
{"id":1868,"date":"2010-08-06T08:00:38","date_gmt":"2010-08-06T06:00:38","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1868"},"modified":"2010-08-05T14:40:00","modified_gmt":"2010-08-05T12:40:00","slug":"wsrod-winnic-i-zajecy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/08\/06\/wsrod-winnic-i-zajecy\/","title":{"rendered":"W\u015br\u00f3d winnic i zaj\u0119cy"},"content":{"rendered":"<p class=\"MsoNormal\" style=\"line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 10pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto;\"><strong style=\"mso-bidi-font-weight: normal;\"><\/strong><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 10pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto;\"><span style=\"line-height: 150%; font-family: \">O tym miejscu pisa\u0142em i opowiada\u0142em ju\u017c par\u0119 razy. Ka\u017cda podr\u00f3\u017c do W\u0142och prowadzi przez to urocze austriackie miasteczko. Tu nocujemy po przejechaniu przez Polsk\u0119 i Czechy. Tu te\u017c zatrzymujemy si\u0119 w drodze powrotnej do domu i wypoczywamy przed ostatnim etapem, kt\u00f3rego meta jest nad Narwi\u0105.<\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 10pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto;\"><span style=\"line-height: 150%; font-family: \">Poysdorf jest<span style=\"mso-spacerun: yes;\">\u00a0 <\/span>miejscem naszego sta\u0142ego (m\u00f3wi\u0105c z pewn\u0105 przesad\u0105) pobytu, kt\u00f3re nas mile wita i \u017cegna bogato zaopatruj\u0105c w miejscowe wina.<\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \">Zawsze zatrzymujemy si\u0119 w tym samym hotelu Veltlin ulokowanym po\u015br\u00f3d winnic i p\u00f3l golfowych. Co roku spotykamy tych samych ludzi w hotelowej recepcji, restauracji i winiarni. Mieszkamy te\u017c zawsze w pokoju St.Laurent, bo sypialnie maj\u0105 tu opr\u00f3cz numer\u00f3w tak\u017ce nazwy uprawianych w okolicy szczep\u00f3w winoro\u015bli. A <span style=\"mso-spacerun: yes;\">\u00a0<\/span>Saint Laurent daje znakomite bia\u0142e wino. Tym ch\u0119tniej wi\u0119c rozlokowujemy si\u0119 pod tym szyldem.<\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1869\" title=\"zajac-w-winnicy\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/zajac-w-winnicy-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" \/><\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \">Z naszego balkonu wida\u0107 pole golfowe i kilka winnic. Na ich skraju rano i wieczorem mo\u017cna zobaczy\u0107 bezczelne zaj\u0105ce, kt\u00f3re nie zwa\u017caj\u0105c na nasze okrzyki spokojnie obgryzaj\u0105 winoro\u015bl wiedz\u0105c, \u017ce z balkonu nie wyskoczymy.<\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \">Przed kolacj\u0105 jest czas na wizyt\u0119 w miasteczku, a prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c w domu z pi\u0119knym szyldem Weinmarkt. Tym razem wybrali\u015bmy kilkana\u015bcie butelek naszego ulubionego producenta Ebnera Ebenauera. Jego zwieigelt jest\u00a0&#8211; naszym zdaniem\u00a0&#8211; wprost rewelacyjny. Pachnie czarnymi jagodami, cynamonem truflami. Sankt Laurent te\u017c zadowoli ka\u017cdego mi\u0142o\u015bnika bia\u0142ych win. A gruner veltliner to prawdziwa winna poezja. I jedyny mankament, \u017ce nie starcza nam tych pyszno\u015bci od podr\u00f3\u017cy do podr\u00f3\u017cy. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c po miesi\u0105cu w naszej winiarce nie ma ju\u017c nawet \u015bladu po butlach z Poysdorfu.<\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1870\" title=\"poledwica-z-jelenia-p7310451\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/poledwica-z-jelenia-p7310451-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" \/><\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \"><em>Pol\u0119dwica z jelenia z kasz\u0105, kurkami i cebulkami<\/em><\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \">Gdy wino wybrane i zap\u0142acone pora na uczt\u0119. Karin Mewald\u00a0&#8211; w\u0142a\u015bcicielka hotelu znaj\u0105ca nasze gusta\u00a0&#8211; radzi by\u015bmy dzi\u015b wzi\u0119li pol\u0119dwic\u0119 z jelenia z kasz\u0105 i kurkami oraz tradycyjny wiede\u0144ski sznycel (do Wiednia st\u0105d nieca\u0142a godzinka drogi). Do tego wspomniany zweigelt ale oczywi\u015bcie z hotelowej winnicy. Tak te\u017c zrobili\u015bmy. I do dzi\u015b, a min\u0119\u0142o ju\u017c sporo dni od tej kolacyjki, mam w pami\u0119ci smak delikatnej dziczyzny i kaszy przesi\u0105kni\u0119tej wspania\u0142ym sosem. No i tego wina&#8230;<\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \">Na koniec par\u0119 s\u0142\u00f3w o veltli\u0144skich \u015bniadaniach. Tu mamy powa\u017cny problem z wyborem pieczywa, bo jest go tak wiele rodzaj\u00f3w i wszystkie kusz\u0105. Ja zajadam si\u0119 gor\u0105cymi bu\u0142eczkami z ciemnej maki z r\u00f3\u017cnorakimi ziarenkami a Barbara woli zdecydowanie chleb. Do tego sery, po plasterku r\u00f3\u017cnych w\u0119dlin i\u00a0&#8211; to najwi\u0119kszy przysmak\u00a0&#8211; leberwurst czyli aromatyczna i niebia\u0144sko delikatna w\u0105trobianka.<\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \">Sami wyciskamy sobie sok ze \u015bwie\u017cych pomara\u0144czy i robimy kaw\u0119 w ekspresie. No i tak posileni mo\u017cemy rusza\u0107 w dalsz\u0105 drog\u0119. Kolejne 800 kilometr\u00f3w\u00a0&#8211; bo tyle wyznaczamy sobie na ka\u017cdy dzie\u0144 podr\u00f3\u017cy &#8211; nie jest dla nas \u017cadnym trudem. Do zobaczenia w Bolonii.<\/span><\/p>\n<p class=\"MsoNormal\" style=\"margin: 0cm 0cm 10pt;\"><span style=\"line-height: 115%; font-family: \">\u00a0<\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O tym miejscu pisa\u0142em i opowiada\u0142em ju\u017c par\u0119 razy. Ka\u017cda podr\u00f3\u017c do W\u0142och prowadzi przez to urocze austriackie miasteczko. Tu nocujemy po przejechaniu przez Polsk\u0119 i Czechy. Tu te\u017c zatrzymujemy si\u0119 w drodze powrotnej do domu i wypoczywamy przed ostatnim etapem, kt\u00f3rego meta jest nad Narwi\u0105. Poysdorf jest\u00a0 miejscem naszego sta\u0142ego (m\u00f3wi\u0105c z pewn\u0105 przesad\u0105) [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1868"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1868"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1868\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1868"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1868"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1868"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}