
{"id":216,"date":"2007-05-14T08:00:32","date_gmt":"2007-05-14T06:00:32","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=216"},"modified":"2007-05-13T20:41:32","modified_gmt":"2007-05-13T18:41:32","slug":"na-wygnaniu-na-dalekiej-polnocy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/05\/14\/na-wygnaniu-na-dalekiej-polnocy\/","title":{"rendered":"Na wygnaniu, na dalekiej p\u00f3\u0142nocy"},"content":{"rendered":"<p>Ale nie martwcie si\u0119 o nas. Uda\u0142o si\u0119 nam wr\u00f3ci\u0107. I tylko dzi\u0119ki temu mog\u0119 napisa\u0107 sprawozdanie z podr\u00f3\u017cy. A wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 tak&#8230;<\/p>\n<p>Nasza c\u00f3rka Agata ( z wykszta\u0142cenia biolog, z zawodu wydawca, t\u0142umaczka i autorka ksi\u0105\u017cek dla dzieci) ma wielk\u0105 pasj\u0119 (po Basi) &#8211; to \u015bpiew. Na szcz\u0119\u015bcie ma te\u017c pi\u0119kny sopran dramatyczny, doskona\u0142y s\u0142uch i &#8211; jak twierdz\u0105 znawcy &#8211; talent . \u015apiewa wi\u0119c od kilku lat w ch\u00f3rze pie\u015bni renesansowych. Zesp\u00f3\u0142 liczy 16 os\u00f3b ( w tym zawodowi dyrygenci) reprezentuj\u0105cych r\u00f3\u017cne zawody i wsp\u00f3ln\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 do muzyki. \u015apiewaj\u0105 na r\u00f3\u017cnych festiwalach, koncertuj\u0105 w r\u00f3\u017cnych salach ko\u015bcielnych, w o\u015brodkach kulturalnych itp., itd. No i stale \u0107wicz\u0105. Raz do roku, w\u0142a\u015bnie na wiosn\u0119, Agata zaprasza ich wszystkich na pi\u0105tek, sobot\u0119 i niedziel\u0119 do nas na wie\u015b. A \u017ceby pomie\u015bci\u0107 tyle os\u00f3b ( w tym niekt\u00f3re z ma\u0142olatami) trzeba du\u017co miejsca. Agaty dom wprawdzie jest obszerny ale i tak za ma\u0142y. A \u017ce nasze oba domy stoj\u0105 w odleg\u0142o\u015bci 40 krok\u00f3w i w tym samym ogrodzonym lesie, to&#8230; i dalej ju\u017c rozumiecie. Zostali\u015bmy wykwaterowani.<br \/>\nD\u0142ugo my\u015bleli\u015bmy gdzie tu si\u0119 przytuli\u0107 w ten majowy weekend i nagle wpadli\u015bmy na genialny pomys\u0142. Od pewnego czasu w\u015br\u00f3d naszych znajomych zapanowa\u0142 moda na upi\u0119kszaj\u0105ce i relaksuj\u0105ce wyjazdy do hoteli SPA (sanitas per aqua). Postanowili\u015bmy wi\u0119c zobaczy\u0107 co si\u0119 za tym kryje. Liczyli\u015bmy te\u017c i na to, \u017ce mo\u017ce wr\u00f3cimy m\u0142odsi o par\u0119 lat, a niew\u0105tpliwie zrelaksowani i wypi\u0119kniali.<\/p>\n<p>Spo\u015br\u00f3d setek hoteli SPA w Polsce wybrali\u015bmy jeden z najs\u0142ynniejszych: Dr Ireny Eris Wzg\u00f3rza Dylewskie. Strona internetowa kusi\u0142a pi\u0119knym krajobrazem, a informacje zapowiada\u0142y niezwyk\u0142e zabiegi, kt\u00f3re winny nas zamieni\u0107 w miss i mistera uniwersum.<br \/>\nDroga nie by\u0142a m\u0119cz\u0105ca, bo Wzg\u00f3rza Dylewskie le\u017c\u0105 oko\u0142o 200 km od Warszawy. Wprawdzie trafili\u015bmy na straszn\u0105 ulew\u0119 i wal\u0105ce si\u0119 drzewa ale jako\u015b uda\u0142o si\u0119 dotrze\u0107 w pi\u0105tek na miejsce. I hotel i ca\u0142a okolica by\u0142a jeszcze pi\u0119kniejsza ni\u017c w prospekcie internetowym. Wzg\u00f3rza poro\u015bni\u0119te mieszanym lasem, jeziorka niewielkie ale urocze. Wszystko zapowiada\u0142o fajny pobyt. I sprawdzi\u0142o si\u0119. A na dodatek okaza\u0142o si\u0119, \u017ce szef tutejszej kuchni jest wyj\u0105tkowym mistrzem. Karmi wspaniale  nie powoduj\u0105c oty\u0142o\u015bci go\u015bci.<\/p>\n<p>Ale najpierw (bo oczywi\u015bcie najwa\u017cniejsza b\u0119dzie opowie\u015b\u0107 o stole) kilka zda\u0144 o okolicy. Wzg\u00f3rza Dylewskie i pobliska ziemia che\u0142mi\u0144sko-dobrzy\u0144ska to wyj\u0105tkowa okolica. Pe\u0142no tu park\u00f3w krajobrazowych, mn\u00f3stwo zwierzyny, wsie i miasteczka o nies\u0142ychanej urodzie. Wystarczy wspomnie\u0107 Lubaw\u0119 i jej wielki, stary ko\u015bci\u00f3\u0142 gotycki z pos\u0105giem Matki Boskiej Lipskiej. Oczywi\u015bcie, \u017ce byli\u015bmy tam. Nie zachwycamy si\u0119 tylko ko\u015bcio\u0142ami po\u0142udniowych W\u0142och zapominaj\u0105c o Polsce. (Nawiasem m\u00f3wi\u0105c ta ciekawo\u015b\u0107 do ojczystej architektury zosta\u0142a nagrodzona. W ma\u0142ym sklepiku obok ko\u015bcio\u0142a wypatrzyli\u015bmy olbrzymi bia\u0142y p\u00f3\u0142misek fajansowy brakuj\u0105cy nam do kompletu. A kosztowa\u0142 tylko 55 z\u0142otych. Ju\u017c stoi w pensjonarce z porcelan\u0105.)