
{"id":222,"date":"2007-05-21T11:43:14","date_gmt":"2007-05-21T09:43:14","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=222"},"modified":"2007-05-21T12:00:19","modified_gmt":"2007-05-21T10:00:19","slug":"dwa-dni-z-zycia-wzorowego-ucznia-dionizosa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2007\/05\/21\/dwa-dni-z-zycia-wzorowego-ucznia-dionizosa\/","title":{"rendered":"Dwa dni z \u017cycia wzorowego ucznia Dionizosa"},"content":{"rendered":"<p>By\u0142o, min\u0119\u0142o. Zosta\u0142y wspomnienia, par\u0119 prezent\u00f3w i b\u00f3l kr\u0119gos\u0142upa. Tak si\u0119 czuje cz\u0142owiek 65-letni. Czyli \u017cadna kolejna granica nie zosta\u0142a przekroczona. A prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c,\u00a0czuj\u0119 si\u0119 znacznie milej ni\u017c kiedykolwiek, bo sp\u0119dzi\u0142em wspania\u0142e godziny z najbli\u017cszymi, i to od wielu wielu lat, przyjaci\u00f3\u0142mi, a nast\u0119pnego dnia z ca\u0142kiem nowymi, poznanymi dzi\u0119ki blogowi i audycjom w TOK FM.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nO przyj\u0119ciu na wsi nie b\u0119d\u0119 si\u0119 rozpisywa\u0142, bo te same historyjki powtarzaj\u0105 wielokrotnie tylko sklerotyczni staruszkowie. Menu przecie\u017c ju\u017c przedstawi\u0142em. Chwali\u0107 si\u0119 zbytnio i pisa\u0107, \u017ce wszystkie dania uda\u0142y si\u0119 to nieelegancko. Mo\u017ce dodam tylko tyle: po sze\u015bciu godzinach ucztowania na p\u00f3\u0142miskach zosta\u0142y tylko okruszki. A by\u0142o tego niema\u0142o. Znaczy &#8211; smakowa\u0142o.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nMo\u017ce wi\u0119c napisz\u0119 par\u0119 s\u0142\u00f3w o oryginalnych prezentach, a przede wszystkim o go\u015bciach. Najwi\u0119ksze zainteresowanie wzbudzi\u0142a maszyna do otwierania butelek wina. Mam wprawdzie par\u0119 korkoci\u0105g\u00f3w, w tym jeden m\u00f3j ulubiony, przywieziony z Laguiole, ale Wojtek Druszcz (najwspanialszy fotoreporter \u015bwiata i okolic), kt\u00f3ry zawsze celowa\u0142 w podarkach niezwyk\u0142ych, tym razem przytaska\u0142 w sporej walizeczce urz\u0105dzenie wymagaj\u0105ce przytwierdzenia do sto\u0142u (w tym wypadku by\u0142o to okno werandy). Opisanie tego ustrojstwa jest bardzo trudne, ogranicz\u0119 si\u0119 wi\u0119c do stwierdzenia: dzia\u0142a. A wygl\u0105da jak por\u0119czna domowa gilotyna! Wk\u0142ada si\u0119 butl\u0119 wina w metalowy uchwyt, wielk\u0105 d\u017awigni\u0105 wykonuje si\u0119 ruch w g\u00f3r\u0119 i w d\u00f3\u0142 i&#8230; w r\u0119ku zostaje butelka ju\u017c bez korka. Tak to nas wszystkich zimpresjonowa\u0142o, \u017ce ani si\u0119 obejrzeli\u015bmy, gdy otworzyli\u015bmy 15 flasz\u0119. Tu nast\u0105pi\u0142a (chwilowa) przerwa.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"wyborZakasekLososCzyliGravalaks.JPG\" height=\"254\" alt=\"wyborZakasekLososCzyliGravalaks.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/wyborZakasekLososCzyliGravalaks.JPG\" width=\"350\" align=\"middle\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p><em><strong>na fot<\/strong>. wyb\u00f3r zak\u0105sek, w g\u0142\u0119bi \u0142oso\u015b (gravalaks)<br \/>\n\u00a0 <\/em><\/p>\n<p>Drugi bardzo przydatny, a oryginalny podarek to rusztowanie pozwalaj\u0105ce czyta\u0107 ksi\u0105\u017cki kucharskie przy kuchni. Wygl\u0105da jak podstawka do nut dla wiolonczelisty lub dyrygenta. I ma dwie zak\u0142adki, czyli metalowe kulki wisz\u0105ce na cienkich \u0142a\u0144cuszkach. Cuuudo!<br \/>\n\u00a0<br \/>\nPrzy stole i w ca\u0142ym ogrodzie by\u0142o nie tylko smacznie, ale i weso\u0142o, i ciekawie. Wyobra\u017acie sobie te \u017carty odgrywane przez W\u0142odka Pressa, te spory wywo\u0142ywane opowie\u015bciami Andrzeja Paczkowskiego (tak, tak, to ten historyk, o kt\u00f3rym my\u015blicie i przy okazji jeden z wybitniejszych polskich himalaist\u00f3w), te riposty Ma\u0107ka Wierzy\u0144skiego (dzi\u015b TVN 24, a dawniej nowojorski &#8222;Nowy Dziennik&#8221;, a w zamierzch\u0142ych czasach &#8222;Kultura&#8221;) czy Gienka Smolara (niegdy\u015b sekcja polska BBC &#8211; pozdrowienia dla Heleny!).