
{"id":192,"date":"2007-04-13T08:00:31","date_gmt":"2007-04-13T07:00:31","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=192"},"modified":"2007-04-13T08:00:31","modified_gmt":"2007-04-13T07:00:31","slug":"foksal-to-byl-dobry-adres","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/04\/13\/foksal-to-byl-dobry-adres\/","title":{"rendered":"Foksal to by\u0142 dobry adres"},"content":{"rendered":"<p>W jednym z ostatnich numer\u00f3w Polityki wydrukowali\u015bmy nostalgiczny tekst o nieistniej\u0105cej ju\u017c knajpie Kameralna. Kto bywa\u0142 ten wie co to i gdzie to by\u0142o. Kto nie wie, niech si\u0119gnie po t\u0119 Polityk\u0119. A mnie si\u0119 przypomnia\u0142 inny adres\u00a0 przy tej samej ulicy. W dodatku niedawno tam znowu by\u0142em. Oto opowie\u015b\u0107 starego bywalca.<br \/>\nW tym domu przy ulicy Foksal mie\u015bci\u0142 si\u0119 przed laty Dom Kultury Radzieckiej. Niekt\u00f3rzy chodzili tam na imprezy organizowane dla zadzierzgni\u0119cia wi\u0119z\u00f3w przyja\u017ani. Inni, ci kt\u00f3rym owe wi\u0119zy utrudnia\u0142y oddychanie lub nawet poruszanie si\u0119, omijali sale koncertowe i bibliotek\u0119, by wyl\u0105dowa\u0107 na samej g\u00f3rze w restauracji i rozkoszowa\u0107 si\u0119 smakiem gryczanych blin\u00f3w z kawiorem. Tak wzmocnieni czarn\u0105 lub czerwon\u0105 ikr\u0105 siewriugi lub \u0142ososia ( oczywi\u015bcie podlan\u0105 kilkoma kieliszkami mocno zmro\u017conej stolicznej ) chy\u0142kiem wymykali si\u0119 z budynku, by dalej podwa\u017ca\u0107 podwaliny przyja\u017ani polsko-radzieckiej.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"300\" height=\"240\" border=\"0\" title=\"Salmoncavieronbutterbrot.jpg\" alt=\"Salmoncavieronbutterbrot.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/knajpy\/Salmoncavieronbutterbrot.jpg\" \/><\/p>\n<p>Dzi\u015b w piwnicach budynku, mo\u017cna te\u017c powiedzie\u0107, \u017ce w kazamatach, mie\u015bci si\u0119 Restauracja Rybna nie maj\u0105ca \u017cadnego zwi\u0105zku z by\u0142ym\u00a0 Zwi\u0105zkiem. Po zej\u015bciu kilku stopni w d\u00f3\u0142 go\u015bcie znajduj\u0105 si\u0119 w piwnicy ci\u0105gn\u0105cej si\u0119 pod ca\u0142ym, rozleg\u0142ym budynkiem. Niezwykle grube mury pozwalaj\u0105 domy\u015bla\u0107 si\u0119, \u017ce sta\u0142 tu przed wieloma laty solidny pa\u0142ac lub pot\u0119\u017cna kamienica. Adres Foksal 10 to by\u0142 naprawd\u0119 dobry adres.<br \/>\nW kilku salach mo\u017ce pomie\u015bci\u0107 si\u0119 jednocze\u015bnie oko\u0142o 80 go\u015bci. Jest te\u017c jedna wn\u0119ka w kt\u00f3rej stoi tylko jeden solidny st\u00f3\u0142 dla sze\u015bciu os\u00f3b. Tam usiedli\u015bmy maj\u0105c mi\u0142y dla smakosza widok na spore akwarium, w kt\u00f3rym z godno\u015bci\u0105 porusza\u0142y si\u0119 okaza\u0142e homary. Za lad\u0105 d\u0142ugiego bufetu przygotowywa\u0142 si\u0119 sympatycznie u\u015bmiechni\u0119ty Japo\u0144czyk w uniformie mistrza sushi.