
{"id":2051,"date":"2010-10-29T08:00:11","date_gmt":"2010-10-29T06:00:11","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2051"},"modified":"2010-10-23T16:26:31","modified_gmt":"2010-10-23T14:26:31","slug":"jestem-rybozerny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2010\/10\/29\/jestem-rybozerny\/","title":{"rendered":"Jestem rybo\u017cerny"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/sardynki-swieze-p1300001.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2052\" title=\"sardynki-swieze-p1300001\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/sardynki-swieze-p1300001-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/sardynki-swieze-p1300001-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/sardynki-swieze-p1300001.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>\u015awie\u017ce sardynki przed wej\u015bciem do piekarnika<\/em><\/p>\n<p>Uwielbiam ryby i nie ukrywam tego. Zarazi\u0142em tym ca\u0142\u0105 swoj\u0105 rodzin\u0119. Nie by\u0142o to trudne, bo po prostu ryby s\u0105 pyszne. Nie maj\u0105 jednak zbyt wielu zwolennik\u00f3w nad Wis\u0142\u0105, Odr\u0105 czy Bugiem. Trzeba jednak powiedzie\u0107, \u017ce kilkadziesi\u0105t poprzednich lat skutecznie Polak\u00f3w mog\u0142o zniech\u0119ci\u0107 do ryb. I to w bardzo prosty spos\u00f3b. Po prostu nie by\u0142o ich w sklepach. I ludzie od nich odwykli.<br \/>\nPisa\u0142em ju\u017c parokrotnie o norweskich farmach \u0142ososi i dorszy. Zwiedza\u0142em je i zachwyci\u0142em si\u0119 tym eksperymentem. Cho\u0107 prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c co\u015b, co trawa ju\u017c tyle lat i daje takie rezultaty przestaje by\u0107 eksperymentem a staje si\u0119 normaln\u0105 metod\u0105 hodowlan\u0105.<br \/>\nZupe\u0142nym przypadkiem si\u0119gn\u0105\u0142em na p\u00f3\u0142k\u0119 mojej biblioteki i wyci\u0105gn\u0105\u0142em ksi\u0105\u017ck\u0119 (te\u017c tu omawian\u0105) Marka Kurlanskyego po\u015bwi\u0119con\u0105 w\u0142a\u015bnie dorszowi. Znalaz\u0142em tam fragment, o kt\u00f3rym nie pami\u0119ta\u0142em. Ot\u00f3\u017c pierwsze norweskie pr\u00f3by z hodowaniem dorszy by\u0142y przeprowadzone kilkadziesi\u0105t lat temu. W czasach gdy liczba dorszy w morzach spad\u0142a drastycznie. Wtedy to Norwegowie zacz\u0119li ryb\u0119 t\u0119 hodowa\u0107 w stawach. Dawa\u0142o to wprawdzie dobre rezultaty, stada dorszy rozrasta\u0142y si\u0119 ale koszty by\u0142y tak du\u017ce, \u017ce hodowcy nie mog\u0105cy znale\u017a\u0107 nabywc\u00f3w stracili zainteresowanie. Ponownie zaj\u0119li si\u0119 tym w ostatnich latach i w nieco inny spos\u00f3b. Farmy rybne ulokowane s\u0105 bezpo\u015brednio w morzu czyli w fiordach a nie w sztucznie wykopanych stawach.<br \/>\nPrzy okazji dowiedzia\u0142em si\u0119 sk\u0105d hodowlane dorsze maj\u0105 a\u017c tak pi\u0119knie bia\u0142e mi\u0119so. Ot\u00f3\u017c na kilka dni przed od\u0142owieniem s\u0105 one na diecie. Po prostu przechodz\u0105 przymusow\u0105 g\u0142od\u00f3wk\u0119.<br \/>\nOstatnio znalaz\u0142em wsparcie w moich rybnych pasjach w ksi\u0105\u017cce angielskiego kulinarnego p\u00f3\u0142boga czyli Jamiego Olivera. On te\u017c zach\u0119ca swoich czytelnik\u00f3w do diety rybnej. I ma argumenty podobne do moich. Mo\u017ce wi\u0119c wesp\u00f3\u0142 w zesp\u00f3\u0142 poprawimy diet\u0119 i wyspiarzy, i mieszka\u0144c\u00f3w mazowieckiej niziny.<br \/>\nGotowanie ryb budzi obawy u bardzo wielu os\u00f3b\u00a0&#8211; twierdzi Jamie. A szkoda, poniewa\u017c ryba jest kolejn\u0105 ofiar\u0105 naszego oddalania si\u0119 od naturalnych \u017ar\u00f3de\u0142 po\u017cywienia. Nie zlicz\u0119 os\u00f3b, kt\u00f3re twierdzi\u0142y: ?Nie lubi\u0119 ryb&#8221;, a na pytanie: &#8222;Jakie jad\u0142e\u015b?