
{"id":1866,"date":"2010-08-04T08:00:04","date_gmt":"2010-08-04T06:00:04","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1866"},"modified":"2010-08-02T15:02:24","modified_gmt":"2010-08-02T13:02:24","slug":"rumunia-do-ponownego-odkrycia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/08\/04\/rumunia-do-ponownego-odkrycia\/","title":{"rendered":"Rumunia do ponownego odkrycia"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p>By\u0142em tam wiele, wiele lat temu. W najgorszych dla Rumunii czasach. I niech\u0119tnie te wypraw\u0119 wspominam. Tak\u017ce kulinarnie. Z tym wi\u0119ksz\u0105 rado\u015bci\u0105 przeczyta\u0142em w najnowszym numerze &#8222;Czasu Wina&#8221; tekst o dzisiejszej Rumunii.\u00a0 Autor &#8211; Wojciech Giebuta, napisa\u0142 tak smaczn\u0105 cho\u0107 kr\u00f3tk\u0105 relacj\u0119 a Agnieszka Lasota opatrzy\u0142a j\u0105 t\u0142umaczeniami przepis\u00f3w, \u017ce \u015blinka cieknie i ju\u017c my\u015bl\u0119 o podr\u00f3\u017cy tym tropem. Tymczasem i wam proponuj\u0119 lektur\u0119 tego tekstu, cho\u0107 warto przeczyta\u0107 i o winach argenty\u0144skich oraz&#8230; chi\u0144skich.<\/p>\n<p>&#8222;W karcie da\u0144 znajdziesz tureckie ciorby, austriackie sznycle, serbskie \u0107evap\u0107i\u0107i i turecko-greck\u0105 musak\u0119. Na deser mo\u017cesz zam\u00f3wi\u0107 palacsinta, apfelstrudel lub baklav\u0119. Zapytany kelner zapewnia, ze wszystkie te dania to typowe lokalne potrawy -i w dodatku ma racj\u0119, Taka jest tutejsza kuchnia,<br \/>\n\u00a0Ten po\u0142o\u017cony mi\u0119dzy Ba\u0142kanami, basenem Morza \u015ar\u00f3dziemnego a \u015brodkow\u0105 Europ\u0105 kraj to multikulturowy tygiel. Pocz\u0105wszy od historii, terytorium, a na kuchni i j\u0119zyku sko\u0144czywszy. Nie ma drugiego takiego narodu, w kt\u00f3rego ojczystej mowie s\u0142owo &#8222;tak&#8221; b\u0119dzie brzmia\u0142o identycznie jak rosyjskie da, a r\u00f3wnocze\u015bnie dzi\u0119kuj\u0105c komu\u015b, m\u00f3wi si\u0119 merci, a &#8222;dobry wiecz\u00f3r&#8221; to buna seara.<br \/>\nTutejsza kuchnia to zlepek tradycji kulinarnych z polowy Europy. Do dzi\u015b wyra\u017any jest wp\u0142yw kuch?ni tureckiej, rosyjskiej, austro-w\u0119gierskiej i \u015br\u00f3dziemnomorskiej.<\/p>\n<p>Supa to nie zupa, a sa\u0142ata to nie sa\u0142ata<\/p>\n<p>Na przystawk\u0119 cz\u0119sto jada si\u0119 tutejsze sery. Niezwykle popularna jest telemea &#8211; przypominaj\u0105cy nieco fet\u0119 ser wytwarzany z mleka krowiego, koziego i owczego jednocze\u015bnie. Jako przek\u0105sk\u0119 podaje si\u0119 te\u017c sa\u0142ata de vinete &#8211; sa\u0142atk\u0119 z bak\u0142a\u017can\u00f3w, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bciwie bardziej przypomina past\u0119 kanapkow\u0105. To proste danie mo\u017cna przygotowa\u0107, grilluj\u0105c bak\u0142a\u017cany w piekarniku, jednak zdecydowanie lepiej smakuje, je\u017celi warzywa opieczemy na ruszcie opalanym drewnem.<br \/>\nW Rumunii jada si\u0119 wiele zup. Supa to nasza wersja roso\u0142u z r\u00f3\u017cnych rodzaj\u00f3w mi\u0119s, podawana z makaronem lub kluseczkami. W menu znajdziemy te\u017c warzywne kremy, ale najwa\u017cniejsza jest ciorba, czyli syta zupa z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 warzyw oraz kawa\u0142kami mi\u0119s lub ryb.