
{"id":213,"date":"2007-05-10T07:13:35","date_gmt":"2007-05-10T05:13:35","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=213"},"modified":"2007-05-09T12:14:41","modified_gmt":"2007-05-09T10:14:41","slug":"jak-toczy-sie-swiat-i-smak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/05\/10\/jak-toczy-sie-swiat-i-smak\/","title":{"rendered":"Jak toczy si\u0119 \u015bwiat (i smak)"},"content":{"rendered":"<p>Jakis czas temu zaprezentowa\u0142em w blogu fragment tekstu wybitnego polskiego uczonego i gastronoma pisz\u0105cego wprawdzie po francusku, ale podkre\u015blaj\u0105cego swoj\u0105 polsko\u015b\u0107 &#8211; Edwarda Po\u017cerskiego herbu Pomian. Kilka ciekawych wyimk\u00f3w z prac Pomiana (pod takim nazwiskiem znaj\u0105 go Francuzi) przys\u0142a\u0142 S\u0142awek &#8211; zaprzyja\u017aniony blogowicz mieszkaj\u0105cy we Francji. Po raz drugi korzystam z translatorskiego talentu S\u0142awka i zamieszczam dzi\u015b kolejny fragment ksi\u0105\u017cki zatytu\u0142owanej &#8222;Dobrze je\u015b\u0107, \u017ceby dobrze \u017cy\u0107&#8221;, a wydanej w roku 1922. Wydaje mi si\u0119 to sensowne, bo pokazuje dowodnie, jak zmienia si\u0119 smak i gust kulinarny mieszka\u0144c\u00f3w Europy. O ile m\u00f3g\u0142bym si\u0119 zgodzi\u0107 z opiniami Autora o kuchni niemieckiej czy angielskiej, o tyle zupe\u0142nie inaczej oceniam (a i &#8211; jak s\u0105dz\u0119 &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 blogowicz\u00f3w tak\u017ce) kuchni\u0119 Hiszpanii.<\/p>\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119 wi\u0119c S\u0142awkowi za wyr\u0119k\u0119 i zapraszam do lektury. A ja w tym czasie zajm\u0119 si\u0119 zg\u0142\u0119bianiem tajemnic przegrzebk\u00f3w, ucha morskiego, serc\u00f3wek oraz badaniami nad wy\u017cszo\u015bci\u0105 m\u0105twy nad kalmarem lub ostryg z Bouzige nad ostrygami z Bretanii. No i szukaniem odpowiedzi na pytanie zasadnicze: co ma litera R do ostrygowego smaku. Voila!<\/p>\n<blockquote><p><strong>Kuchnie: niemiecka, angielska, hiszpa\u0144ska<\/strong><\/p>\n<p>Obok kuchni francuskiej (&#8230;) istniej\u0105 specjalno\u015bci narodowe, kt\u00f3rych wp\u0142yw na generalne tendencje kulinarne by\u0142 skromniejszy. Jednym, jak kuchni niemieckiej, zabrak\u0142o oryginalno\u015bci, inne, jak hiszpa\u0144ska, funkcjonuj\u0105 tylko w lokalnym klimacie, inne w ko\u0144cu, jak, angielska nie istniej\u0105 z punktu widzenia poszukiwa\u0144 i subtelno\u015bci smakowych.<\/p>\n<p>Mimo wszystko, oddajmy jednak cze\u015b\u0107 Niemcom za ich w\u0119dzonki. Niewiele szynek mo\u017ce rywalizowa\u0107 z tymi z Westfalii. Kie\u0142basy z Frankfurtu eksportowane s\u0105 w ca\u0142ym \u015bwiecie. Bia\u0142a, aromatyczna kapusta kiszona ca\u0142kiem naturalnie towarzyszy tym konserwowanym mi\u0119siwom, monachijskie piwa nigdy nie b\u0119d\u0105 mia\u0142y konkurencji.<\/p>\n<p>Niemcy jedz\u0105 wielokrotnie w ci\u0105gu dnia; mog\u0105 tylko je\u015b\u0107 \u017ale. Mi\u0119sa s\u0105 zawsze przegotowane, p\u0142awi\u0105ce si\u0119 w mocno i \u017ale zag\u0119szczonych sosach. Nie potrafi\u0105c je\u015b\u0107 artystycznie, chcieli je\u015b\u0107 naukowo, to oni s\u0105 inicjatorami tych wszystkich skondensowanych preparat\u00f3w, kt\u00f3re za ma\u0142e pieni\u0105dze i w niewielkiej obj\u0119to\u015bci oferuj\u0105 okropny i ma\u0142o po\u017cywny posi\u0142ek.<\/p>\n<p>Klimat Hiszpanii nie s\u0142u\u017cy d\u0142ugim posi\u0142kom; mas\u0142o jest cz\u0119sto sfermentowane, oliwa ma\u0142o rafinowana, tak wi\u0119c hiszpa\u0144ska kuchnia ma zawsze posmak, do kt\u00f3rego obcokrajowcowi jest trudno si\u0119 przyzwyczai\u0107. Jednocze\u015bnie pija si\u0119 w Hiszpanii wyborn\u0105 czekolad\u0119, je si\u0119 pyszne i wonne owoce i narodowe dania z ry\u017cu i ryb, Arroz &#8211; la Valenciana i Bacalao &#8211; la Visciana, mog\u0105 spodoba\u0107 si\u0119 tury\u015bcie, kt\u00f3ry szuka nowych wra\u017cen.<\/p>\n<p>Kuchnia angielska jest po prostu prymitywna. Rodzajem angielskiej restauracji jest grill-room. Usadowiwszy si\u0119 wysoko na taborecie, je si\u0119 szybko wy\u015bmienity plaster wo\u0142owiny, zachwycaj\u0105co upieczony na ruszcie, z gotowanymi warzywami, popijaj\u0105c piwem, po kt\u00f3re pos\u0142ali\u015bmy kelnera do piwiarni naprzeciwko.<\/p>\n<p>Kuchnia angielska istnieje, nie istnieje tylko angielska gastronomia. Tr\u00f3jn\u00f3g angielskiej sztuki kulinarnej stanowi\u0105: krwiste mi\u0119so, gotowane w wodzie warzywa i ciasto na \u0142oju, gotowane w r\u0119czniku. Niemniej jednak kuchnia angielska ma zas\u0142ug\u0119 narzucenia ca\u0142emu \u015bwiatu swojego sposobu pieczenia mi\u0119s na ruszcie i og\u00f3lnie pieczeni. Roostbeaf i beefsteaki zosta\u0142y daniami klasycznymi.<\/p>\n<p>Eduard Pomian<\/p><\/blockquote>\n<p>I co Wy na to?!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jakis czas temu zaprezentowa\u0142em w blogu fragment tekstu wybitnego polskiego uczonego i gastronoma pisz\u0105cego wprawdzie po francusku, ale podkre\u015blaj\u0105cego swoj\u0105 polsko\u015b\u0107 &#8211; Edwarda Po\u017cerskiego herbu Pomian. Kilka ciekawych wyimk\u00f3w z prac Pomiana (pod takim nazwiskiem znaj\u0105 go Francuzi) przys\u0142a\u0142 S\u0142awek &#8211; zaprzyja\u017aniony blogowicz mieszkaj\u0105cy we Francji. Po raz drugi korzystam z translatorskiego talentu S\u0142awka i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/213"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=213"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/213\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=213"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=213"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=213"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}