<\/p>\n<p>Je\u015bli za\u015b idzie o urod\u0119 to przyzna\u0107 musz\u0119, \u017ce Barbara wygl\u0105da \u015bwietnie. Zrelaksowana, z pi\u0119kn\u0105 cer\u0105, wydelikaconymi d\u0142o\u0144mi, wymasowanymi nogami, nasycona kremami od wszelkich dolegliwo\u015bci sk\u00f3ry &#8211; jednym s\u0142owem Wenus. O sobie skromnie przemilcz\u0119, cho\u0107 dodam, \u017ce opr\u00f3cz owych masa\u017cy i maseczek zaaplikowano mi jeszcze hydromasa\u017c i bicze wodne. (Te ostatnie w ramach tortur, bo jeden strumie\u0144 pod wielkim ci\u015bnieniem by\u0142 gor\u0105cy a drugi dla odmiany lodowaty. A dziewczyna biczuj\u0105ca mnie nie zna\u0142a lito\u015bci.) Wsp\u00f3lnie jeszcze korzystali\u015bmy z jacuzzi i wspania\u0142ego basenu.<\/p>\n<p>A teraz zapraszam do sto\u0142u. Wzg\u00f3rza maj\u0105 kilka restauracji. My korzystali\u015bmy z g\u0142\u00f3wnej czyli Oran\u017cerii. Szwedzki st\u00f3\u0142 umo\u017cliwia\u0142 uk\u0142adanie menu wed\u0142ug w\u0142asnego gustu. Na \u015bniadania po wypiciu \u015bwie\u017co wyci\u015bni\u0119tego soku pomara\u0144czowego zjadali\u015bmy po dwie ma\u0142e bu\u0142eczki z ziarenkami s\u0142onecznika i czego\u015b tam jeszcze, frankfurterk\u0119, bia\u0142e sery &#8211; w tym zw\u0142aszcza przepyszne kozie, rzep\u0119, pomidora, rzodkiew i dwie spore gar\u015bcie kie\u0142k\u00f3w. Do tego kawa.<\/p>\n<p>Na lunch do wyboru zielsk, sa\u0142at z np. pi\u0119knymi o\u015bmiorniczkami, oliwek, marynat &#8211; w tym cudne ma\u0142e patisony i na gor\u0105co kilka propozycji: ryby (np. sola czy dorsz), mi\u0119sa (vitello tonato czyli ciel\u0119cina w sosie z tu\u0144czyka i kapar\u00f3w) lub pasty (czyli spaghetti lub farfalle z czosnkiem i sosem pomidorowym) lub &#8211; to mistrzowska specjalno\u015b\u0107 szefa kuchni &#8211; go\u0142\u0105bki z kapusty z dorszem.<\/p>\n<p>A na kolacj\u0119 mo\u017cna by\u0142o korzysta\u0107 ponownie ze szwedzkiego sto\u0142u lub zam\u00f3wi\u0107 co\u015b z karty. Wypatrzyli\u015bmy sandacza pieczonego z borowikami oraz pstr\u0105ga w zio\u0142ach. I to by\u0142 strza\u0142 w dziesi\u0105tk\u0119. Takiego sandacza nie jedli\u015bmy nigdzie i nigdy. A pstr\u0105g pozbawiony wszelkich o\u015bci i zwini\u0119ty w rulonik wype\u0142niony rozmarynem, bazylia i tymiankiem wejdzie do naszego sta\u0142ego repertuaru &#8211; taki by\u0142 pyszny.<\/p>\n<p>A i deser by\u0142 wcale, wcale: cytrynowy sorbet otoczony suszonymi \u015bliwkami w winie to wspania\u0142y pomys\u0142.<\/p>\n<p>Warto wi\u0119c by\u0142o da\u0107 si\u0119 wysiedli\u0107 i ponie\u015b\u0107 niema\u0142e koszty. Zyskali\u015bmy na urodzie, sile psychicznej, poznali\u015bmy nieznany nam dot\u0105d kawa\u0142ek pi\u0119knej Polski i wzbogacili\u015bmy repertuar kulinarny o kilka mistrzowskich da\u0144.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ale nie martwcie si\u0119 o nas. Uda\u0142o si\u0119 nam wr\u00f3ci\u0107. I tylko dzi\u0119ki temu mog\u0119 napisa\u0107 sprawozdanie z podr\u00f3\u017cy. A wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 tak&#8230; Nasza c\u00f3rka Agata ( z wykszta\u0142cenia biolog, z zawodu wydawca, t\u0142umaczka i autorka ksi\u0105\u017cek dla dzieci) ma wielk\u0105 pasj\u0119 (po Basi) &#8211; to \u015bpiew. Na szcz\u0119\u015bcie ma te\u017c pi\u0119kny sopran dramatyczny, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/216"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=216"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/216\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=216"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=216"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=216"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}