
{"id":1919,"date":"2010-08-24T08:00:09","date_gmt":"2010-08-24T06:00:09","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1919"},"modified":"2010-08-23T10:40:35","modified_gmt":"2010-08-23T08:40:35","slug":"przy-stole-krolowej-wiktorii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/08\/24\/przy-stole-krolowej-wiktorii\/","title":{"rendered":"Przy stole kr\u00f3lowej Wiktorii"},"content":{"rendered":"<p>Bardzo ch\u0119tnie si\u0119gam po biografie. Znacznie cz\u0119\u015bciej ni\u017c po beletrystyk\u0119. Prawdziwe \u017cycie wydaje mi si\u0119 znacznie ciekawsze ni\u017c to, kt\u00f3re wymy\u015bli\u0142 nawet najbardziej utalentowany pisarz.<\/p>\n<p>W trakcie urlopu przeczyta\u0142em m.in. ciekaw\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 wydan\u0105 przez Ossolineum, pi\u00f3ra Mariusza Misztala\u00a0&#8211; &#8222;Kr\u00f3lowa Wiktoria&#8221;. To portret nie tylko wielkiej angielskiej w\u0142adczyni ale tak\u017ce wnikliwy obraz Europy jej czas\u00f3w.<\/p>\n<p>Mnie interesowa\u0142a najbardziej cz\u0119\u015b\u0107 dotycz\u0105ca obyczaj\u00f3w, w tym zw\u0142aszcza kulinarnych. Na szcz\u0119\u015bcie autor opisa\u0142 do\u015b\u0107 precyzyjnie kilka uczt kr\u00f3lewskich nie ograniczaj\u0105c si\u0119 do najcz\u0119\u015bciej stosowanego w polskim pi\u015bmiennictwie zwrotu: &#8222;wszyscy zasiedli do sto\u0142u i z wielkim apetytem jedli&#8221;. Przytocz\u0119 wi\u0119c fragment ksi\u0105\u017cki Misztala pokazuj\u0105cy wp\u0142ywy kuchni francuskiej, bardzo silne w tamtym czasie na brytyjskim dworze.<\/p>\n<p>&#8222;Przynajmniej w pierwszych latach panowania (kr\u00f3lowej Wiktorii &#8211; przyp. P.Ad.), kiedy g\u0142\u00f3wnym kucharzem na dworze by\u0142 Charles Elme\u2019 Francatelli, Obowi\u0105zywa\u0142 coraz popularniejszy w\u015br\u00f3d arystokracji spos\u00f3b serwowania posi\u0142k\u00f3w a\u2019\u00a0 la francaise. Inaczej ni\u017c nakazywa\u0142a angielska tradycja, nie serwowano wszystkich da\u0144 naraz, aby go\u015bcie wybierali, na co mieli ochot\u0119, ale na francusk\u0105 mod\u0119 poszczeg\u00f3lne dania by\u0142y podawane przez liczn\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 w \u015bci\u015ble okre\u015blonej kolejno\u015bci. Najpierw podawano zupy (potages), consomme\u2019 i zabielane \u015bmietan\u0105, do kt\u00f3rych pito hiszpa\u0144skie sherry. Danie rybne sklada\u0142o si\u0119 zwykle z dw\u00f3ch potraw, takich jak grillowane ostrygi, \u0142oso\u015b, pstr\u0105g lub te\u017c homar w sosie \u015bmietanowym, podawane\u00a0 z winem mozelskim. Po rybach sz\u0142y przystawki (hors d&#8217;oeuvres), nast\u0119pnie releves, lekkie dania mi\u0119dzy dwoma wymy\u015blnymi, np. pasztet z krewetek, potem danie g\u0142\u00f3wne (entrees), pieczyste, bia\u0142e i czerwone, w zawiesistych sosach. Po zaprawionych rumem lub porto sorbetach, kt\u00f3re oczyszcza\u0142y podniebienie, znowu sz\u0142y releves, np. dzikie ptactwo i sma\u017cone warzywa w sosach winnych, a na koniec desery, flancs, g\u0142\u00f3wna atrakcja wieczoru i contre-flancs, mniej wymy\u015blne s\u0142odycze, do kt\u00f3rych podawano szampana. Dania serwowano na chi\u0144skiej porcelanie i z\u0142otych lub srebrnych zastawach, kt\u00f3rych dworska kolekcja wa\u017cy\u0142a ponad pi\u0119\u0107 ton. Ka\u017cdego prawie dnia zwo\u017cono do pa\u0142acu g\u00f3ry jedzenia, np. 250 jagni\u0119cych \u0107wierci z Walii, olbrzymie boki wo\u0142owe i wieprzowe z Windsoru, kilkaset kurcz\u0105t, ba\u017cant\u00f3w i przepi\u00f3rek, sarnin\u0119 i dziczyzn\u0119 ze Szkocji, pud\u0142a rzadkich trufli z Italii, krewetki i ma\u0142\u017ce z Kornwalii, olbrzymie 7-kilogramowe g\u0142owy cukru oraz kilkadziesi\u0105t kilogram\u00f3w mas\u0142a i ser\u00f3w. (&#8230;)<\/p>\n<p>Sko\u0144czywszy posi\u0142ek, kr\u00f3lowa wstawa\u0142a od sto\u0142u i nie lubi\u0142a, gdy m\u0119\u017cczy\u017ani &#8211; jak to by\u0142o w zwyczaju\u00a0&#8211; zostawali d\u0142ugo po jej wyj\u015bciu w jadalni, pal\u0105c papierosy, pij\u0105c wino, dowcipkuj\u0105c.&#8221;<\/p>\n<p>Z licznych portret\u00f3w, kt\u00f3re stanowi\u0105 siln\u0105 stron\u0119 ksi\u0105\u017cki oraz z zamieszczonych relacji dworzan i rodziny kr\u00f3lewskiej, Wiktoria jawi si\u0119 jako os\u00f3bka male\u0144ka lecz\u00a0&#8211; \u0142agodnie m\u00f3wi\u0105c\u00a0&#8211; okr\u0105glutka. Przez wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 \u017cycia stara\u0142a si\u0119 nie zauwa\u017ca\u0107 swej nadwagi. W p\u00f3\u017aniejszych latach jednak znaczna oty\u0142o\u015b\u0107 utrudnia\u0142a jej\u00a0 chodzenie a tak\u017ce ulubiony sport czyli jazd\u0119 konn\u0105. Ale czy\u017c mo\u017cna si\u0119 dziwi\u0107 temu czytaj\u0105c o obfito\u015bci kr\u00f3lewskiej spi\u017carni i atrakcyjno\u015bci sto\u0142u?<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bardzo ch\u0119tnie si\u0119gam po biografie. Znacznie cz\u0119\u015bciej ni\u017c po beletrystyk\u0119. Prawdziwe \u017cycie wydaje mi si\u0119 znacznie ciekawsze ni\u017c to, kt\u00f3re wymy\u015bli\u0142 nawet najbardziej utalentowany pisarz. W trakcie urlopu przeczyta\u0142em m.in. ciekaw\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 wydan\u0105 przez Ossolineum, pi\u00f3ra Mariusza Misztala\u00a0&#8211; &#8222;Kr\u00f3lowa Wiktoria&#8221;. To portret nie tylko wielkiej angielskiej w\u0142adczyni ale tak\u017ce wnikliwy obraz Europy jej czas\u00f3w. Mnie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1919"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1919"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1919\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1919"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1919"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1919"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}