
{"id":2179,"date":"2011-01-04T08:00:20","date_gmt":"2011-01-04T07:00:20","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2179"},"modified":"2011-01-04T08:23:15","modified_gmt":"2011-01-04T07:23:15","slug":"wiejskie-i-miejskie-maniery","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/01\/04\/wiejskie-i-miejskie-maniery\/","title":{"rendered":"Wiejskie  i miejskie maniery"},"content":{"rendered":"<p>Codziennie od wigilii, cho\u0107 godzink\u0119, sp\u0119dzam nad ksi\u0105\u017ckami, kt\u00f3rymi mnie obdarowa\u0142 \u015bw. Miko\u0142aj. Ka\u017cda jest ciekawa na sw\u00f3j spos\u00f3b. Najpierw podczytywa\u0142em pami\u0119tnik carycy Katarzyny II ale mnie roze\u017ali\u0142a jej perfidia i intryganctwo. Zabra\u0142em si\u0119 wi\u0119c do autobiografii najs\u0142ynniejszej autorki krymina\u0142\u00f3w czyli Agaty Christi. Mi\u0142o by\u0142o zatopi\u0107 si\u0119 w atmosferze pocz\u0105tku XX wieku na angielskiej prowincji. Potem wr\u00f3ci\u0142em do Rosji podczytuj\u0105c biografi\u0119 Puszkina, mocno inkrustowan\u0105 jego wierszami, by wreszcie zaj\u0105\u0107 si\u0119 niebywale ciekawymi i wspaniale napisanymi wspomnieniami Antoniego Kroha. S\u0105 one napisane potoczy\u015bcie, skrz\u0105 si\u0119 od anegdot i dowcip\u00f3w. A r\u00f3wnocze\u015bnie opisuj\u0105 czasy mego dzieci\u0144stwa, m\u0142odo\u015bci i okres wchodzenia w doros\u0142o\u015b\u0107. To wielka frajda patrze\u0107 na znane (bo niemal jak w\u0142asne) \u015brodowisko oczyma m\u0105drego r\u00f3wie\u015bnika.<\/p>\n<p>Przy okazji szukam we wszystkich ksi\u0105\u017ckach scen nadaj\u0105cych si\u0119 do zacytowania w blogu. Opis\u00f3w uczt czy zwyk\u0142ych posi\u0142k\u00f3w ani na lekarstwo. Dzisiaj jednak znalaz\u0142em fragment, kt\u00f3ry natychmiast postanowi\u0142em wam przedstawi\u0107. Mimo, \u017ce nie dotyczy on ani sto\u0142u, ani kuchni. Czasem jednak rozprawiamy tu o dobrym wychowaniu czyli tzw. manierach. Na og\u00f3\u0142 biadamy nad ich upadkiem czy wr\u0119cz zanikiem. Oto co na ten temat przeczyta\u0142em w &#8222;Starorzeczach&#8221; Antoniego Kroha:<\/p>\n<p>&#8222;Ka\u017cda sfera ma sw\u00f3j bon ton, kod \u015brodowiskowy. Albo go przyswoi\u0142e\u015b i jeste\u015b nasz, albo nie. Na pocz\u0105tku lat siedemdziesi\u0105tych we wsi pod Jas\u0142em rozmawia\u0142em ze starym ch\u0142opem o przemijaniu tradycyjnej kultury ludowej. Ubolewali\u015bmy zgodnie na dwa g\u0142osy, ale dopiero po pewnym czasie okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ka\u017cdy z nas \u017ca\u0142uje czego\u015b innego. Ja przy\u015bpiewek, stroj\u00f3w, obrz\u0119d\u00f3w, on etykiety, poczucia hierarchii, form towarzyskich. Nie mia\u0142em o tych sprawach najmniejszego poj\u0119cia. