
{"id":215,"date":"2007-05-11T08:00:13","date_gmt":"2007-05-11T06:00:13","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=215"},"modified":"2007-05-11T02:47:45","modified_gmt":"2007-05-11T00:47:45","slug":"mieczaki-dla-twardzieli","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/05\/11\/mieczaki-dla-twardzieli\/","title":{"rendered":"Mi\u0119czaki dla twardzieli"},"content":{"rendered":"<p>Ten tytu\u0142 jest absolutnie niepoprawny politycznie. Ale za to dobrze brzmi. I niech tak zostanie. A przecie\u017c i tak wiecie, \u017ce mi\u0119czaki s\u0105 po prostu dla smakoszy. Dla tych wszystkich, kt\u00f3rzy lubi\u0105 owoce morza i to w ka\u017cdej postaci.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nWi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas jednak cz\u0119sto myli ostrygi z du\u017cymi ma\u0142\u017cami takimi np. jak omu\u0142ki, zwane przez W\u0142och\u00f3w <em>cozze<\/em> lub przegrzebki, czyli ma\u0142\u017ce \u015bw. Jakuba. A s\u0105 przecie\u017c mi\u0119dzy nimi zasadnicze r\u00f3\u017cnice. I w wygl\u0105dzie, i w smaku, i w&#8230; cenie.<\/p>\n<p>Przedstawi\u0119 wi\u0119c dzisiaj wszystkim, czyli tym, kt\u00f3rzy wszystko na ten temat wiedz\u0105, i tym, kt\u00f3rzy wiedz\u0105 niedu\u017co, i wreszcie tym, kt\u00f3rzy dopiero zapoznaj\u0105 si\u0119 z tematem dzi\u0119ki blogowi &#8222;Gotuj si\u0119!&#8221;.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nNo to do roboty.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nNa pierwszy ogie\u0144 p\u00f3jd\u0105 ostrygi. A to dlatego, \u017ce ich sezon w\u0142a\u015bnie si\u0119 sko\u0144czy\u0142, a nast\u0119pny rozpocznie si\u0119 pod koniec lata. Francuskim zwyczajem bowiem \u015bwiat przyj\u0105\u0142, \u017ce ostrygi jada si\u0119 tylko w miesi\u0105cach, kt\u00f3re w swej nazwie maj\u0105 literk\u0119 &#8222;r&#8221;. Czyli we wrze\u015bniu (septembre), listopadzie (novembre), grudniu (d\u00e9cembre), styczniu (janvier), lutym (f\u00e9vrier), marcu (mars) i kwietniu (avril). A od maja do wrze\u015bnia przerwa.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nD\u0142ugo my\u015bla\u0142em, \u017ce to z powodu upa\u0142\u00f3w, kt\u00f3re panuj\u0105 w ostrygowych rajach przez ca\u0142e lato. Tymczasem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce z ca\u0142kiem innego powodu. Ot\u00f3\u017c w tym zakazanym dla smakoszy czasie ostrygi rozmna\u017caj\u0105 si\u0119. I po prostu znacznie gorzej smakuj\u0105.<br \/>\n\u00a0\u00a0<br \/>\nW dzisiejszych czasach jednak, gdy cz\u0142owiek opanowa\u0142 wiele r\u00f3\u017cnych dawniej niedost\u0119pnych mu umiej\u0119tno\u015bci, m.in. nauczy\u0142 si\u0119 zast\u0119powa\u0107 matk\u0119 natur\u0119, ostrygi spotka\u0107 mo\u017cna w jad\u0142ospisach restauracji francuskich, w\u0142oskich, hiszpa\u0144skich i innych przez ca\u0142y rok. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich pochodzi w\u0142a\u015bnie z hodowli. Rosn\u0105 sobie one w p\u0142ytkich zatoczkach, lagunach, ale i na pe\u0142nym morzu, przytwierdzone do lin cementem. A liny te zwisaj\u0105 ze specjalnych drewnianych platform zakotwiczonych do dna morza. Nurkowie sprawdzaj\u0105 stan dojrza\u0142o\u015bci ostryg, by we w\u0142a\u015bciwej porze mog\u0142y nast\u0105pi\u0107 ich \u017cniwa.