<br \/>\n\u00a0<br \/>\nNie opisz\u0119 ca\u0142ej trzydziestki, bo blog p\u0119knie z nadmiaru atrakcji. Z mojego nastroju wida\u0107, \u017ce by\u0142o fajnie. Zw\u0142aszcza \u017ce pogoda dopisa\u0142a, \u017curawie za p\u0142otem wrzeszcza\u0142y, a wiewi\u00f3rki hasa\u0142y po drzewach.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"rodzina.JPG\" height=\"235\" alt=\"rodzina.JPG\" src=\"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/rodzina.JPG\" width=\"350\" align=\"middle\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p><em><strong>na fot<\/strong>. moja c\u00f3rka Agata, \u017cona Barbara i\u00a0historyk, profesor Jan Kofman<\/em><br \/>\n\u00a0<br \/>\n\u00a0<br \/>\nTak\u017ce udane by\u0142o niedzielne popo\u0142udnie. Na Targach w Pa\u0142acu Kultury siedzieli\u015bmy dwie godziny bez przerwy gaw\u0119dz\u0105c z go\u015b\u0107mi i podpisuj\u0105c ksi\u0105\u017cki. Byli specjalni wys\u0142annicy <strong><em>Alicji z Kingston<\/em><\/strong> (jak ona ich zmobilizowa\u0142a przez ten ocean?!) i zrobili zdj\u0119cia, kt\u00f3re pewnie do niej dotar\u0142y. By\u0142o przemi\u0142e spotkanie z <strong><em>Misiem 2<\/em><\/strong>, kt\u00f3ry przywi\u00f3z\u0142 pi\u0119kny prezent, czyli sztych w\u0142oski w\u0142asnor\u0119cznie oprawiony. <em>Mi\u015b 2<\/em> jest bowiem doskona\u0142ym kucharzem (co widzimy systematycznie na podrzucanych fotkach) i r\u00f3wnie doskona\u0142ym ramiarzem (co teraz tak\u017ce mo\u017cecie zobaczy\u0107). W\u015br\u00f3d innych targowych go\u015bci byli g\u0119sto reprezentowani s\u0142uchacze &#8222;Kuchni \u015bwiata&#8221; w TOK FM,\u00a0czyli s\u0142uchaj\u0105ca i czytaj\u0105ca publiczno\u015b\u0107 znaj\u0105ca si\u0119 na smako\u0142ykach.<\/p>\n<p>By\u0142y to wi\u0119c naprawd\u0119 cudne dwa dni maja. A ten b\u00f3l kr\u0119gos\u0142upa wspomniany na pocz\u0105tku to zwrot retoryczny w celu epatowania czytelnik\u00f3w (raczej czytelniczek) wiekiem. Cho\u0107 &#8211; prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c &#8211; nic nie boli, a po Targach jeszcze pogna\u0142em do redakcji na dy\u017cur, bo jestem wydawc\u0105 nast\u0119pnego (21.) numeru &#8222;Polityki&#8221;. Po powrocie za\u015b i kr\u00f3tkim \u015bnie pisz\u0119 t\u0119 relacj\u0119 (a jest 5.45 rano). Zaraz b\u0119dzie \u015bniadanie (oczywi\u015bcie zrobione przeze mnie, i dopiero zapach herbaty poruszy Basi\u0119 i zmusi do wstania), a potem praca, czyli redagowanie tzw. gor\u0105cych stron &#8222;Polityki&#8221;. Do domu wr\u00f3c\u0119 ko\u0142o 19.<br \/>\n\u00a0<br \/>\nNa koniec wi\u0119c krzykn\u0119 sam do siebie: Niech \u017cyje wiek dojrza\u0142y! Nie b\u00f3jcie si\u0119 go. I tylko b\u0105d\u017acie aktywni.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p><strong>PS<\/strong>.<br \/>\nOczywi\u015bcie serdecznie dzi\u0119kuj\u0119 za wszystkie \u017cyczenia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>By\u0142o, min\u0119\u0142o. Zosta\u0142y wspomnienia, par\u0119 prezent\u00f3w i b\u00f3l kr\u0119gos\u0142upa. Tak si\u0119 czuje cz\u0142owiek 65-letni. Czyli \u017cadna kolejna granica nie zosta\u0142a przekroczona. A prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c,\u00a0czuj\u0119 si\u0119 znacznie milej ni\u017c kiedykolwiek, bo sp\u0119dzi\u0142em wspania\u0142e godziny z najbli\u017cszymi, i to od wielu wielu lat, przyjaci\u00f3\u0142mi, a nast\u0119pnego dnia z ca\u0142kiem nowymi, poznanymi dzi\u0119ki blogowi i audycjom w TOK [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/222"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=222"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/222\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=222"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=222"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=222"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}