
{"id":2211,"date":"2011-01-28T08:00:59","date_gmt":"2011-01-28T07:00:59","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2211"},"modified":"2011-01-24T11:25:20","modified_gmt":"2011-01-24T10:25:20","slug":"udana-zimowa-niedziela-z-italia-w-tle","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/01\/28\/udana-zimowa-niedziela-z-italia-w-tle\/","title":{"rendered":"Udana zimowa niedziela z Itali\u0105 w tle"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/niedziela-na-kole.jpg\"><\/a><\/p>\n<p>Nie zapowiada\u0142o si\u0119 tak mi\u0142o jak by\u0142o w rzeczywisto\u015bci. Niedzielny ranek by\u0142 ch\u0142odny i wilgotny. Ale tu\u017c przed po\u0142udniem wysz\u0142o s\u0142o\u0144ce i od razu zrobi\u0142o si\u0119 sympatycznie i znacznie cieplej.<\/p>\n<p>Najpierw Barbara pojecha\u0142a z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 bazar staroci na Kole. Wr\u00f3ci\u0142a po dw\u00f3ch godzinach bardzo zadowolona. Kupi\u0142a trzyna\u015bcie sztuk angielskiego fajansu\u00a0z 1982 roku robionego w Staffordshire i zdobionego na niebiesko wg. starych wzor\u00f3w. Pi\u0119\u0107 du\u017cych talerzy, pi\u0119\u0107 mniejszych, \u015bredni p\u00f3\u0142misek i dwie salaterki. O kosztach nie pisz\u0119, by nie dra\u017cni\u0107 ma\u0142ymi kwotami oraz nie nara\u017ca\u0107 si\u0119 na uwagi o \u017conie ok\u0142amuj\u0105cej m\u0119\u017ca po powrocie z zakup\u00f3w. A jak to wszystko wygl\u0105da to mo\u017cecie zobaczy\u0107 tu:<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2212\" title=\"niedziela-na-kole\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/niedziela-na-kole-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/niedziela-na-kole-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/niedziela-na-kole.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2213\" title=\"zakupy-niedzielne-na-kole\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/zakupy-niedzielne-na-kole-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/zakupy-niedzielne-na-kole-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/zakupy-niedzielne-na-kole.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p>Po po\u0142udniowej herbacie pojechali\u015bmy na kr\u00f3tk\u0105 wycieczk\u0119 now\u0105 tras\u0105, a w\u0142a\u015bciwie miejsk\u0105 autostrad\u0105, prowadz\u0105c\u0105 od Pow\u0105zek do wylotu na Pozna\u0144. Pi\u0119knie si\u0119 jecha\u0142o\u00a0\u00a0ale szkoda, \u017ce tak kr\u00f3tko. W jedn\u0105 stron\u0119 bowiem tylko 10 kilometr\u00f3w. Powr\u00f3t za\u015b te\u017c zaledwie 10 km. Po kilkunastu minutach byli\u015bmy na \u017boliborzu, gdzie postanowili\u015bmy odwiedzi\u0107 now\u0105 w\u0142osk\u0105 restauracj\u0119 mieszcz\u0105c\u0105 si\u0119 w dawnej kot\u0142owni przy male\u0144kiej uliczce Paw\u0142a Suzina. Troch\u0119 trwa\u0142o zanim znale\u017ali\u015bmy miejsce do zaparkowania a kilkuminutowy spacer doda\u0142 nam apetytu. Lokal jest niewielki. Na parterze stoi chyba 9 sto\u0142\u00f3w a na antresoli 4 lub mo\u017ce 5. Proste, drewniane, wygodne krzes\u0142a pozwalaj\u0105 na d\u0142ugie ucztowanie. Karta nie za obszerna ale dzi\u0119ki temu utwierdzaj\u0105ca go\u015bci, \u017ce nic tu nie bywa wcze\u015bniej gotowane a potem odgrzewane w mikrofalach.