
{"id":198,"date":"2007-04-23T08:07:53","date_gmt":"2007-04-23T06:07:53","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=198"},"modified":"2007-04-23T08:07:53","modified_gmt":"2007-04-23T06:07:53","slug":"damsko-meskie-igraszki-przy-trabie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/04\/23\/damsko-meskie-igraszki-przy-trabie\/","title":{"rendered":"Damsko-m\u0119skie igraszki przy tr\u0105bie"},"content":{"rendered":"<p>Golonka to danie przepyszne, po\u017cywne i wyklinane przez dietetyk\u00f3w. Bez wzgl\u0119du na to jak przyrz\u0105dzana i podawana wymaga jednego dodatku ? piwa.<\/p>\n<p>Zje\u015b\u0107 dobr\u0105 golonk\u0119 mo\u017cna na \u015al\u0105sku, w Wielkopolsce lub w Bawarii. Najlepiej w Monachium. A je\u015bli ju\u017c nie szcz\u0119dz\u0105c czasu i koszt\u00f3w dotarli\u015bcie do stolicy po\u0142udniowych Niemiec to o dowolnej porze doby odwied\u017acie Hofbrauhaus. To prawdziwe kr\u00f3lestwo golonki i bia\u0142ego piwa.\u00a0 W kilku salach na parterze i pi\u0119trze oraz w wewn\u0119trznym ogr\u00f3dku mo\u017ce ucztowa\u0107 naraz do 1200 smakoszy. Przygrywa im damsko-m\u0119ska orkiestra odziana w kr\u00f3tkie sk\u00f3rzane portki, bia\u0142e koszule i charakterystyczne kapelusiki z pi\u00f3rkiem. Bawarskie melodie wprowadzaj\u0105 sal\u0119 w trans. Wszyscy ko\u0142ysz\u0105 si\u0119 rytmicznie, tr\u0105caj\u0105 \u0142okciami, \u015bpiewaj\u0105 i silnie wal\u0105 kuflem w kufel. \u017baden nie p\u0119ka. Jest weso\u0142o. I tylko my, przybysze znad Wis\u0142y (przyzna\u0107 trzeba, \u017ce niezbyt m\u0142odzi) czujemy si\u0119 troch\u0119 nieswojo. Ten gromki \u015bpiew i to poczucie wsp\u00f3lnoty przy sto\u0142ach nieco nas trwo\u017cy. Zupe\u0142nie niepotrzebnie nasuwaj\u0105 si\u0119 wspomnienia sprzed p\u00f3\u0142wiecza.<br \/>\nNa szcz\u0119\u015bcie na st\u00f3\u0142 wje\u017cd\u017ca kr\u00f3lewskie danie: z\u0142ocista, chrupka golonka z zasma\u017can\u0105 kapust\u0105, chrzanem, musztard\u0105 i olbrzymie kufle bia\u0142ego piwa. Piwo w tutejszych browarach warzone jest od pi\u0119ciuset lat wed\u0142ug tej samej receptury.<br \/>\nKelnerka patrzy na nas nieco podejrzliwie, bo na dwie osoby zam\u00f3wili\u015bmy tylko p\u00f3\u0142 golonki, prosz\u0105c w dodatku o przekrojenie jej na jeszcze mniejsze dwie porcje, ale za to piwo pijemy z najwi\u0119kszych czyli litrowych kufli. Dziwad\u0142a z nas. Wszyscy dooko\u0142a bior\u0105 ca\u0142e porcje. No ale maj\u0105 d\u0142ugie lata treningu. Na og\u00f3\u0142 wiecz\u00f3r w wiecz\u00f3r.<br \/>\nDzi\u015b, gdy po uczcie w Hofbrauhaus zosta\u0142y tylko wspomnienia, \u017ca\u0142ujemy, \u017ce trwa\u0142a ona tak kr\u00f3tko. Usi\u0142ujemy j\u0105 odtworzy\u0107 najpierw w domu w\u0142asnymi si\u0142ami.<br \/>\nPi\u0119kne golonki (nawiasem m\u00f3wi\u0105c ciesz\u0105 si\u0119 one fantastycznym wzi\u0119ciem u monachijskich rze\u017anik\u00f3w reklamuj\u0105cych towar wywieszkami: &#8222;U nas w\u0119dliny i mi\u0119so z polskich \u015bwi\u0144&#8221;) s\u0105 w ka\u017cdym dobrym sklepie mi\u0119snym. Trzeba tylko uwa\u017ca\u0107, by by\u0142y dobrze ogolone. Teraz wa\u017cna decyzja: peklujemy je z ko\u015bci\u0105 czy bez? Je\u015bli z ko\u015bci\u0105 to koniecznie nale\u017cy przebi\u0107 mi\u0119so wzd\u0142u\u017c ko\u015bci i w otw\u00f3r wsypa\u0107 spor\u0105 porcj\u0119 soli. W ten spos\u00f3b uniemo\u017cliwiamy psucie si\u0119 mi\u0119sa. Na ka\u017cdy kilogram golonki bierzemy 5 dag soli, 2 g saletry, \u0142y\u017ceczk\u0119 cukru i po odrobinie pieprzu w ziarenka, ziela angielskiego, kolendry, majeranku i par\u0119 li\u015bci laurowych. Wszystko to ucieramy w mo\u017adzierzu i po\u0142ow\u0119 wcieramy w mi\u0119so a\u017c zwilgotnieje. Teraz wk\u0142adamy golonk\u0119 do glinianego garnka i przyciskamy ci\u0119\u017carkiem. Czekamy dob\u0119. Pozosta\u0142e przyprawy gotujemy w wodzie. Po jej wystygni\u0119ciu wk\u0142adamy mi\u0119so, by trzyma\u0107 je tam tydzie\u0144.<\/p>\n<p>Czekanie mo\u017cemy sobie uprzyjemnia\u0107 kufelkiem Franciskanera b\u0105d\u017a &#8211; jak kto woli &#8211; nieco s\u0142odszego Paulanera my\u015bl\u0105c z rado\u015bci\u0105, \u017ce moment rado\u015bci coraz bli\u017cej. Po tygodniu os\u0105czon\u0105 golonk\u0119 podgotowujemy w warzywnym bulionie. A na koniec pieczemy w piekarniku polewaj\u0105c co jaki\u015b czas resztkami z kufla. Gdy kula mi\u0119sa jest ju\u017c z\u0142ocistobr\u0105zowa i chrupka wyjmujemy j\u0105 z piekarnika i nie pami\u0119taj\u0105c o zaleceniach lekarza zabieramy si\u0119 do niej pomagaj\u0105c sobie ostrym no\u017cem, popijaj\u0105c pszenicznym piwem i weso\u0142o gaw\u0119dz\u0105c z bliskimi przyjaci\u00f3\u0142mi. W z\u0142ym towarzystwie golonka jest szkodliwa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Golonka to danie przepyszne, po\u017cywne i wyklinane przez dietetyk\u00f3w. Bez wzgl\u0119du na to jak przyrz\u0105dzana i podawana wymaga jednego dodatku ? piwa. Zje\u015b\u0107 dobr\u0105 golonk\u0119 mo\u017cna na \u015al\u0105sku, w Wielkopolsce lub w Bawarii. Najlepiej w Monachium. A je\u015bli ju\u017c nie szcz\u0119dz\u0105c czasu i koszt\u00f3w dotarli\u015bcie do stolicy po\u0142udniowych Niemiec to o dowolnej porze doby odwied\u017acie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/198"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=198"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/198\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=198"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=198"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=198"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}