
{"id":1867,"date":"2010-08-05T08:00:43","date_gmt":"2010-08-05T06:00:43","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1867"},"modified":"2010-08-02T23:35:07","modified_gmt":"2010-08-02T21:35:07","slug":"w-damaszku-dzis-czyli-osiemset-lat-temu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/08\/05\/w-damaszku-dzis-czyli-osiemset-lat-temu\/","title":{"rendered":"W Damaszku dzi\u015b czyli osiemset lat temu"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p>Przed o\u015bmioma wiekami sensacj\u0105 chrze\u015bcija\u0144skiego \u015bwiata by\u0142 pewien list do cesarza Bizancjum. Rozpowszechniany w wielu j\u0119zykach i wielu krajach. Wreszcie na \u00f3w list odpowiedzia\u0142 papie\u017c\u00a0 i wys\u0142a\u0142 z nim swergo pos\u0142a lekarza Mistrza Filipa. Ten za\u015b pow\u0119drowa\u0142 w \u015bwiat cho\u0107 nie zna\u0142 miejsca pobytu adresata. I \u015blad po nim zagin\u0105\u0142.<\/p>\n<p>List Prezbitera Jana i wyprawa Mistrza Filipa tak dalece zafascynowa\u0142y m\u0142odego brytyjskiego autora Nicholasa Jubbera, \u017ce ten postanowi\u0142, zaopatrzywszy si\u0119 oczywi\u015bcie w kopi\u0119 papieskiego pisma, wyruszy\u0107 \u015bladami listonosza sprzed o\u015bmiuset lat.<\/p>\n<p>\u00a0Relacja\u00a0 z podr\u00f3\u017cy Jubbera to fascynuj\u0105ca lektura. Pe\u0142na erudycyjnych popis\u00f3w z dziedziny historii, religioznawstwa, architektury, obyczaj\u00f3w. Czytelnik zag\u0142\u0119bia si\u0119 w odleg\u0142\u0105 histori\u0119, by po kilku stronach wr\u00f3ci\u0107\u00a0 do wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci. Reporterskie relacje z Bliskiego Wschodu s\u0105 r\u00f3wnie dramatyczne jak opowie\u015bci z g\u0142\u0119bokiej przesz\u0142o\u015bci rekonstruowane na podstawie lektur i bada\u0144 prowadzonych w bibliotekach watyka\u0144skich, katedralnych, zakonnych.<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017cka Jubbera, &#8222;Tajemnica Prezbitera&#8221;, nie jest \u00a0na szcz\u0119\u015bcie opowie\u015bci\u0105 fabularn\u0105 wymy\u015blona przez zainspirowanego dawnymi wydarzeniami autora. To ksi\u0105\u017cka podr\u00f3\u017cnicza ze wszystkimi jej atrybutami. Tyle tylko, \u017ce czytelnik podr\u00f3\u017cuje r\u00f3wnocze\u015bnie i w czasie, i w przestrzeni. Warto po ni\u0105 si\u0119gn\u0105\u0107. Zw\u0142aszcza, \u017ce bywaj\u0105 tam fragmenty dotycz\u0105ce sto\u0142u i r\u00f3\u017cnych diet. Zw\u0142aszcza ascetycznych. Oto fragment ksi\u0105\u017cki:<\/p>\n<p>&#8222;Damaszek mo\u017ce i uwa\u017ca si\u0119 za najstarsze zamieszkiwane miasto na ziemi, jednak bynajmniej nie powstrzymuje to jego mieszka\u0144c\u00f3w przed dokonywaniem na nim najrozmaitszych retuszy. Metropolia, kt\u00f3rej ulicami m\u00f3g\u0142 kroczy\u0107 Mistrz Filip, zyska\u0142a tymczasem tureckie knajpy i neoklasycystyczne pa\u0142ace, z kt\u00f3rych okien wygl\u0105dali paszowie w fantazyjnych turbanach. Francuskie kule naznaczy\u0142y pofalowane dachy suk\u00f3w, a tradycyjny damasce\u0144ski handel zamkni\u0119to na stoiskach z nowoczesnego szk\u0142a i metalu. A jednak papieski medyk ogl\u0105da\u0142by mniej wi\u0119cej to samo miasto, z jego niewyszukanymi fasadami