<br \/>\nNazwa pochodzi od tureckiej corba (za\u015b ta od arabskiego &#8211; szorba) i jest ona \u017cyw\u0105 pami\u0105tk\u0105 panowania Z\u0142otej Ordy na tych terenach.<br \/>\nNajcz\u0119\u015bciej spotykanymi odmianami tej potrawy s\u0105 ciorba de burta (z wo\u0142owymi flakami), ciorba vacata (z kawa\u0142kami ciel\u0119ciny), ciorba de legume (z sezonowych warzyw gotowana na wywarze mi\u0119snym).<\/p>\n<p>Tylko nie mama\u0142yga<\/p>\n<p>Dania g\u0142\u00f3wne to mi\u0119sa na rozmaite sposoby. Od ciel\u0119cych i wieprzowych sznycli przez sma\u017cone pulpeciki z mielonej wo\u0142owiny a\u017c po pieczon\u0105 na ruszcie baranin\u0119. Dodatkiem do mi\u0119s zazwyczaj s\u0105 ziemniaki (cartofi). Wszyscy, kt\u00f3rzy kulinarnie chc\u0105 cofn\u0105\u0107 si\u0119 w \u015bwiat g\u0142\u0119bokiego dzieci\u0144stwa, mog\u0105 zam\u00f3wi\u0107 mama\u0142yg\u0119 &#8211; papk\u0119 z kaszy kukurydzianej jadan\u0105 na ciep\u0142o z mlekiem, \u015bmietan\u0105 i jajami.<br \/>\nPrzysmaku tego powinna spr\u00f3bowa\u0107 ka\u017cda niania, kt\u00f3ra faszeruje kukurydzianymi kleikami maluchy, dziwi\u0105c si\u0119, \u017ce nie chc\u0105 zje\u015b\u0107 ani jednej \u0142y\u017ceczki. Jak taka m\u0105dra, to niech sama spr\u00f3buje mama\u0142ygi &#8211; za kar\u0119.<br \/>\nBlisko\u015b\u0107 szerokiego na ponad kilometr Dunaju zach\u0119ca do przyrz\u0105dzana na wiele rozmaitych sposob\u00f3w ryb. Cz\u0119stym go\u015bciem na tutejszych sto\u0142ach jest sum i karp &#8211; i to nie tylko od \u015bwi\u0119ta.<br \/>\nDesery to przede wszystkim niezwykle s\u0142odkie ciasta i ciasteczka sma\u017cone na oleju lub smalcu z ogromn\u0105 ilo\u015bci\u0105 bakalii i miodu &#8211; to tak\u017ce turecko-arabskie wp\u0142ywy. Na po\u0142udniu kraju typowym domowym deserem s\u0105 ciastka przypominaj\u0105ce nasze p\u0105czki &#8211; papanap.<br \/>\nPrzytoczone poni\u017cej przepisy u\u0142o\u017c\u0105 si\u0119 w klasyczn\u0105 kolacj\u0119 z okolic Opriszoru. Wystarczy tylko otworzy\u0107 odpowiednie wina i gotowe.<br \/>\nFojta bund &#8211; smacznego!?<\/p>\n<p>Warto by\u0142o taki\u00a0 k\u0105sek przedrukowa\u0107!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 By\u0142em tam wiele, wiele lat temu. W najgorszych dla Rumunii czasach. I niech\u0119tnie te wypraw\u0119 wspominam. Tak\u017ce kulinarnie. Z tym wi\u0119ksz\u0105 rado\u015bci\u0105 przeczyta\u0142em w najnowszym numerze &#8222;Czasu Wina&#8221; tekst o dzisiejszej Rumunii.\u00a0 Autor &#8211; Wojciech Giebuta, napisa\u0142 tak smaczn\u0105 cho\u0107 kr\u00f3tk\u0105 relacj\u0119 a Agnieszka Lasota opatrzy\u0142a j\u0105 t\u0142umaczeniami przepis\u00f3w, \u017ce \u015blinka cieknie i ju\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1866"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1866"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1866\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1866"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1866"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1866"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}