
{"id":1939,"date":"2010-09-09T08:00:59","date_gmt":"2010-09-09T06:00:59","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=1939"},"modified":"2010-09-02T14:44:17","modified_gmt":"2010-09-02T12:44:17","slug":"na-pograniczu-zielonej-i-czarnej-herbaty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/09\/09\/na-pograniczu-zielonej-i-czarnej-herbaty\/","title":{"rendered":"Na pograniczu zielonej i czarnej herbaty"},"content":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d moich przyjaci\u00f3\u0142 s\u0105 kucharze, enolodzy, kiperzy whisky no i oczywi\u015bcie znawcy herbaty. Korzystam z ich wiedzy i cz\u0119sto cytuj\u0119 wypowiedzi, kt\u00f3re staj\u0105 si\u0119 zaczynem blogowych dyskusji. Nie musz\u0119 chyba dodawa\u0107, \u017ce wszyscy oni s\u0105 w swoich dziedzinach wybitnymi ekspertami. Tym razem si\u0119gam po opinie Tomasza Witomskiego\u00a0&#8211; niew\u0105tpliwy autorytet w dziedzinie uprawy herbaty i korzystania z urok\u00f3w jej naparu.<\/p>\n<p>Pierwsza anegdota dotyczy herbaty, kt\u00f3ra towarzyszy\u0142a mojemu dzieci\u0144stwu. I dobrze jej nie wspominam. Ale dzisiejszy ulung r\u00f3\u017cni si\u0119 od tego sprzed p\u00f3\u0142wiecza tak jak szklane paciorki od diament\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8222;Ulung to orientalna herbata, kt\u00f3rej ojczyzn\u0105 s\u0105 Chiny i Tajwan. Jej tajemnicza nazwa oznacza ?czarnego smoka&#8221; albo te\u017c ?smocz\u0105 herbat\u0119&#8221;, bo podobno w trakcie parzenia jej li\u015bcie przemieniaj\u0105 si\u0119 w smoki&#8230;<br \/>\nJest to herbata cz\u0119\u015bciowo fermentowana. Chi\u0144ski ulung przechodzi fermentacj\u0119 lekk\u0105 (ok. 15% czasu ca\u0142kowitej fermentacji li\u015bci) lub \u015bredni\u0105 (40%), natomiast tajwa\u0144ski mocn\u0105 (50-70%). Ta r\u00f3\u017cnica w metodzie przetwarzania znajduje swoje odzwierciedlenie w smaku napar\u00f3w i ich barwie &#8211; ulung chi\u0144ski jest ja\u015bniejszy i delikatniejszy. Zaraz po zerwaniu li\u015bcie si\u0119 suszy, a nast\u0119pnie w bambusowych koszach uszkadza si\u0119 ich brzegi. Ulunga mo\u017cna rozpozna\u0107 w\u0142a\u015bnie po kolorze listk\u00f3w &#8211; maj\u0105 ciemne, sfermentowane brzegi przypominaj\u0105ce czarn\u0105 herbat\u0119 oraz znacznie ja\u015bniejszy \u015brodek koloru herbaty zielonej. Barwy te doskonale t\u0142umacz\u0105 po\u015bredni charakter ulunga, \u0142\u0105cz\u0105cego cechy tych dw\u00f3ch herbat&#8230;&#8221;<\/p>\n<p>Drugi cytat dotyczy znacznie mi bli\u017cszych herbat. Od wizyty na Sri Lance herbaty z serii Watte towarzysz\u0105 mi w codziennym \u017cyciu. Kto nie pi\u0142 niech \u017ca\u0142uje.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1940\" title=\"plantacja4p8060245\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/plantacja4p8060245-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/plantacja4p8060245-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/plantacja4p8060245.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p><em>Plantacja herbaty na Sri Lance<\/em><\/p>\n<p>&#8222;Smak herbaty zale\u017cy mi\u0119dzy innymi od tego, na jakiej wysoko\u015bci r\u00f3s\u0142 herbaciany krzew. Sri Lanka znana jest z tego, \u017ce herbat\u0119 uprawia si\u0119 tam na r\u00f3\u017cnych wysoko\u015bciach, wi\u0119c i jej smaki s\u0105 rozmaite, Najlepszym na to dowodem jest kolekcja herbat Dilmah Watte.<\/p>\n<p>\u00a0Ran Watte ro\u015bnie najwy\u017cej, ponad 1800 m n.p.m. Jest elegancka, o cytrusowych niuansach, lekka, \u017cywa, orze\u017awiaj\u0105ca, o jasnej, z\u0142otopomara\u0144czowej barwie &#8211; mi\u0142o\u015bnikom win przypomina w stylu szampana.<br \/>\nUda Watte uprawiana ni\u017cej, na wysoko\u015bci 1200 &#8211; 1500 m, lecz zas\u0142uguje na miano herbaty wysokog\u00f3rskiej, cho\u0107 jest bardziej esencjonalna i ciemniejsza &#8211; ma styl pinot noir.<\/p>\n<p>Meda Watte z wysoko\u015bci \u015brednich jest wyra\u017anie mocniejsza, pe\u0142niejsza w smaku i aromacie. Ma g\u0142\u0119boki, ciemny kolor &#8211; w stylu shiraz.<\/p>\n<p>Yata Watte to herbata zbierana u wybrze\u017cy Oceanu Indyjskiego, na wysoko\u015bci 300 m. Daje napar mocny, ci\u0119\u017cki, o bardzo ciemnym, g\u0142\u0119bokim kolorze &#8211; jak cabernet sauvignon.&#8221;<\/p>\n<p>I w tym momencie si\u0119gam po fili\u017cank\u0119 aromatycznej Uda Watte. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 za chwil\u0119 rozstrzygn\u0105\u0107 czy por\u00f3wnania herbat do win s\u0105 prawdziwe. Na\u00a0 kolacj\u0119 bowiem czeka w dekanterce oddychaj\u0105ce pinot noir.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d moich przyjaci\u00f3\u0142 s\u0105 kucharze, enolodzy, kiperzy whisky no i oczywi\u015bcie znawcy herbaty. Korzystam z ich wiedzy i cz\u0119sto cytuj\u0119 wypowiedzi, kt\u00f3re staj\u0105 si\u0119 zaczynem blogowych dyskusji. Nie musz\u0119 chyba dodawa\u0107, \u017ce wszyscy oni s\u0105 w swoich dziedzinach wybitnymi ekspertami. Tym razem si\u0119gam po opinie Tomasza Witomskiego\u00a0&#8211; niew\u0105tpliwy autorytet w dziedzinie uprawy herbaty i korzystania [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1939"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1939"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1939\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1939"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1939"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1939"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}