, kt\u00f3rych pr\u00f3\u017cno by szuka\u0107 w mie\u015bcie. Nawet szybka kie\u0142baska wiede\u0144ska, podawana na eleganckiej zastawie, jak wszystkie inne dania, smakowa\u0142a lepiej ni\u017c kiedy\u015b. &#8222;Na dworcu jest doskona\u0142a kuchnia &#8211; zach\u0119ca\u0142a reklama &#8211; wyborne wina oraz najlepsze piwa&#8221;. Eleganckie sale dworca i dobra kuchnia \u015bci\u0105ga\u0142y nie tylko podr\u00f3\u017cnych, ale nawet go\u015bci weselnych. Dbaj\u0105c za\u015b o wygod\u0119 i zadowolenie spiesz\u0105cych na poci\u0105g, nie zapomniano te\u017c o kioskach z gazetami, papierosami, kanapkami, napojami i owocami w przej\u015bciach prowadz\u0105cych na perony.&#8221;<\/p>\n<p>No i komu to przeszkadza\u0142o? Bo dzi\u015b na wszystkich dworcach (nie tylko w Polsce) mamy kebaby, pseudo-pizze, hamburgery i hot dogi. Oraz intensywny zapach oleju wielokrotnego u\u017cytku. Ale za to poci\u0105g\u00f3w coraz mniej. Mnie te\u017c min\u0105\u0142 bezpowrotnie poci\u0105g do dworcowych knajp!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Nigdy nie uda\u0142o mi si\u0119 zje\u015b\u0107\u00a0 czegokolwiek z przyjemno\u015bci\u0105 w dworcowej knajpie. I to bez wzgl\u0119du w jakim\u00a0 by to by\u0142o mie\u015bcie. Ale przed laty bywa\u0142o inaczej. Sam opisa\u0142em, si\u0119gaj\u0105c do dokument\u00f3w, podwarszawski dworzec w Otwocku, gdzie smakosze warszawscy je\u017adzili na \u015bwie\u017cy kawior, jesiotra i zamro\u017con\u0105 w\u00f3deczk\u0119. Podobnie by\u0142o i we Wroc\u0142awiu co opisa\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1748"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1748"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1748\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1748"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1748"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1748"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}