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nI tylko zatwardziali smakosze-konserwaty\u015bci nie jadaj\u0105 tego smako\u0142yku w wy\u017cej wymienionych miesi\u0105cach. Robi\u0105 pewnie (ale w tajemnicy) wyj\u0105tki w dniach, w kt\u00f3rych wybieraj\u0105 si\u0119 na randki. Ostrygi bowiem s\u0105 wspania\u0142ymi afrodyzjakami. Taki Casanova np. zjada\u0142 ich par\u0119 tuzin\u00f3w dziennie. Ale on na figle umawia\u0142 si\u0119 zwykle zespo\u0142owo. To znaczy on bywa\u0142 sam,\u00a0tylko pa\u0144 bywa\u0142o zwykle dwie do trzech. No i dzi\u0119ki ostrygom&#8230;<br \/>\n\u00a0<br \/>\nNa pocieszenie tych, kt\u00f3rzy ostryg nie lubi\u0105 powiem, \u017ce i inne mi\u0119czaki zaliczane\u00a0s\u0105 do tej samej kategorii da\u0144. Zwyk\u0142e mule, serc\u00f3wki, ma\u0142\u017ce Wenus czy\u00a0ok\u0142adniczki te\u017c pobudzaj\u0105 energi\u0119 do mi\u0142osnych harc\u00f3w.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nRodzaj\u00f3w ostryg jest setki. I rosn\u0105 one niemal we wszystkich morzach z wyj\u0105tkiem naszego Ba\u0142tyku. Na szcz\u0119\u015bcie komunikacja lotnicza pozwala i nam nad Wis\u0142\u0105 delektowa\u0107 si\u0119 ich smakiem.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nTu musz\u0119 doda\u0107, \u017ce ostrygi by\u0142y dowo\u017cone na arystokratyczne sto\u0142y i w przedlotniczych czasach. Wie\u017ali je szybcy kurierzy w skrzyniach wymoszczonych morskim zielskiem i skrapiali woda morsk\u0105. A ostryga to zwierz\u0105tko maj\u0105ce do\u015b\u0107 twarde \u017cycie i wytrzymuje oko\u0142o tygodnia poza swoim naturalnym \u015brodowiskiem.<\/p>\n<p>Dzi\u015b w Warszawie jedna sztuka w sklepie rybnym kosztuje oko\u0142o 4 z\u0142. Licz\u0105c wi\u0119c p\u00f3\u0142 tuzina na osob\u0119 na skromn\u0105 przek\u0105sk\u0119 mo\u017cemy sobie na tak\u0105 rozpust\u0119 czasem pozwoli\u0107. I niekoniecznie do tego jest potrzebny szampan. Wystarczy dobre proste bia\u0142e wino, np. sancerre lub soave.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nTeraz jednak mo\u017cecie na ostryg\u0119 tylko popatrze\u0107. Oto ona:<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"ostrygotw300.JPG\" height=\"286\" alt=\"ostrygotw300.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/ostrygotw300.JPG\" width=\"300\" align=\"middle\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Na drugim miejscu w moim prywatnym rankingu stawiam przegrzebki, zwane ma\u0142\u017cami \u015bw. Jakuba. A imi\u0119 patrona portugalskich rybak\u00f3w ma\u0142\u017ca ta otrzyma\u0142a dzi\u0119ki pielgrzymom w\u0119druj\u0105cym do Santiago di Compostella do grobu aposto\u0142a Jakuba, kt\u00f3ry zgin\u0105\u0142 m\u0119cze\u0144sk\u0105 \u015bmierci\u0105.\u00a0Od\u017cywiali si\u0119 g\u0142\u00f3wnie tanimi i \u0142atwo dost\u0119pnymi ma\u0142\u017cami i pi\u0119knym kszta\u0142cie\u00a0oraz wybornym smaku. Charakterystyczna muszla sta\u0142a si\u0119 symbolem tych pielgrzymek.<\/p>\n<p>Popatrzcie wi\u0119c na ten smakowity k\u0105sek:<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"przegrzebekclosed300.JPG\" height=\"210\" alt=\"przegrzebekclosed300.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/przegrzebekclosed300.JPG\" width=\"300\" align=\"middle\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>A teraz z w\u0142oska zwane <em>cozze<\/em>, czyli mule. Te ma\u0142\u017ce s\u0105 najcz\u0119\u015bciej jadane w r\u00f3\u017cnych zupach np. moul marinier, kt\u00f3re to danie jest sztandarowym smako\u0142ykiem Belg\u00f3w (i nie tylko\u00a0&#8211; i ja przyrz\u0105dzam t\u0119 potraw\u0119 naprawd\u0119 nie\u017ale). Popatrzcie wi\u0119c na portret muli:<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"cozze300.JPG\" height=\"138\" alt=\"cozze300.