
{"id":1800,"date":"2010-06-15T08:00:21","date_gmt":"2010-06-15T06:00:21","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1800"},"modified":"2010-06-15T08:19:34","modified_gmt":"2010-06-15T06:19:34","slug":"obrona-smakoszy-przed-atakami-uzdrowicieli","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/06\/15\/obrona-smakoszy-przed-atakami-uzdrowicieli\/","title":{"rendered":"Obrona smakoszy przed atakami uzdrowicieli"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/okladka.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1801\" title=\"okladka\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/okladka-196x300.jpg\" alt=\"\" width=\"196\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/okladka-196x300.jpg 196w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/okladka.jpg 314w\" sizes=\"(max-width: 196px) 100vw, 196px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Hurra! Nareszcie kto\u015b pomy\u015bla\u0142 o nas serio. To ameryka\u0144ski dziennikarz specjalizuj\u0105cy si\u0119 w tematyce od\u017cywiania si\u0119 i produkcji \u017cywno\u015bci. Michael Pollan pracuje w &#8222;The New York Times Magazine&#8221; i jest autorem kilku bestsellerowych ksi\u0105\u017cek w\u0142a\u015bnie z tej dziedziny.<\/p>\n<p>Od dw\u00f3ch lat na ameryka\u0144skiej li\u015bcie najpoczytniejszych ksi\u0105\u017cek firmowanych przez to pismo figuruje jego ostatnie dzie\u0142o:\u00a0 &#8222;W obronie jedzenie. Manifest wszystko\u017cercy&#8221;.<\/p>\n<p>Na skrzyde\u0142ku ksi\u0105\u017cki autor przedstawia si\u0119 tak: &#8222;Jaki autorytet za mn\u0105 stoi? Stoi za mn\u0105 autorytet tradycji i zdrowego rozs\u0105dku.&#8221; \u00a0W pierwszym rozdziale za\u015b podsuwa zdumionym czytelnikom nast\u0119puj\u0105ce my\u015bli: &#8222;Twierdzenie, \u017ce g\u0142\u00f3wnym celem jedzenia ma by\u0107 zdrowie fizyczne, jest podej\u015bciem stosunkowo nowym i &#8211; jak my\u015bl\u0119 &#8211; niszczycielskim, bo psuje nie tylko przyjemno\u015b\u0107 z jedzenia, co i tak by\u0142oby wystarczaj\u0105co z\u0142e, ale te\u017c, paradoksalnie, samo zdrowie. I rzeczywi\u015bcie, mieszka\u0144cy \u017cadnego innego kraju nie martwi\u0105 si\u0119 bardziej o konsekwencje zdrowotne wynikaj\u0105ce z tego, co jadaj\u0105, ni\u017c Amerykanie. \u017badna te\u017c inna nacja nie zmaga si\u0119 z tak wieloma problemami zdrowotnymi zale\u017cnymi od jedzenia. Amerykanie staj\u0105 si\u0119 narodem ortorektyk\u00f3w &#8211; ludzi dotkni\u0119tych niezdrow\u0105 obsesj\u0105 na punkcie zdrowego od\u017cywiania si\u0119.<br \/>\nNaukowcy nie sprawdzili jeszcze prawdziwo\u015bci tej hipotezy, ale za\u0142o\u017c\u0119 si\u0119, \u017ce je\u017celi si\u0119 do tego zabior\u0105, odkryj\u0105 odwrotn\u0105 zale\u017cno\u015b\u0107 mi\u0119dzy czasem, jaki ludzie po\u015bwi\u0119caj\u0105 na zamartwianie si\u0119 o jedzenie, a og\u00f3lnym stanem zdrowia i poczuciem szcz\u0119\u015bcia. Jest to nauka, jak\u0105 mo\u017cna wyci\u0105gn\u0105\u0107 z tak zwanego paradoksu francuskiego, kt\u00f3rego nazw\u0119 wymy\u015blili nie Francuzi (quel paradoxe?), lecz \u017cywieniowcy ameryka\u0144scy. Nie mogli oni poj\u0105\u0107, jak to si\u0119 dzieje, \u017ce w kraju, w kt\u00f3rym ludzie czerpi\u0105 tak du\u017co przyjemno\u015bci z jedzenia i rado\u015bnie poch\u0142aniaj\u0105 mn\u00f3stwo rzeczy uwa\u017canych za toksyczne, warto\u015bci wska\u017anik\u00f3w wyst\u0119powania choroby wie\u0144cowej s\u0105 o wiele ni\u017csze ni\u017c w Stanach Zjednoczonych, gdzie ca\u0142e rzesze ludzi stosuj\u0105 rozmaite starannie opracowane diety niskot\u0142uszczowe. By\u0107 mo\u017ce nadszed\u0142 ju\u017c czas, by stan\u0105\u0107 twarz\u0105 w twarz z paradoksem ameryka\u0144skim: to wyj\u0105tkowo niezdrowa populacja ludzi, op\u0119tana nauk\u0105 o \u017cywieniu, dietami i ide\u0105 zdrowego od\u017cywiania si\u0119.&#8221;<\/p>\n<p>Te kilka akapit\u00f3w daje zaledwie przedsmak tego co czeka przy dalszej lekturze. Polecam np. rozdzia\u0142 zatytu\u0142owany &#8222;Od\u017cywia\u0107 si\u0119 prawid\u0142owo i ty\u0107&#8221; lub &#8222;Oswobodzenie z niewoli dietetyzmu&#8221;.<\/p>\n<p>Jedn\u0105 z g\u0142\u00f3wnych my\u015bli, kt\u00f3re Pollan przekazuje czytelnikom jest ta, \u017ce jedzenie nie jest wy\u0142\u0105cznie funkcj\u0105 biologiczn\u0105. To tak\u017ce, a mo\u017ce przedewszystkim, funkcja kulturowa, spo\u0142eczna czyli towarzyska. Jedzenie wy\u0142\u0105cznie w celu prze\u017cycia traci smak. I kto jak kto ale my, uczestnicy tego blogu, wiemy to najlepiej.<\/p>\n<p>Polecam wi\u0119c ksi\u0105\u017ck\u0119, kt\u00f3r\u0105 pi\u0119knie prze\u0142o\u017cy\u0142a Ewa Krystyna Suskiewicz a wyda\u0142a oficyna MiND z rado\u015bci\u0105 i czystym sumieniem. Popularyzowanie dobrego jedzenia w doborowym towarzystwie\u00a0&#8211; czyli temat wszystkich naszych tekst\u00f3w, gaw\u0119d i rozm\u00f3w\u00a0&#8211; jest warte najwi\u0119kszego nawet wysi\u0142ku.<br \/>\nSmacznej lektury!<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Hurra! Nareszcie kto\u015b pomy\u015bla\u0142 o nas serio. To ameryka\u0144ski dziennikarz specjalizuj\u0105cy si\u0119 w tematyce od\u017cywiania si\u0119 i produkcji \u017cywno\u015bci. Michael Pollan pracuje w &#8222;The New York Times Magazine&#8221; i jest autorem kilku bestsellerowych ksi\u0105\u017cek w\u0142a\u015bnie z tej dziedziny. Od dw\u00f3ch lat na ameryka\u0144skiej li\u015bcie najpoczytniejszych ksi\u0105\u017cek firmowanych przez to pismo figuruje jego ostatnie dzie\u0142o:\u00a0 &#8222;W [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1800"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1800"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1800\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1800"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1800"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1800"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}