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"228\" height=\"221\" border=\"0\" alt=\"Caviar2.jpg\" title=\"Caviar2.jpg\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/knajpy\/Caviar2.jpg\" \/><\/p>\n<p>Z bogatej karty wybrali\u015bmy par\u0119 zaledwie da\u0144. A by\u0142y to: carpaccio z \u0142ososia, pasztet z morskich ryb, carpaccio ze szczupaka, \u015bwie\u017ce sardynki z rusztu, zupa rybna, krem z rak\u00f3w i (z okazji Wielkanocy) \u017curek z jajkiem. Spa\u0142aszowali\u015bmy z da\u0144 g\u0142\u00f3wnych dorad\u0119 z pieca, suma na szpinaku, sandacza sma\u017conego. Nieco sfatygowani zam\u00f3wili\u015bmy skromne desery: creme brule oraz owoce pieczone w kremie migda\u0142owym. O wodach mineralnych i kawie te\u017c nie zapomnieli\u015bmy. Ca\u0142y ten skromny i postny &#8211; jak ka\u017ce tradycja naszego ultrakatolickiego narodu &#8211; posi\u0142ek dla dw\u00f3ch os\u00f3b kosztowa\u0142 287 z\u0142otych. Jak na Warszaw\u0119 to cena nie nadmiernie wysoka. Nasz bud\u017cet domowy nie uzna\u0142 za\u015b \u017cadnego uszczerbku, bo jak zwykle gdy jadamy w imieniu Czytelnik\u00f3w i dla dobra tygodnika rachunek pokry\u0142a El\u017cbieta R. czyli nasza g\u0142\u00f3wna ksi\u0119gowa. My w zamian za t\u0119 hojno\u015b\u0107 odwdzi\u0119czamy si\u0119 dalszym opisem uczty.<br \/>\nZupy by\u0142y poprawne cho\u0107 jedli\u015bmy je bez szczeg\u00f3lnego nabo\u017ce\u0144stwa. I rybna, i rakowa mog\u0142yby by\u0107 nieco bardziej esencjonalne. Cieszy\u0107 podniebienie silniejszym a to rybnym a to rakowym smakiem. \u017burek natomiast by\u0142 doskona\u0142y.<\/p>\n<p>Wszystkie cztery przek\u0105ski by\u0142y o klas\u0119 lepsze od zup. Sardynki z grilla zadowoli\u0142yby najsubtelniejszego Portugalczyka, a tam, w Lizbonie i okolicach, s\u0105 one przecie\u017c w sta\u0142ym repertuarze. I carpaccio i pasztet z ryb morskich te\u017c nas zachwyci\u0142y. Trzy dania rybne podane niezwykle pi\u0119knie \u015bwiadczy\u0142y o naprawd\u0119 wysokim kunszcie szefa kuchni. Dorad\u0119 upiek\u0142 tak, \u017ce pachnia\u0142a pi\u0119knie, wygl\u0105da\u0142a na zadowolon\u0105 z zetkni\u0119cia z ogniem piekarnika a jednocze\u015bnie nie by\u0142a wysuszona. Sum na szpinaku za\u015b nie odstrasza\u0142 t\u0142uszczem, kt\u00f3rym ta ryba wzi\u0119ta w obroty przez niedouczonego kuchcika mo\u017ce ocieka\u0107, a smak mia\u0142 nad wyraz subtelny. Tyle samo s\u0142\u00f3w pochwa\u0142y mo\u017cna powiedzie\u0107 o prostym a przez to trudnym w wykonaniu sma\u017conym sandaczu.<br \/>\nNie ma miejsca na zachwyty nad deserami a oba by\u0142y wyrafinowane i dobre. Nie \u017ca\u0142ujemy tych dw\u00f3ch godzin sp\u0119dzonych w kazamatach przy Foksal.<br \/>\nNa szcz\u0119\u015bcie takich rybnych przybytk\u00f3w i w Warszawie i w Polsce znale\u017a\u0107 mo\u017cna coraz wi\u0119cej. Nie samym mi\u0119sem bowiem Polak \u017cyje!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W jednym z ostatnich numer\u00f3w Polityki wydrukowali\u015bmy nostalgiczny tekst o nieistniej\u0105cej ju\u017c knajpie Kameralna. Kto bywa\u0142 ten wie co to i gdzie to by\u0142o. Kto nie wie, niech si\u0119gnie po t\u0119 Polityk\u0119. A mnie si\u0119 przypomnia\u0142 inny adres\u00a0 przy tej samej ulicy. W dodatku niedawno tam znowu by\u0142em. Oto opowie\u015b\u0107 starego bywalca. W tym domu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/192"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=192"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/192\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=192"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=192"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=192"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}