przes\u0142oni\u0119tymi strugami wody bij\u0105cej z tutejszych fontann, tak jak nylonowe zas\u0142onki przes\u0142aniaj\u0105 zmys\u0142owe usta i l\u015bni\u0105ce oczy. Miedziorytnicy nadal wycinaj\u0105 tu na swych p\u0142ytkach wyszukane wzory, a strumienie tkanin sp\u0142ywaj\u0105 z kolan wywijaj\u0105cych ig\u0142ami tkaczek. Elokwentni sprzedawcy wci\u0105\u017c obni\u017caj\u0105 ceny ozdobnych tacek o niemal mitycznym pochodzeniu, a cukiernicy oferuj\u0105 (za cen\u0119 batonika Lion w Londynie) stosy kartonowych pude\u0142 wype\u0142nionych delicjami, tak bogate w cukier i migda\u0142y jak mikstura, kt\u00f3r\u0105 Hasan z Bassory zaserwowa\u0142 swemu nieznanemu synowi w jednej z opowie\u015bci Szeherezady. Promienie s\u0142o\u0144ca nadal wdzieraj\u0105 si\u0119 do dom\u00f3w przez drewniane stropy i tynkowan\u0105 ceg\u0142\u0119, zapraszaj\u0105c na ulic\u0119 pachn\u0105c\u0105 przyprawami i s\u0142odko\u015bciami, kt\u00f3rych aromat zapiera dech w piersiach, jakby cz\u0142owiek zosta\u0142 \u015bci\u015bni\u0119ty mi\u0119dzy dwoma gigantycznymi wa\u0142kami do ciasta. A na poro\u015bni\u0119tych drzewami dziedzi\u0144cach przebudowanych rezydencji nadal mo\u017cna by u\u0142o\u017cy\u0107 jad\u0142ospis z\u0142o\u017cony z tych samych potraw, kt\u00f3re poleca\u0142 autor bagdadzkiej ksi\u0105\u017cki kucharskiej z pocz\u0105tku XIII wieku (radz\u0105cy pocz\u0105tkuj\u0105cym kucharzom, by zawsze mieli kr\u00f3tko przyci\u0119te paznokcie, u\u017cywali garnk\u00f3w kamiennych lub glinianych, a swoje przyrz\u0105dy kuchenne myli w pyle ceglanym):<br \/>\n<em>Meze<\/em> &#8211; kulki mi\u0119sne ze szpinakiem i ciecierzyc\u0105, spody karczoch\u00f3w nadziewane mi\u0119sem i orzeszkami pinii, li\u015bcie winogron nadziewane ry\u017cem.<br \/>\n<em>Rutabiya<\/em> &#8211; kawa\u0142ki baraniny zmieszanej z migda\u0142ami i przyprawami, zmielonej i zwini\u0119tej, przybranej daktylami, skropionej kamfor\u0105 i wod\u0105 r\u00f3\u017can\u0105.<br \/>\n<em>Qataif<\/em> &#8211; sma\u017cone na g\u0142\u0119bokim t\u0142uszczu nale\u015bniki z nadzieniem orzechowo-serowym, popijane anachronicznym naparstkiem mulistej\u00a0 kawy.&#8221;<br \/>\nWarto wpa\u015b\u0107 do najbli\u017cszej bliskowschodniej knajpki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Przed o\u015bmioma wiekami sensacj\u0105 chrze\u015bcija\u0144skiego \u015bwiata by\u0142 pewien list do cesarza Bizancjum. Rozpowszechniany w wielu j\u0119zykach i wielu krajach. Wreszcie na \u00f3w list odpowiedzia\u0142 papie\u017c\u00a0 i wys\u0142a\u0142 z nim swergo pos\u0142a lekarza Mistrza Filipa. Ten za\u015b pow\u0119drowa\u0142 w \u015bwiat cho\u0107 nie zna\u0142 miejsca pobytu adresata. I \u015blad po nim zagin\u0105\u0142. List Prezbitera Jana i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1867"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1867"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1867\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1867"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1867"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1867"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}