
{"id":2217,"date":"2011-02-04T08:00:28","date_gmt":"2011-02-04T07:00:28","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2217"},"modified":"2011-02-04T11:55:50","modified_gmt":"2011-02-04T10:55:50","slug":"na-szembeka-prawie-jak-w-la-boceria","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/02\/04\/na-szembeka-prawie-jak-w-la-boceria\/","title":{"rendered":"Na Szembeka prawie jak w la Boqueria"},"content":{"rendered":"<p>Pierwszy raz w tym roku wybrali\u015bmy si\u0119 na bazar Szembeka. Nie byli\u015bmy tam par\u0119 miesi\u0119cy wi\u0119c \u0142atwo nam by\u0142o zauwa\u017cy\u0107 spore zmiany. Ten bazar jest naszym zdaniem najsympatyczniejszy i najlepiej zaopatrzony ze wszystkich sto\u0142ecznych targowisk. Co prawda tytu\u0142 tej relacji jest nieco na wyrost ale za jaki\u015b czas b\u0119dzie na pewno prawdziwy. Bazar Szembeka bowiem cywilizuje si\u0119 na pot\u0119g\u0119.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2220\" title=\"ryby-swieze-na-pl-szembeka\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/ryby-swieze-na-pl-szembeka-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/ryby-swieze-na-pl-szembeka-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/ryby-swieze-na-pl-szembeka.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p><em>Wszystkie \u015bwie\u017ce ryby s\u0105 ju\u017c wypatroszone<\/em><\/p>\n<p>Po pierwsze przed bazarem nie ma \u017cadnych \u015bmieci. Po drugie\u00a0&#8211; nic nie \u015bmierdzi. Nawet stoiska rybne i serowarskie s\u0105 nad wyraz apetyczne i powiedzia\u0142bym aromatyczne. Po trzecie\u00a0&#8211; w\u015br\u00f3d nowo\u015bci s\u0105 doskona\u0142e ryby w\u0119dzone, w tym np. jesiotry, mi\u0119tusy czy dorsze a nie wy\u0142\u0105cznie pstr\u0105gi. Kupione (bo by\u0142y tak apetyczne) w\u0119dzone szprotki znikn\u0119\u0142y w naszych brzuchach b\u0142yskawicznie, zagryzane te\u017c na bazarze kupionym wspania\u0142ym wiejskim chlebem z mas\u0142em z tzw. ose\u0142ki. Tak dobrych szprotek, kupionych nie nad Ba\u0142tykiem a w stolicy, jeszcze nie jedli\u015bmy.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2219\" title=\"ryby-wedzoen-na-bazarze-szembeka\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/ryby-wedzoen-na-bazarze-szembeka-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/ryby-wedzoen-na-bazarze-szembeka-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/ryby-wedzoen-na-bazarze-szembeka.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p><em>Na pierwszym planie w\u0119dzone szprotki<\/em><\/p>\n<p>Podobne zachwyty mog\u0119 powt\u00f3rzy\u0107 na temat bundza i koziego twaro\u017cku. W dodatku twaro\u017cek jest wy\u0142\u0105cznie m\u00f3j, bo innych odstrasza lekki zapach charakterystyczny dla kozich serk\u00f3w.<\/p>\n<p>W stoiskach owocowo-warzywnych kolorowo. R\u00f3\u017cne odmiany jab\u0142ek i polskich, i z r\u00f3\u017cnych stron \u015bwiata. Ciesz\u0105 oczy pomara\u0144cze i mandarynki. S\u0105 tak\u017ce stosunkowo ma\u0142o jeszcze popularne w Polsce pyszne chi\u0144skie \u015bliweczki\u00a0 liczi. Kupili\u015bmy ich troch\u0119 ale wi\u0119ksz\u0105 uwag\u0105 obdarzali\u015bmy warzywa: dorodne kalafiory i bardzo lubian\u0105 w naszym domu bia\u0142\u0105 rzodkiew. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu by\u0142a na bazarze tak\u017ce brukiew. O tym dawno zapomnianym warzywie pisa\u0142em kiedy\u015b, gdy ogrodnik-amator Marek Przybylik obdarowa\u0142 nas kilkunastoma gigantycznymi bulwami brukwi. Przyrz\u0105dzili\u015bmy j\u0105 na kilka sposob\u00f3w i wprawili\u015bmy w stan os\u0142upienia (i zadowolenia tak\u017ce) go\u015bci. Po okresie n\u0119dzy i g\u0142odu (zw\u0142aszcza w czasie II wojny) brukiew traktowano pogardliwie. Ca\u0142kiem nies\u0142usznie\u00a0&#8211; to pyszne i zdrowe warzywo. No i prosz\u0119\u00a0&#8211; wraca na bazarowe stragany czyli, \u017ce kto\u015b j\u0105 kupuje. Kupi\u0142em wi\u0119c i ja, bo zapasy Marka dawno si\u0119 sko\u0144czy\u0142y.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2218\" title=\"owoce-i-warzywa-na-bazarze-szembeka\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/owoce-i-warzywa-na-bazarze-szembeka-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/owoce-i-warzywa-na-bazarze-szembeka-300x225.jpg 300w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/01\/owoce-i-warzywa-na-bazarze-szembeka.jpg 640w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<p>Nie zatrzymywali\u015bmy si\u0119 przy stoiskach mi\u0119snych mimo, \u017ce wygl\u0105da\u0142y nad wyraz kusz\u0105co a ceny by\u0142y znacznie ni\u017csze ni\u017c u nas czyli za Wis\u0142\u0105, poniewa\u017c mamy w zamra\u017calniku i jagni\u0119cin\u0119, i g\u0119\u015b z Ko\u0142udy, i osso buco, kt\u00f3re wkr\u00f3tce trafi\u0105 do brytfanny. Uleg\u0142em dopiero na widok w\u0119dzonej piersi kurczaka. Ale by\u0142 to doprawdy male\u0144ki kawa\u0142ek.<\/p>\n<p>Wracali\u015bmy wi\u0119c przez Most Siekierkowski bardzo zadowoleni z wycieczki. A b\u0119dziemy jeszcze szcz\u0119\u015bliwsi gdy przy kt\u00f3rej\u015b nast\u0119pnej wyprawie znajdziemy na bazarze Szembeka male\u0144k\u0105 knajpk\u0119 (na wz\u00f3r otwartych lokalik\u00f3w w barcelo\u0144skiej La Boqueria), w kt\u00f3rej z tutejszych produkt\u00f3w b\u0119d\u0105 przyrz\u0105dzane pyszne, ma\u0142e dania.\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwszy raz w tym roku wybrali\u015bmy si\u0119 na bazar Szembeka. Nie byli\u015bmy tam par\u0119 miesi\u0119cy wi\u0119c \u0142atwo nam by\u0142o zauwa\u017cy\u0107 spore zmiany. Ten bazar jest naszym zdaniem najsympatyczniejszy i najlepiej zaopatrzony ze wszystkich sto\u0142ecznych targowisk. Co prawda tytu\u0142 tej relacji jest nieco na wyrost ale za jaki\u015b czas b\u0119dzie na pewno prawdziwy. Bazar Szembeka bowiem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2217"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2217"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2217\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2217"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2217"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2217"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}