
{"id":221,"date":"2007-05-18T07:00:46","date_gmt":"2007-05-18T05:00:46","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=221"},"modified":"2007-05-17T12:27:34","modified_gmt":"2007-05-17T10:27:34","slug":"krotkie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/05\/18\/krotkie\/","title":{"rendered":"Kr\u00f3tkie"},"content":{"rendered":"<p><strong>Kr\u00f3tkie, mi\u0142e, a nawet weso\u0142e wiadomo\u015bci ze szczypt\u0105 zgry\u017aliwo\u015bci ale do wybaczenia i odrobin\u0105 samochwalstwa, kt\u00f3re jest mi wrodzone<br \/>\n<\/strong><\/p>\n<p>Zaczn\u0119 od sprawy najsympatyczniejszej. Heleno je\u015bli ja pami\u0119tam to reszta Przyjaci\u00f3\u0142 z Blogu na pewno te\u017c. \u017bycz\u0119 wi\u0119c Tobie (a prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c tak\u017ce nam wszystkim) by\u015b by\u0142a razem z nami w takiej formie przez kolejne d\u0142ugie lata. Starzy Gruzini w takim momencie m\u00f3wi\u0105 dzier\u017c\u0105c w r\u0119ku r\u00f3g pe\u0142en wina: Droga Jubilatko chcieliby\u015bmy widzie\u0107 Ci\u0119 w d\u0119bowej trumnie, kt\u00f3ra sporz\u0105dzona b\u0119dzie z tysi\u0105cletniego drzewa, kt\u00f3re nazajutrz po wytrze\u017awieniu,  tu w ogrodzie, zasadzimy! I to jest toast w\u0142a\u015bciwy. A my\u015bl\u0119, \u017ce \u015bwi\u0119to swe sp\u0119dzasz w najmilszym Towarzystwie (pozdrowienia dla Renaty), a co wypijesz to opiszesz!<\/p>\n<p>Aby utrzyma\u0107 si\u0119 w temacie ucztowania par\u0119 s\u0142\u00f3w o Aperitifie. A dlatego z du\u017cej litery, \u017ce to nazwa imprezy, kt\u00f3r\u0105 cyklicznie organizuje w Polsce (a pewnie i w \u015bwiecie) Sopexa. A to firma dbaj\u0105ca o propagowanie francuskiej kultury kulinarnej, francuskiego jedzenia i &#8211; co oczywiste &#8211; francuskich win. Wkr\u00f3tce b\u0119d\u0105 kolejne spotkania warszawskich smakoszy, w kt\u00f3rym\u015b ze znanych sto\u0142ecznych lokali zorganizowane w\u0142a\u015bnie przez Sopex\u0119. Tymczasem ja ju\u017c sw\u00f3j aperitif mia\u0142em na wsi. W jedn\u0105 z sob\u00f3t dotar\u0142 do mnie kosz pe\u0142en wiktua\u0142\u00f3w. By\u0142y maciupe\u0144kie (nie wi\u0119ksze ni\u017c 1,5 cm d\u0142ugo\u015bci) suche wieprzowe kie\u0142baski, par\u0119 kr\u0105\u017ck\u00f3w sera (camembert Le Rustique, chevre Chavignol), butelka wina z Doliny Rodanu czyli to co prawdziwy Francuz zabiera ze sob\u0105 na wiejski piknik. <\/p>\n<p>Nie musz\u0119 Was zapewnia\u0107, \u017ce wszystko by\u0142o pyszne. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c z w\u0142asnych zapas\u00f3w do\u0142o\u017cy\u0142em jeszcze andouillette (sprawd\u017acie co to za smako\u0142yk &#8211; warto to mie\u0107 w zamra\u017calniku) i sobotni wiecz\u00f3r by\u0142 wspania\u0142y czyli Francja elegancja jak mawia znawca tej kuchni a m\u00f3j s\u0105siad wiejski aktor W\u0142odzio Press.  <\/p>\n<p>A teraz nieco dziegciu do blogowej beczu\u0142ki miodu. Przejrza\u0142em i czytam, acz z przerwami spowodowanymi parkosyzmami z\u0142o\u015bci, ksi\u0105\u017ck\u0119 Jaimiego Olivera &#8222;Moje obiady&#8221;. Lubi\u0119 i niezwykle ceni\u0119 tego m\u0142odego angielskiego kucharza. G\u0142\u00f3wnie za odwag\u0119 i up\u00f3r w walce o obiady dla m\u0142odych Brytyjczyk\u00f3w podawane im w szkolnych sto\u0142\u00f3wkach. Pisa\u0142a o tej sprawie jaki\u015b czas temu, te\u017c z pe\u0142nym uwielbieniem, na naszym blogu Helena. Podzielam opini\u0119 Jubilatki w ca\u0142ej pe\u0142ni. Tym mocniej w\u015bcieka mnie dezynwoltura t\u0142umaczek i wydawcy. Ta wspaniale zilustrowana ksi\u0105\u017cka, z olbrzymi\u0105 liczb\u0105 fantastycznych przepis\u00f3w pe\u0142na jest translatorskich niedor\u00f3bek. No bo jak mo\u017cna napisa\u0107, \u017ce funt (miara wagi) to 2 kilogramy? <\/p>\n<p>Droga Heleno u\u017cyj tu swojego autorytetu i palnij co\u015b na ten temat. A takich sypek jest wi\u0119cej. Na dodatek stylistyka uniemo\u017cliwiaj\u0105ca zrozumienie wielu my\u015bli autora. A tak\u017ce