
{"id":2005,"date":"2010-10-08T08:00:24","date_gmt":"2010-10-08T06:00:24","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2005"},"modified":"2010-10-03T20:10:18","modified_gmt":"2010-10-03T18:10:18","slug":"a-mnie-jest-szkoda-lata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/10\/08\/a-mnie-jest-szkoda-lata\/","title":{"rendered":"A mnie jest szkoda lata"},"content":{"rendered":"<p>Jak co roku, g\u0119si og\u0142osi\u0142y nam koniec lata. Wieczorem z soboty na niedziel\u0119 (w ub. tygodniu) \u017cegna\u0142y si\u0119 z nami g\u0119gaj\u0105c smutno podczas przelotu nad nasz\u0105 wiejska cha\u0142up\u0105.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2006\" title=\"lecino-rozbiorka\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/lecino-rozbiorka-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/lecino-rozbiorka-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/lecino-rozbiorka.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p>W niedziel\u0119 rozpocz\u0119li\u015bmy wi\u0119c demonta\u017c r\u00f3\u017cnych letnich urz\u0105dze\u0144. Jak koniec, to koniec. Rozebrali\u015bmy wi\u0119c letni\u0105 werand\u0119, pod kt\u00f3r\u0105 jadali\u015bmy kolacje w upalne wieczory i noce zostawiaj\u0105c tylko szkielet, by za par\u0119 miesi\u0119cy \u0142atwiej by\u0142o j\u0105 znowu postawi\u0107. Rozebrali\u015bmy tak\u017ce basen przenosz\u0105c ca\u0142e urz\u0105dzenie na strych. Zwie\u017ali\u015bmy z rzeki \u0142\u00f3dk\u0119 o pi\u0119knym, wzi\u0119tym z mitologii greckiej\u00a0imieniu &#8222;Charon&#8221;.\u00a0 W\u0142a\u015bcicielem \u0142\u00f3dki\u00a0 i jej kapitanem jest Kuba. Ale czasem i ja mog\u0119 dost\u0105pi\u0107 zaszczytu p\u0142ywania z nim i \u0142owienia w rozlewiskach Narwi.<\/p>\n<p>Nastr\u00f3j przygn\u0119bienia nie trwa\u0142 zbyt d\u0142ugo. Rozproszy\u0142a go przepi\u0119kna pogoda. S\u0142o\u0144ce \u015bwieci\u0142o bowiem jak w \u015brodku lata. W drodze z nad rzeki spotkali\u015bmy spore stadko ba\u017cant\u00f3w, w chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej pojawi\u0142y si\u0119 kuropatwy, a na sam koniec wielki \u0142o\u015b. Takie widoki chyba ka\u017cdego dobrze nastrajaj\u0105. Zw\u0142aszcza, \u017ce i ptaki, i zwierz\u0119ta pozwalaj\u0105 podej\u015b\u0107 na tyle blisko, \u017ce mo\u017cna je dok\u0142adnie obejrze\u0107.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2007\" title=\"lecino-jesienne-kanie\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/lecino-jesienne-kanie-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/lecino-jesienne-kanie-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/lecino-jesienne-kanie.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p>Dodatkow\u0105 jesienna przyjemno\u015bci\u0105 by\u0142o spotkanie z kilkunastoma egzemplarzami sporych kani, kt\u00f3re odkryli\u015bmy w naszym ogrodzie pod buczyn\u0105. Po\u0142ow\u0119 tych pysznych grzyb\u00f3w usma\u017cyli\u015bmy na miejscu a drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 zawie\u017ali\u015bmy do Warszawy, by i reszta rodziny mog\u0142a uraczy\u0107 si\u0119 tym smako\u0142ykiem.<br \/>\nDzi\u0119ki temu mo\u017cemy stwierdzi\u0107, \u017ce by\u0142 to weekend smutnawy ale z weso\u0142ymi akcentami.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2008\" title=\"lecino-rudy\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/lecino-rudy-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/lecino-rudy-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/lecino-rudy.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p><em>Rudy te\u017c si\u0119 rozmarzy\u0142 jesiennie<\/em>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak co roku, g\u0119si og\u0142osi\u0142y nam koniec lata. Wieczorem z soboty na niedziel\u0119 (w ub. tygodniu) \u017cegna\u0142y si\u0119 z nami g\u0119gaj\u0105c smutno podczas przelotu nad nasz\u0105 wiejska cha\u0142up\u0105. W niedziel\u0119 rozpocz\u0119li\u015bmy wi\u0119c demonta\u017c r\u00f3\u017cnych letnich urz\u0105dze\u0144. Jak koniec, to koniec. Rozebrali\u015bmy wi\u0119c letni\u0105 werand\u0119, pod kt\u00f3r\u0105 jadali\u015bmy kolacje w upalne wieczory i noce zostawiaj\u0105c tylko [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2005"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2005"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2005\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2005"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2005"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2005"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}