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/cozze300.JPG\" width=\"300\" align=\"middle\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Na koniec dwa portrety mi\u0119czak\u00f3w bez skorupek. Czyli przedstawiam Wam m\u0105tw\u0119:<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"montfa300.JPG\" height=\"224\" alt=\"montfa300.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/montfa300.JPG\" width=\"300\" align=\"middle\" border=\"0\" \/><br \/>\n\u00a0<\/p>\n<p>i kalmara:<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"kalamarnica300.JPG\" height=\"99\" alt=\"kalamarnica300.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/kalamarnica300.JPG\" width=\"300\" align=\"middle\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p>Oba zwierzaki mo\u017cna przyrz\u0105dza\u0107 na wiele sposob\u00f3w i zawsze sprawiaj\u0105 przyjemno\u015b\u0107 podniebieniu.<br \/>\n\u00a0<br \/>\n\u00a0<br \/>\nJako premia dla wytrwa\u0142ych &#8211; przepis:<\/p>\n<p><strong>Kalmary faszerowane<\/strong><\/p>\n<p><em>Kalmary (ca\u0142e tuszki, nie tylko krojone w pier\u015bcienie macki), 50 dag pomidor\u00f3w, 2 cebule, 1 marchew, 1 por, 6 \u0142y\u017cek oliwy, 1\/2 szklani bia\u0142ego wytrawnego wina<\/em><\/p>\n<p><em><strong>Farsz<\/strong>: 10 dag gotowanego ry\u017cu, 5 dag fistaszk\u00f3w, 1 cebula, 3 \u0142y\u017cki oliwy, 2 \u0142y\u017cki posiekanej natki pietruszki, z\u0105bek czosnku, s\u00f3l, pieprz<\/em><br \/>\n\u00a0<br \/>\nMarchew, pora i cebul\u0119 oczy\u015bci\u0107, umy\u0107 i posieka\u0107. Obrane ze sk\u00f3rki sparzone pomidory przetrze\u0107 przez sito, usun\u0105\u0107 pestki. Kalmary oczy\u015bci\u0107, umy\u0107. Posieka\u0107 macki odci\u0119te od korpusu, odw\u0142ok zachowa\u0107 w ca\u0142o\u015bci. Dwie posiekane cebule podsma\u017cy\u0107 na oliwie. Doda\u0107 pora i marchew. Dusi\u0107 10 min. Wla\u0107 wino, doda\u0107 przetarte pomidory i gotowa\u0107 kwadrans.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nDo farszu podsma\u017cy\u0107 na oliwie 1 posiekan\u0105 cebul\u0119. Doda\u0107 ugotowany ry\u017c, fistaszki, natk\u0119 pietruszki, posiekany czosnek, s\u00f3l, pieprz. Wymiesza\u0107 z pokrojonymi mackami. Nadzieniem nape\u0142ni\u0107 odw\u0142oki i u\u0142o\u017cy\u0107 je w \u017caroodpornym naczyniu. Zala\u0107 sosem i sokiem z pomidor\u00f3w. Piec p\u00f3\u0142torej godziny w temperaturze 180 st.C.<br \/>\n\u00a0<\/p>\n<p><em><strong>fot<\/strong>. Wiki<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ten tytu\u0142 jest absolutnie niepoprawny politycznie. Ale za to dobrze brzmi. I niech tak zostanie. A przecie\u017c i tak wiecie, \u017ce mi\u0119czaki s\u0105 po prostu dla smakoszy. Dla tych wszystkich, kt\u00f3rzy lubi\u0105 owoce morza i to w ka\u017cdej postaci. \u00a0 Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas jednak cz\u0119sto myli ostrygi z du\u017cymi ma\u0142\u017cami takimi np. jak omu\u0142ki, zwane [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/215"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=215"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/215\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=215"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=215"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=215"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}