to, \u017ce t\u0142umaczki najwyra\u017aniej nigdy nie sta\u0142y przy kuchni. Wida\u0107 to w wielu zdaniach dotycz\u0105cych technik i technologii gotowania. Nie twierdz\u0119, \u017ce ksi\u0105\u017cka jest bezu\u017cyteczna. Je\u015bli czytelnik umie powstrzyma\u0107 nerwy na wodzy, to mo\u017ce mie\u0107 z tego wielkiego i grubego tomu wiele po\u017cytku. Na szcz\u0119\u015bcie przepisy s\u0105 bardzo fajne. Gdy doko\u0144cz\u0119 lektur\u0119 napisz\u0119 o &#8222;Moich obiadach&#8221; ponownie. Ju\u017c bez z\u0142o\u015bliwo\u015bci, a z sympati\u0105 (oczywi\u015bcie tylko do autora)!<\/p>\n<p>Teraz par\u0119 s\u0142\u00f3w o przygotowaniach do nadchodz\u0105cego przyj\u0119cia w moim wiejskim ogrodzie. Dwa wielkie torty morelowe (z kwa\u015bnych konfitur w\u0142asnej produkcji) s\u0105 ju\u017c gotowe. Robi je Basia zawsze wcze\u015bniej, bo najsmaczniejsze s\u0105 gdy postoj\u0105 ze trzy doby w ch\u0142odnym miejscu. Dzi\u015b zamarynowa\u0142em 8 kg piersi g\u0119sich. W soli, czosnku, majeranku. Postoj\u0105 dob\u0119 i upiek\u0119 je z dodatkiem suszonych \u015bliwek. Zamarynowana jest te\u017c olbrzymia pol\u0119dwica wo\u0142owa (ze trzy kg) w soku wyci\u015bni\u0119tym z cytryn i w pieprzu. Te\u017c b\u0119dzie upieczona wcze\u015bniej, bo spe\u0142ni rol\u0119 zimnej przek\u0105ski. Od wczoraj le\u017cy w lod\u00f3wce silnie zwini\u0119ty w rulon olbrzymi \u0142oso\u015b (podzielony na dwa wielkie p\u0142aty i pozbawiony o\u015bci) grubo posypany (od strony mi\u0119sa) mieszank\u0105 cukru, soli morskiej i \u015bwie\u017co posiekanego koperku. P\u0142aty ryby zawini\u0119te s\u0105 \u015bci\u015ble w foli\u0119 aluminiow\u0105 i tak dotrwaj\u0105 do soboty. Wtedy oczyszcz\u0119 je z solno-cukrowo-koperkowej marynaty i u\u0142o\u017c\u0119 na p\u00f3\u0142misku. Ka\u017cdy sam b\u0119dzie sobie odkrawa\u0142 dowolne porcje smako\u0142yku rodem z Norwegii.<\/p>\n<p>Prosciuto San Daniele u\u0142o\u017cy na p\u00f3\u0142misku rze\u017anik czyli posiadacz maszyny do krojenia w\u0119dlin na p\u0142atki przezroczyste jak bibu\u0142ka. Sa\u0142aty czyli rukole i szpinak li\u015bciasty z truskawkami i jajami na twardo zrobimy na miejscu tj. na wsi. B\u0119d\u0105 te\u017c \u015bledzie na trzy sposoby, ciel\u0119cina faszerowana, zimne n\u00f3\u017cki, sery i owoce.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie wina, czysta, whisky (Lagavulin pachn\u0105cy szkockim torfem) i armaniak. Oj zapomnia\u0142em o mojej ulubionej grappie.<\/p>\n<p>Ale to nie wszystko. Reszt\u0119 robi Basia w tajemnicy przede mn\u0105. Bo ca\u0142y czas boi si\u0119, \u017ce zabraknie jad\u0142a dla trzydziestki najbli\u017cszych przyjaci\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>I na koniec zaproszenie: w niedziel\u0119 20 maja o godz. 15 b\u0119dziemy siedzie\u0107 przez 120 minut na Mi\u0119dzynarodowych Targach Ksi\u0105\u017cki w warszawskim PKiN w stoisku Wydawnictwa Nowy \u015awiat (nr 424 w sekcji D) czekaj\u0105c na Czytelnik\u00f3w! Zapraszamy!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kr\u00f3tkie, mi\u0142e, a nawet weso\u0142e wiadomo\u015bci ze szczypt\u0105 zgry\u017aliwo\u015bci ale do wybaczenia i odrobin\u0105 samochwalstwa, kt\u00f3re jest mi wrodzone Zaczn\u0119 od sprawy najsympatyczniejszej. Heleno je\u015bli ja pami\u0119tam to reszta Przyjaci\u00f3\u0142 z Blogu na pewno te\u017c. \u017bycz\u0119 wi\u0119c Tobie (a prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c tak\u017ce nam wszystkim) by\u015b by\u0142a razem z nami w takiej formie przez kolejne d\u0142ugie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/221"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=221"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/221\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=221"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=221"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=221"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}