
{"id":2225,"date":"2011-02-07T08:00:05","date_gmt":"2011-02-07T07:00:05","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=2225"},"modified":"2011-02-06T11:57:47","modified_gmt":"2011-02-06T10:57:47","slug":"cru-to-prestiz-ale-i-pieniadze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2011\/02\/07\/cru-to-prestiz-ale-i-pieniadze\/","title":{"rendered":"Cru to presti\u017c ale i pieni\u0105dze"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/nowe-wina.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-2226\" title=\"nowe-wina\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/nowe-wina-225x300.jpg\" alt=\"\" width=\"225\" height=\"300\" srcset=\"\/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/nowe-wina-225x300.jpg 225w, \/adamczewski\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/nowe-wina.jpg 360w\" sizes=\"(max-width: 225px) 100vw, 225px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Kupi\u0142em ostatnio kilka butelek wina, kt\u00f3rych dot\u0105d nie zna\u0142em. Tym razem by\u0142o to wino francuskie z regionu Bordeaux (na fot. wy\u017cej)\u00a0oraz z Doliny Rodanu. Nie chc\u0105c pi\u0107 byle czego (zw\u0142aszcza, \u017ce rzadko znajduj\u0119 co\u015b lepszego ni\u017c moje ulubione z w\u0142oskiego po\u0142udnia) pilnie studiowa\u0142em teksty nalepek. Wszystkie mia\u0142y w\u015br\u00f3d innych napis\u00f3w tak\u017ce s\u0142owo &#8222;cru&#8221;. I w\u00f3wczas przypomnia\u0142o mi si\u0119 pouczenie Marka Kondrata, by do tych okre\u015ble\u0144 podchodzi\u0107 z ograniczonym zaufaniem.<\/p>\n<p>Francuski termin &#8222;cru&#8221; najcz\u0119\u015bciej t\u0142umaczy si\u0119 jako wzrost. Upowszechnienie terminu &#8222;cru&#8221; w odniesieniu do win nast\u0105pi\u0142o w po\u0142owie XIX w., kiedy podzielono wina bordoskie (g\u0142\u00f3wnie z Medoc) na pi\u0119\u0107 klas jako\u015bciowych (Premiers Crus do Cinquiemes Crus). Oczywi\u015bcie miejsce w hierarchii crus oznacza\u0142o nie tylko presti\u017c, ale r\u00f3wnie\u017c cen\u0119 wina.<\/p>\n<p>\u015aladem Medoc posz\u0142y inne regiony winiarskie we Francji, wprowadzaj\u0105c w\u0142asne klasyfikacje jako\u015bciowe. Hermetyczno\u015b\u0107 klasyfikacji z 1855 r. wymusi\u0142a tak\u017ce utworzenie odr\u0119bnego, nowego podzia\u0142u w samym Medoc (tzw. cru bourgeois). Obecno\u015b\u0107 na etykiecie terminu &#8222;cru&#8221; oznacza zwykle ponadprzeci\u0119tn\u0105 jako\u015b\u0107, ale i tu nale\u017cy zachowa\u0107 ostro\u017cno\u015b\u0107. Na przyk\u0142ad w Saint Emilion napis &#8222;cru&#8221; wyst\u0119puje prawie na ka\u017cdej nalepce (nale\u017cy szuka\u0107 okre\u015blenia &#8222;grand cru&#8221; lub, jeszcze lepiej, &#8222;premiers grand cru&#8221;), a w Prowansji ma znaczenie wy\u0142\u0105cznie historyczne. Poza Francj\u0105 termin &#8222;cru&#8221; zwykle oznacza niewiele wi\u0119cej ni\u017c ambicje poszczeg\u00f3lnych producent\u00f3w.<\/p>\n<p>Po tej lekcji nieco zmieni\u0142em zawarto\u015b\u0107 swego koszyka. I teraz b\u0119d\u0119 po kolei sprawdza\u0142 zgodno\u015b\u0107 tre\u015bci etykiety z zawarto\u015bci\u0105 butelki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kupi\u0142em ostatnio kilka butelek wina, kt\u00f3rych dot\u0105d nie zna\u0142em. Tym razem by\u0142o to wino francuskie z regionu Bordeaux (na fot. wy\u017cej)\u00a0oraz z Doliny Rodanu. Nie chc\u0105c pi\u0107 byle czego (zw\u0142aszcza, \u017ce rzadko znajduj\u0119 co\u015b lepszego ni\u017c moje ulubione z w\u0142oskiego po\u0142udnia) pilnie studiowa\u0142em teksty nalepek. Wszystkie mia\u0142y w\u015br\u00f3d innych napis\u00f3w tak\u017ce s\u0142owo &#8222;cru&#8221;. I w\u00f3wczas [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2225"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2225"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2225\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2225"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2225"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2225"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}