
{"id":1845,"date":"2010-07-30T08:00:40","date_gmt":"2010-07-30T06:00:40","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1845"},"modified":"2010-07-06T18:52:38","modified_gmt":"2010-07-06T16:52:38","slug":"przysmak-hohenzollernow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/07\/30\/przysmak-hohenzollernow\/","title":{"rendered":"Przysmak Hohenzollern\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Wiedzieli arystokraci co dobre. Zw\u0142aszcza ci, kt\u00f3rzy korzystali z wyrob\u00f3w wroc\u0142awskich cukiernik\u00f3w. Pisze Grzegorz Sobel w cudnej ksi\u0105\u017cce wydanej przez Wydawnictwo Dolno\u015bl\u0105skie, a przeze mnie cz\u0119sto g\u0119sto cytowanej:<\/p>\n<p>&#8222;Jednym ze \u015bl\u0105skich przysmak\u00f3w, kt\u00f3re przypad\u0142o do smaku koronowanym g\u0142owom, by\u0142o ciasto dro\u017cd\u017cowe z cynamonow\u0105 kruszonk\u0105 zwane Streuselkuchen. Uwielbiali je bez wyj\u0105tku wszyscy wroc\u0142awianie &#8211; w jednej z popularnych w drugiej po\u0142owie XIX w. we Wroc\u0142awiu piosenek (Morgenrot, leuchtest mir zum fruhen Tod) \u015bpiewano:<\/p>\n<p><em>Ach, \u015bl\u0105ska ziemio, \u015bl\u0105ska kraino Dla nas Ty\u015b jedn\u0105, t\u0105 jedyn\u0105;<br \/>\nAch \u015bl\u0105skie g\u00f3ry i \u015bl\u0105skie doliny&#8230; Lecz ponadto w \u017cyciu cenimy<br \/>\nCo dzie\u0144 Streuselkuchen smak.<\/em><\/p>\n<p>Szczeg\u00f3lne upodobanie do \u015bl\u0105skiego Streuselkuchen mieli pruscy Hohenzollernowie. A \u017ce nierzadko bywali w stolicy \u015al\u0105ska &#8211; wszak od cza?s\u00f3w Fryderyka II Wroc\u0142aw by\u0142 jednym z miast rezydencjona\u0142nych kr\u00f3l\u00f3w i cesarzy pruskich &#8211; nie brakowa\u0142o im przeto sposobno\u015bci, by raczy\u0107 si\u0119 tym specja\u0142em. Cesarz Fryderyk III rozsmakowa\u0142 si\u0119 w Streuselkuchen, gdy w swych m\u0142odzie\u0144czych latach, jako pu\u0142kownik 11. Regimentu Grenadier\u00f3w, sta\u0142 w 1857 r. przez kilka miesi\u0119cy we wroc\u0142awskim garnizonie. Gdy zosta\u0142 cesarzem, nie by\u0142o mu jednak dane d\u0142ugo rozkoszowa\u0107 si\u0119 jego smakiem, zmar\u0142 bowiem po kilku miesi\u0105cach od koronacji w 1888 r., zwanym rokiem trzech cesarzy. Ale nie on jedyny z dynastii zas\u0142yn\u0105\u0142 z upodobania do Schlesische Streuselkuchen. Cukiernia Siegfrieda Friedlendara, mieszcz\u0105ca si\u0119 przy O\u0142awskiej 39, ka\u017cdego roku 22 marca, z okazji urodzin Wilhelma I, wpierw kr\u00f3la, a nast\u0119pnie cesarza pruskiego, przesy\u0142a\u0142a ciasto na dw\u00f3r do Poczdamu. Mawiano nawet, i\u017c Friedlendar jest &#8222;piekarzem dworskim&#8221;. Jak powiadali za\u015b znawcy tema?tu, tak\u017ce cesarz Wilhelm II poszed\u0142 w upodobaniu do \u015bl\u0105skiego Streuselkuchen za przyk\u0142adem swych antenat\u00f3w. Zawsze, gdy bawi\u0142 we Wroc\u0142a?wiu, dostarcza\u0142a go do cesarskiej rezydencji ceniona i s\u0142awna cukiernia Periniego. Nie mog\u0142o bowiem nigdy zabrakn\u0105\u0107 tego \u015bl\u0105skiego specja\u0142u do popo\u0142udniowej kawy. Ba, dostarczano mu to ciasto nawet na pola ma?newr\u00f3w wojskowych. (&#8230;)<br \/>\nAle wr\u00f3\u0107my z dworu do Wroc\u0142awia. Znane i cenione ze smacznych wypiek\u00f3w wroc\u0142awskie gospodynie poleca\u0142y adeptom sztuki pieczenia ciast taki oto przepis na tradycyjny \u015bl\u0105ski Streuselkuchen:<br \/>\nPrzygotuj ciasto na dro\u017cd\u017cach piwnych, jak do ka\u017cdego pieczenia, lecz bez rodzynek i migda\u0142\u00f3w, ale za to z kilkoma jajkami wi\u0119cej. Kruszonk\u0119 przygotuj ze 120 g cukru polanych 375 g roztopionego mas\u0142a i dodaj tak\u0105 ilo\u015b\u0107, m\u0105ki jak\u0105 przyjmie masa. Dorzu\u0107 do tego tak\u017ce nieco wanilii i porz\u0105dn\u0105 szczypt\u0119 cynamonu, aby mocno by\u0142o go czu\u0107. Grudkami, kt\u00f3re si\u0119 uformuj\u0105, posyp ciasto i piecz przez godzin\u0119 w dobrze nagrzanym piecu.<br \/>\nStreuselkuchen dla wielu wroc\u0142awian by\u0142 ciastem wyj\u0105tkowym, zawsze obecnym na uroczy\u015bcie nakrytym stole, podczas \u015bwi\u0105t, urodzin, chrzci i wesela. I cho\u0107 niejedna bu\u0142ka czy babka a\u017c p\u0119ka\u0142y od rodzynek czy mig?da\u0142\u00f3w i cho\u0107 wspaniale pachnia\u0142y mas\u0142em i wanili\u0105, i cho\u0107 te\u017c cieszy\u0142y si\u0119 niema\u0142ym uznaniem mieszka\u0144c\u00f3w miasta &#8211; to jednak tylko Streuselkuchen nosi\u0142 szlachetne miano ciasta. W wielu domach podawano go na specjalnych deskach przeznaczonych tylko do tego celu. Jeden z weselnych zwyczaj\u00f3w, kt\u00f3ry przenikn\u0105\u0142 do miasta wraz z tradycj\u0105 ludow\u0105, na?kazywa\u0142 weselnikom id\u0105cym za pann\u0105 m\u0142od\u0105 rzuca\u0107 jej to ciasto pod nogi. Inny za\u015b zwyczaj nakazywa\u0142 nowo\u017ce\u0144com nape\u0142ni\u0107 przed domem we?selnym du\u017cy kosz wiklinowy pokrojonym na kawa\u0142ki ciastem, z kt\u00f3rego dzieci i biedacy mogli bra\u0107, ile chcieli. W wielu ubogich rodzinach pod?czas uroczysto\u015bci szybciej mog\u0142o zabrakn\u0105\u0107 mi\u0119sa ni\u017c Streuselkuchen. W domach mieszcza\u0144skich za\u015b by\u0142 on nieod\u0142\u0105cznym uzupe\u0142nieniem popo\u0142udniowej kawy czy herbaty, zw\u0142aszcza w niedziel\u0119. Ciasto to oraz ma?\u0142a mocna kawa by\u0142y te\u017c mi\u0142ym zako\u0144czeniem spaceru po mie\u015bcie, tak dla wroc\u0142awian &#8211; a dodajmy, i\u017c w oczach przyjezdnych uchodzili wroc\u0142awianie za &#8222;urodzonych spacerowicz\u00f3w&#8221; &#8211; jak i dla licznie przybywaj\u0105cych do miasta go\u015bci.&#8221;<\/p>\n<p>No to znowu mamy co\u015b nowego w ksi\u0119dze przepis\u00f3w pod dyrekcj\u0105 Alicji.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiedzieli arystokraci co dobre. Zw\u0142aszcza ci, kt\u00f3rzy korzystali z wyrob\u00f3w wroc\u0142awskich cukiernik\u00f3w. Pisze Grzegorz Sobel w cudnej ksi\u0105\u017cce wydanej przez Wydawnictwo Dolno\u015bl\u0105skie, a przeze mnie cz\u0119sto g\u0119sto cytowanej: &#8222;Jednym ze \u015bl\u0105skich przysmak\u00f3w, kt\u00f3re przypad\u0142o do smaku koronowanym g\u0142owom, by\u0142o ciasto dro\u017cd\u017cowe z cynamonow\u0105 kruszonk\u0105 zwane Streuselkuchen. Uwielbiali je bez wyj\u0105tku wszyscy wroc\u0142awianie &#8211; w jednej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1845"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1845"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1845\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1845"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1845"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1845"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}