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 z pob\u0142a\u017caniem, zacz\u0105\u0142 wyja\u015bnia\u0107, podawa\u0107 przyk\u0142ady. Jak grzecznie zaprasza\u0107 go\u015bcia do sto\u0142u tak, by zaproszenia nie przyj\u0105\u0142, i jak odmawia\u0107, \u017ceby poprosili jeszcze raz. Kiedy mo\u017cna si\u0119gn\u0105\u0107 po \u0142y\u017ck\u0119, \u017ceby nie uchodzi\u0107 za g\u0142odomora. Co robi\u0107, \u017ceby wi\u0119cej nie pi\u0107, a s\u0105siad\u00f3w nie urazi\u0107. Dawniej, panie magistrze, s\u0105siedzi mogli si\u0119 wadzi\u0107, procesowa\u0107, ale jak na weselu posadzono ich razem, gaw\u0119dzili \u017cyczliwie, byli grzeczni, przepijali do siebie, odk\u0142adali wszelkie spory, \u017ceby nie psu\u0107 wesela, tak by\u0142o trzeba. Ci\u0119\u017ck\u0105 obraz\u0105 by\u0142o przej\u015b\u0107 obok kogo\u015b, nie zagaduj\u0105c cho\u0107by kilku s\u0142\u00f3w. Teraz mamy na wsi inne czasy. Dziwne. Ludzie ju\u017c nie znaj\u0105 ch\u0142opskiej grzeczno\u015bci, a pa\u0144skiej jeszcze nie znaj\u0105 i nie wiadomo, kiedy poznaj\u0105. Trudno im, bo jak\u017ce tak ca\u0142kiem bez grzeczno\u015bci, panie magistrze.<\/p>\n<p>Jeszcze o j\u0119zyku mojego dzieci\u0144stwa w kwestiach dotycz\u0105cych wypr\u00f3\u017cniania. Kiedy dziecko chcia\u0142o na nocnik, m\u00f3wi\u0142o aaa. Starsze, ale jeszcze za ma\u0142e, by uczyni\u0107 to samodzielnie, podchodzi\u0142o do kogo\u015b ze starszych: babciu, potrzebuj\u0119. Tak nas nauczono. Form: chc\u0119 siku, chc\u0119 kup\u0119, w dzieci\u0144stwie nie zna\u0142em. Nie robi\u0142em siku ani kupy, lecz wychodzi\u0142em na cienko albo na grubo. Mo\u017cna te\u017c by\u0142o: usi\u0105\u015b\u0107 na tronie albo p\u00f3j\u015b\u0107 tam, gdzie kr\u00f3l piechot\u0105 chodzi. O tym, \u017ce chodzi si\u0119 na kibel, dowiedzia\u0142em si\u0119 dopiero od pani nauczycielki.<\/p>\n<p>To, rzecz jasna, dotyczy\u0142o dzieci.<\/p>\n<p>Doro\u015bli nie artyku\u0142owali takich potrzeb. Co najwy\u017cej go\u015b\u0107 zapyta\u0142, gdzie mo\u017cna umy\u0107 r\u0119ce. Nie wyobra\u017cam sobie, \u017ceby kto\u015b ze starszych oznajmi\u0142, \u017ce chce siusiu.&#8221;<\/p>\n<p>Szkoda, \u017ce tej ksi\u0105\u017cki nie czytali r\u00f3\u017cni tw\u00f3rcy film\u00f3w i seriali, ani audycji radiowych. Oni to w\u0142a\u015bnie w ostatnich latach kszta\u0142tuj\u0105 zar\u00f3wno s\u0142ownictwo jak i obyczaje wszystkich, tych kt\u00f3rzy wi\u0119kszo\u015b\u0107 swego wolnego czasu sp\u0119dzaj\u0105 przed ekranem. No i na nieszcz\u0119\u015bcie nie czytaj\u0105 ksi\u0105\u017cek. Zw\u0142aszcza takich jak ta.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Codziennie od wigilii, cho\u0107 godzink\u0119, sp\u0119dzam nad ksi\u0105\u017ckami, kt\u00f3rymi mnie obdarowa\u0142 \u015bw. Miko\u0142aj. Ka\u017cda jest ciekawa na sw\u00f3j spos\u00f3b. Najpierw podczytywa\u0142em pami\u0119tnik carycy Katarzyny II ale mnie roze\u017ali\u0142a jej perfidia i intryganctwo. Zabra\u0142em si\u0119 wi\u0119c do autobiografii najs\u0142ynniejszej autorki krymina\u0142\u00f3w czyli Agaty Christi. Mi\u0142o by\u0142o zatopi\u0107 si\u0119 w atmosferze pocz\u0105tku XX wieku na angielskiej prowincji. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2179"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2179"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2179\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2179"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2179"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2179"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}