
{"id":1882,"date":"2010-08-12T08:00:13","date_gmt":"2010-08-12T06:00:13","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1882"},"modified":"2010-08-12T10:06:44","modified_gmt":"2010-08-12T08:06:44","slug":"ryba-z-wieprzka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/08\/12\/ryba-z-wieprzka\/","title":{"rendered":"Ryba z wieprzka"},"content":{"rendered":"<p>Ach jak \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie mia\u0142em mo\u017cliwo\u015bci przeczytania &#8222;Sekret\u00f3w w\u0142oskiej kuchni&#8221; przed urlopem. A mo\u017ce to i dobrze, bo wiele &#8222;wyczytanych&#8221; przysmak\u00f3w b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 poznawa\u0107 przy okazji kolejnych wypraw do W\u0142och. Wam jednak dam okazj\u0119 zapoznania si\u0119 z nimi ju\u017c teraz.<\/p>\n<p>Oto pisze Elena Kostioukovitch o toska\u0144skich daniach, kt\u00f3re nawet j\u0105, mieszkank\u0119 W\u0142och od ponad 20 lat i znawczyni\u0119 tematu, zaskakuj\u0105 oryginalno\u015bci\u0105: &#8222;Spo\u015br\u00f3d najbardziej zaskakuj\u0105cych potraw mi\u0119snych warto opisa\u0107 tu\u0144czyka z Chianti, kt\u00f3ry jest potraw\u0105 nie z tu\u0144czyka, ale z mi\u0119sa ss\u0105cych prosi\u0105t, ofiar selekcji przeprowadzanej w czerwcu i lipcu. W tych gor\u0105cych miesi\u0105cach nie jada si\u0119 mi\u0119sa wieprzowego, poniewa\u017c jest zbyt kaloryczne. Ponadto w letnim upale trudne jest te\u017c solenie mi\u0119sa, kt\u00f3re \u0142atwo mo\u017ce si\u0119 zepsu\u0107. Dlatego prosi\u0105t nie soli si\u0119, ale gotuje w resztkach pozosta\u0142ych po produkcji wina, tak zwanym vin Brusco ( pierwszego zbioru bia\u0142ych winogron z winnic Trebbiano i Malvasia). Gotowane mi\u0119so zalewa si\u0119 oliw\u0105. W powszechnej opinii pod koniec tej procedury mi\u0119so nabiera smaku ryby. Toska\u0144czycy, kt\u00f3rzy dawniej nie mieli dost\u0119pu do cenionych ryb, takich jak tu\u0144czyk, zast\u0119powali je ch\u0119tnie tym domowym surogatem. Jaki\u015b czas temu fa\u0142szywy tu\u0144czyk popad\u0142 niemal\u00a0 w zapomnienie. Obecnie potrawa zosta\u0142a przywr\u00f3cona przez &#8222;kulinarnych archeolog\u00f3w&#8221; i mo\u017cna jej popr\u00f3bowa\u0107 w miasteczku Panzano w Chianti.<\/p>\n<p>Typowe dla Toskanii s\u0105 te\u017c cee\u00a0 alla pisana, potrawa z narybku w\u0119gorzy, kt\u00f3re \u0142owi si\u0119 noc\u0105 w Pizie przy brzegach rzeki Arno, przyci\u0105gaj\u0105c je \u015bwiat\u0142em latarki, a potem sma\u017cy na oleju z czosnkiem i sza\u0142wi\u0105 i podaje posypane parmezanem. W nadmorskiej cz\u0119\u015bci Toskanii popularna jest barwena (z pomidorami i zio\u0142ami).<br \/>\nFasol\u0119 nella fiaska, zwan\u0105 te\u017c &#8222;czy\u015b\u0107cow\u0105&#8221;, gotuje si\u0119 w butelce po winie Chianti. Po zdj\u0119ciu s\u0142omianego oplotu wk\u0142ada si\u0119 do \u015brodka fasol\u0119, wlewa wod\u0119 i oliw\u0119 dodaje czosnek, rozmaryn i sza\u0142wi\u0119, zamyka korkiem i zakopuje butelk\u0119 w prawie wygas\u0142ym popiele (albo zawiesza na wiele godzin nad ogniskiem). Potraw\u0119 t\u0119 mo\u017cna zobaczy\u0107 na obrazie Annibale Carraciego (1560 &#8211; 1609) wystawionym w galerii Colonna w Rzymie.&#8221;<\/p>\n<p>Koniec tej pisaniny. Teraz kolej na ucztowanie. Na szcz\u0119\u015bcie i natarte zio\u0142ami kurcz\u0119, i pataty z pieprzem na oliwie ju\u017c s\u0105 prawie gotowe. Dojd\u0105 zanim nakryj\u0119 do sto\u0142u, rozstawi\u0119 kieliszki i odkorkuj\u0119 stosown\u0105 flasz\u0119. Wszystkim czytelnikom te\u017c \u017cycz\u0119 smacznego!<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ach jak \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie mia\u0142em mo\u017cliwo\u015bci przeczytania &#8222;Sekret\u00f3w w\u0142oskiej kuchni&#8221; przed urlopem. A mo\u017ce to i dobrze, bo wiele &#8222;wyczytanych&#8221; przysmak\u00f3w b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 poznawa\u0107 przy okazji kolejnych wypraw do W\u0142och. Wam jednak dam okazj\u0119 zapoznania si\u0119 z nimi ju\u017c teraz. Oto pisze Elena Kostioukovitch o toska\u0144skich daniach, kt\u00f3re nawet j\u0105, mieszkank\u0119 W\u0142och od ponad [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1882"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1882"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1882\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1882"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1882"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1882"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}