
{"id":1918,"date":"2010-08-23T08:00:47","date_gmt":"2010-08-23T06:00:47","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1918"},"modified":"2010-08-17T15:36:34","modified_gmt":"2010-08-17T13:36:34","slug":"eros-lubi-siedziec-przy-stole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/08\/23\/eros-lubi-siedziec-przy-stole\/","title":{"rendered":"Eros lubi siedzie\u0107 przy stole"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p>Par\u0119 razy pisa\u0142em o wp\u0142ywie dobrego jad\u0142a na \u017cycie erotyczne. Wywo\u0142ywa\u0142o to zwykle ciekaw\u0105 rozmow\u0119 z wi\u0119kszo\u015bci\u0105 blogowicz\u00f3w. Prym wi\u00f3d\u0142 w tej mierze Pan Lulek. Mam nadziej\u0119, \u017ce przy jego o\u017cywieniu w ostatnich dniach i tym razem zabierze g\u0142os dziel\u0105c si\u0119 z nami swymi niebanalnymi spostrze\u017ceniami. Jako inspiracj\u0119 do wynurze\u0144 przytocz\u0119 fragment cytowanej i popularyzowanej ostatnio przeze mnie\u00a0 ksi\u0105\u017cki Eleny Kostioukovitch &#8222;Sekrety w\u0142oskiej kuchni&#8221;:<\/p>\n<p>&#8222;Gdziekolwiek spojrze\u0107, kuchenne s\u0142ownictwo kipi od erotyzmu. Ca\u0142y \u015bwiat zna deser tiramisu, s\u0142awne s\u0105 te\u017c baci Perugina. Niewiele os\u00f3b wie, \u017ce w 1922 roku, gdy wynaleziono te czekoladki, poproszono futurystycznego poet\u0119, \u017ceby wymy\u015bli\u0142 dla nich nazw\u0119 &#8211; w tamtych czasach zdarza\u0142o si\u0119 to cz\u0119sto. Staraj\u0105c si\u0119 wy\u0142owi\u0107 jak\u0105\u015b ludow\u0105 tradycj\u0119, futurysta ten natychmiast\u00a0 znalaz\u0142 dla nich bardzo agresywne okre\u015blenie cazzotti (&#8222;szturcha\u0144ce&#8221;, lale cazzo to wulgarne okre\u015blenie m\u0119skiego cz\u0142onka); dopiero po kilku latach w\u0142a\u015bciciel fabryki, Giovanni Buitoni, przechrzci! je na baci (poca\u0142unki) i zacz\u0105\u0142 wsuwa\u0107 do ka\u017cdego opakowania karteczk\u0119 z ckliwym tekstem.<\/p>\n<p>W obrazowej i \u017cywej gwarze toska\u0144skiej nawet bu\u0142ce przypisuje si\u0119 zdolno\u015b\u0107 do &#8222;zaj\u015bcia w ci\u0105\u017c\u0119&#8221; po &#8222;zgrzeszeniu&#8221; z plasterkiem szynki (przygotowa\u0142a mu dwie ci\u0119\u017carne bu\u0142ki, kt\u00f3re w krajach pozbawionych seksualnej wyobra\u017ani nazywaj\u0105 sandwiczami).<\/p>\n<p>&#8222;\u017beni\u0105 si\u0119&#8221; smaki lod\u00f3w w ro\u017cku i jarzyny w sa\u0142atce.<\/p>\n<p>W kuchni neapolita\u0144skiej obecna jest minestra maritata (&#8222;o\u017ceniona&#8221; zupa), to znaczy zupa jarzynowa z mi\u0119sem. Element wegetaria\u0144ski ma charakter pokutny, pe\u0142en &#8222;boja\u017ani bo\u017cej&#8221;, a zupa jarzynowa jest wolna od grzechu. Trafiaj\u0105c do tej postnej zupy, mi\u0119so wprowadza zmian\u0119, kt\u00f3r\u0105 pojmuje si\u0119 jako utrat\u0119 dziewictwa, st\u0105d my\u015bl, \u017ce zupa &#8222;si\u0119 \u017ceni&#8221;. Analogiczne znaczenie ma nazwa maritozzi, s\u0142odyczy o zdecydowanie fallicznym kszta\u0142cie. A o sfa\u0142szowanych produktach \u017cywno\u015bciowych m\u00f3wi si\u0119, tak\u017ce w oficjalnym s\u0142ownictwie s\u0105dowym, \u017ce s\u0105 adulterati (od adulterare &#8211; &#8222;fa\u0142szowa\u0107&#8221;, ale r\u00f3wnie\u017c &#8222;cudzo\u0142o\u017cy\u0107&#8221;).