&#8221;, odpowiadali: &#8222;\u0141ososia&#8221;\u00a0&#8211; po czym okazywa\u0142o si\u0119, \u017ce spr\u00f3bowali raz kawa\u0142ek wysuszonego \u0142ososia, z kt\u00f3rego w ci\u0105gu godziny zosta\u0142y wygotowane wszystkie cenne sk\u0142adniki. Albo stwierdza\u0142y: &#8222;Nie znosz\u0119 ryb, bo \u015bmierdz\u0105&#8221;\u00a0&#8211; i tak dalej&#8230; To mi przypomina dzieci\u0119ce odzywki: &#8211; Nie lubi\u0119 tego.\u00a0&#8211; A pr\u00f3bowa\u0142a\u015b?\u00a0&#8211; Nie!<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2053\" title=\"ryba-czerwonadscn0498\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ryba-czerwonadscn0498-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ryba-czerwonadscn0498-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ryba-czerwonadscn0498.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p><em>Karmazyn czeka na oczyszczenie<br \/>\n<\/em><\/p>\n<p>eraz par\u0119 argument\u00f3w dietetyk\u00f3w. Ryby stanowi\u0105 niezwykle bogate \u017ar\u00f3d\u0142o bia\u0142ka. Ponadto maj\u0105 bardzo r\u00f3\u017cnorodne smaki, kt\u00f3re mo\u017cna wydoby\u0107 dzi\u0119ki przyrz\u0105dzaniu na r\u00f3\u017cne sposoby: grillowaniu, pieczeniu lub gotowaniu na parze. Istnieje naprawd\u0119 bardzo wiele gatunk\u00f3w ryb, kt\u00f3rymi warto si\u0119 delektowa\u0107.<br \/>\nObecnie nie zawsze trzeba kupowa\u0107 \u015bwie\u017ce ryby, poniewa\u017c wyb\u00f3r mro\u017conych jest bardzo bogaty. Kiedy jednak zdecydujesz si\u0119 na zakup \u015bwie\u017cego produktu, zaufaj swoim zmys\u0142om\u00a0&#8211; w tym przypadku b\u0119d\u0119 mo\u017ce nawet lepszym ni\u017c Jamie doradc\u0105. Je\u015bli ryba wydziela nieprzyjemny zapach lub podejrzanie wygl\u0105da, po prostu jej nie kupuj. Je\u015bli ma oczy zm\u0119tnia\u0142e i zapad\u0142e zostaw j\u0105 w sklepie. Je\u015bli odpadaj\u0105 jej \u0142uski a skrzela s\u0105 sine nawet nie my\u015bl o obiedzie rybnym.<br \/>\nGdyby istnia\u0142a niezawodna zasada kupowania ryb, brzmia\u0142aby ona zapewne tak: zaprzyja\u017anij si\u0119 z w\u0142a\u015bcicielem pobliskiego sklepiku rybnego, a wtedy zakupy zawsze b\u0119d\u0105 udane. Przybywa wi\u0119c mo\u017cliwo\u015bci, a topnieje liczba wym\u00f3wek.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2054\" title=\"ryba-w-galareciedscn0523\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ryba-w-galareciedscn0523-300x162.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"162\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ryba-w-galareciedscn0523-300x162.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ryba-w-galareciedscn0523.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\n<em>Ryba w galarecie<\/em><\/p>\n<p>Wszyscy powinni\u015bmy je\u015b\u0107 wi\u0119cej ryb. Zawsze powtarzam za Oliverem: Japo\u0144czycy maj\u0105 najd\u0142u\u017csz\u0105 \u015bredni\u0105 d\u0142ugo\u015b\u0107 \u017cycia na \u015bwiecie, a podstaw\u0105 ich diety s\u0105 przede wszystkim ryby. Czy mo\u017ce by\u0107 lepsza rekomendacja?!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awie\u017ce sardynki przed wej\u015bciem do piekarnika Uwielbiam ryby i nie ukrywam tego. Zarazi\u0142em tym ca\u0142\u0105 swoj\u0105 rodzin\u0119. Nie by\u0142o to trudne, bo po prostu ryby s\u0105 pyszne. Nie maj\u0105 jednak zbyt wielu zwolennik\u00f3w nad Wis\u0142\u0105, Odr\u0105 czy Bugiem. Trzeba jednak powiedzie\u0107, \u017ce kilkadziesi\u0105t poprzednich lat skutecznie Polak\u00f3w mog\u0142o zniech\u0119ci\u0107 do ryb. I to w bardzo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2051"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2051"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2051\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2051"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2051"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2051"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}