\u00a0 Obs\u0142uga sympatyczna i fachowa. A na sali t\u0142oczno (s\u0105 te\u017c stoliki rezerwowane) i gwarno. Zauwa\u017cyli\u015bmy w\u0142oska rodzin\u0119 z dzieckiem, co dobrze \u015bwiadczy o kuchni i kucharzu. Podczas oczekiwania na dania mo\u017cna obejrze\u0107 wina le\u017cakuj\u0105ce s\u0105siednim pomieszczeniu (s\u0142u\u017cy ono tak\u017ce za poczekalni\u0119 gdy nie ma wolnych miejsc) i zam\u00f3wi\u0107 ulubione butelki. I prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c kupi\u0142em dwie flasze: soave i gavi za \u0142\u0105czn\u0105 kwot\u0119 88 z\u0142.<\/p>\n<p>Jako, \u017ce by\u0142a to wczesna pora popo\u0142udniowa nie jedli\u015bmy du\u017cej kolacji tylko lekki lunch: szpinak sma\u017cony na ma\u015ble w sosie z gorgonzol\u0105 i czosnkiem, toska\u0144sk\u0105 zup\u0119 pomidorow\u0105 z kleksem ze \u015bmietany, ravioli z grzybami w sosie sza\u0142wiowym oraz\u00a0risotto al vodka e funghi porcini. Na przysz\u0142y raz od\u0142o\u017cyli\u015bmy spotkanie z carpaccio z pol\u0119dwicy wo\u0142owej w sosie koniakowym, tak\u017ce z spaghetti aglio, olio,\u00a0 peperoncino e speck\u00a0a tak\u017ce z\u00a0krewetkami sma\u017conymi z czosnkiem, ostr\u0105 papryczk\u0105 w sosie winno-ma\u015blanym na makaronie tagliatelle, albo mo\u017ce z duszonym udkiem kaczym marynowanym w pomara\u0144czy z warzywami doprawionymi grapp\u0105.<\/p>\n<p>Na deser ju\u017c nie skusili\u015bmy si\u0119 i zako\u0144czyli\u015bmy obiad male\u0144k\u0105 fili\u017cank\u0105 espresso podanym jak trzeba czyli z ko\u017cuszkiem piany (crema) i szklaneczk\u0105 lodowatej wody.<\/p>\n<p>Espresso\u00a0&#8211; jego aromat i smak\u00a0&#8211; przeni\u00f3s\u0142 nas z \u017boliborza wprost na wzg\u00f3rza Toskanii. Ca\u0142o\u015b\u0107 wydatk\u00f3w nie przekroczy\u0142a 120 z\u0142. (Wino p\u0142acone by\u0142o osobno.)<br \/>\nAby podtrzyma\u0107 t\u0119 atmosfer\u0119 pognali\u015bmy szybko do domu i butelk\u0119 gavi wystawili\u015bmy na balkon. Gdy tylko sko\u0144cz\u0119 ten tekst wino wr\u00f3ci do pokoju ju\u017c we w\u0142a\u015bciwej temperaturze. A ser (oczywi\u015bcie bursztyn) po\u0142amany na grudki le\u017cy i nabiera pokojowej temperatury czyli takiej, w kt\u00f3rej jest najpyszniejszy.<br \/>\nNo wi\u0119c widzicie jaka to by\u0142a przyjemna niedziela.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie zapowiada\u0142o si\u0119 tak mi\u0142o jak by\u0142o w rzeczywisto\u015bci. Niedzielny ranek by\u0142 ch\u0142odny i wilgotny. Ale tu\u017c przed po\u0142udniem wysz\u0142o s\u0142o\u0144ce i od razu zrobi\u0142o si\u0119 sympatycznie i znacznie cieplej. Najpierw Barbara pojecha\u0142a z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 bazar staroci na Kole. Wr\u00f3ci\u0142a po dw\u00f3ch godzinach bardzo zadowolona. Kupi\u0142a trzyna\u015bcie sztuk angielskiego fajansu\u00a0z 1982 roku robionego w Staffordshire [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2211"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2211"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2211\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2211"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2211"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2211"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}