<\/p>\n<p>Nazwy niekt\u00f3rych czynno\u015bci kuchennych nabieraj\u0105 w j\u0119zyku potocznym podw\u00f3jnego znaczenia, kt\u00f3ry odsy\u0142a do sfery erotycznej. Wed\u0142ug s\u0142ownik\u00f3w wyra\u017anie seksualne s\u0105 aluzje zawarte w zwrotach intingere il biscotto (umoczy\u0107 biszkopt) albo menare la polenta (czasownik menare ma wiele znacze\u0144, m.in. &#8222;wodzi\u0107 za nos&#8221;, &#8222;porusza\u0107&#8221;). Ale tak\u017ce w sensie dos\u0142ownym czynno\u015bci te budz\u0105 szczeg\u00f3lne skojarzenia. Na obrazie Pietra Longhiego &#8211; La polenta (Ca\u2019 Rezzonico, Wenecja) mo\u017cna zobaczy\u0107 podniecone pokoj\u00f3wki, kt\u00f3re nalewaj\u0105 z garnka p\u0142ynn\u0105 polent\u0119 na tle bia\u0142ego p\u0142\u00f3tna rozci\u0105gni\u0119tego na stole. Obraz oddaje zar\u00f3wno uwodzicielski wdzi\u0119k kobiecego cia\u0142a, jak i zapa\u0142 wk\u0142adany w owo nalewanie polenty na talerz. R\u00f3wnie du\u017co \u017cywej zmys\u0142owo\u015bci kryje si\u0119 w innym weneckim dziele, tym razem teatralnym: chodzi o dialog Rosaury i Arlekina w komedii Carla Goldoniego La donna di garbo (Uk\u0142adna kobieta, 1743). Rosaura przyrzeka przyrz\u0105dzi\u0107 Arlekinowi tre\u015bciw\u0105 polent\u0119:<br \/>\n&#8211;\u00a0Pos\u0142uchaj: zaczekamy, a\u017c wszyscy p\u00f3jd\u0105 do \u0142\u00f3\u017cka, tak\u017ce ten sprytny Brighella, na kt\u00f3rego nie mog\u0119 patrze\u0107. Potem oboje p\u00f3jdziemy po cichutku do kuchni. [&#8230;] Kiedy woda zacznie szumie\u0107, wezm\u0119 troch\u0119 tego proszku \u015blicznego jak z\u0142oto, kt\u00f3ry nazywaj\u0105 \u017c\u00f3\u0142t\u0105 m\u0105k\u0105, i powoli b\u0119d\u0119 jej dosypywa\u0142a do garnka, a ty b\u0119dziesz robi\u0142 w nim kijaszkiem bardzo zr\u0119czne k\u00f3\u0142ka i kreski. A gdy zawarto\u015b\u0107 ju\u017c zg\u0119stnieje, zdejmiemy garnek z ognia i zgodnie, ka\u017cde z \u0142y\u017ck\u0105 w d\u0142oni, przelejemy j\u0105 z garnka na talerz. I na\u0142o\u017cymy na ni\u0105 mn\u00f3stwo \u015bwie\u017cego, \u017c\u00f3\u0142tego i delikatnego mase\u0142ka, a potem tyle samo t\u0142ustego, \u017c\u00f3\u0142tego i mia\u0142ko utartego sera&#8230;<br \/>\n&#8211;\u00a0Och, b\u0105d\u017a cicho, kochana, bo zaraz zemdlej\u0119.<br \/>\nNie przypadkiem s\u0142owem polenta zast\u0119puje si\u0119 w zwrotach wykrzyknikowych Madonn\u0119, kt\u00f3rej wzywanie &#8222;nadaremno&#8221; jest zabronione (Santa polenta!).&#8221;<\/p>\n<p>I tyle cytatu. Teraz pora na ciekaw\u0105 rozmow\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Par\u0119 razy pisa\u0142em o wp\u0142ywie dobrego jad\u0142a na \u017cycie erotyczne. Wywo\u0142ywa\u0142o to zwykle ciekaw\u0105 rozmow\u0119 z wi\u0119kszo\u015bci\u0105 blogowicz\u00f3w. Prym wi\u00f3d\u0142 w tej mierze Pan Lulek. Mam nadziej\u0119, \u017ce przy jego o\u017cywieniu w ostatnich dniach i tym razem zabierze g\u0142os dziel\u0105c si\u0119 z nami swymi niebanalnymi spostrze\u017ceniami. Jako inspiracj\u0119 do wynurze\u0144 przytocz\u0119 fragment cytowanej i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1918"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1918"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1918\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1918"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1918"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1918"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}